Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Cień krzyku: Prolog

08.12.2016
Początek nie wnosi nic ciekawego, istotnego, dlatego sugerowałbym usunąć wszystko do dialogu. Opis wyglądu mamy jest na plus. Wyjaśnienia na temat nieobecności ojca są niepotrzebnymi wypełniaczami, jak i wstęp. „Ciocia jest siostrą mamy” – nie gadaj ;-). Opis wyglądu cioci, mimo, że doceniam, że Ci się chciało, to… jesteśmy na trzeciej stronie, przejdźmy do czegoś interesującego, naprawdę wystawiasz tu cierpliwość dzisiejszego czytelnika na wielką próbę. Reakcja matki na porównanie do ojca już lepsza, coś drgnęło. „Nie odwzajemniłam uścisku i tylko czekałam, aż przestanie mnie obejmować” – to jest dobre i nie popełniłaś tym razem nietaktu, którym byłoby dodatkowe sprostowanie czytelnikowi dlaczego główna bohaterka zrobiła tak, a nie inaczej. Twoje dialogi są staranne. Wypowiedź Emily mogłabyś przerwać już nieco wcześniej dodając jakieś szczegóły z jej postawy. Ogólnie dobrze opisujesz szczegóły dotyczące postaci, ale wydaje mi się, że zapominasz o opisie otoczenia; brakuje informacji o pogodzie, porze dnia, wyglądzie wnętrz czy pobliskich widoków, sam „asfalt” nieszczególnie działa na wyobraźnię ;-p. Scena przedstawiająca przyjaźń z Emily to najlepsza część tego utworu, pod koniec nieco ją psujesz, zobacz: „Wtedy usłyszałam jej płacz. Płakała, bo wyjeżdżałam. Płakała przeze mnie. Natychmiast poczułam nieprzyjemny skurcz w sercu, który pojawiał się zawsze, gdy czułam się winna.
– Przepraszam” – spróbuj na chwilę wyrzucić z tego fragmentu „Płakała, bo wyjeżdżałam. Płakała przeze mnie.” i „który pojawiał się zawsze, gdy czułam się winna.” i przeczytaj jeszcze raz, powinnaś zauważyć, że to co usunęłaś samo pojawi się w „głowie”, bo wyniknie z kontekstu. Wiadomo, że Emily płacze, bo się rozstają i wiadomo, że główna bohaterka czuję się winna, bo przeprasza, więc niepotrzebnym jest to pisać, zwłaszcza, że takie „tłuczenie” psuje odbiór.

Doczytałem do końca. Trochę nawet się zaskoczyłem, bo początek nie wróżył dobrze tej historii, jednak nabrała ona wdzięku w miarę czytania. Poza wspomnianymi problemami, myślę, że mogłabyś nieco wyraźniej nakreślić główną bohaterkę, bo wydaje się nieco szara przy reszcie postaci, nie mówię, że ma być nie wiadomo jaka, ale by wypłynęło na wierzch więcej (i prędzej) jej cech charakteru, by czytelnik szybko się mógł do niej przekonać, by mógł wyraźniej dostrzec, że dla niej ten wyjazd do też duży stres. Przydałoby się nakreślić bardziej cele i/lub problemy, bo wiemy, że dziewczyna wyjeżdża, ale czy ta podróż będzie na tyle intrygująca, że będziemy chcieli jej towarzyszyć? Pomyśl nad tym, możesz też poczytać nasz poradnik, polecam punkty: rażący subiektywizm, wiarygodność, zanik motywów i więź emocjonalna z bohaterem. Opisy zachowań, szczegółów postaci i dialogi (choć powinnaś sprawdzić sobie regułkę na ich prawidłowy zapis, jest prosta do zapamiętania i łatwa do znalezienia w sieci) to z pewnością Twoje najmocniejsze strony. Zwłaszcza opis tych przyjacielskich więzi to najurokliwsze cechy tego utworu. Czy chciałbym poczytać dalej?, chyba tak, ale będę oczekiwał, że odrobisz zadanie domowe w kolejnym rozdziale :-). Zachęcam do aktywniejszego udziału w życiu strony, wzięciu udziału w naszym konkursie jako komentator. Pozdrawiam.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska