Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Krótkie opowiadanie na dobranoc

06.05.2017
Miałam problem z dokończeniem tego utworu, a jest przecież bardzo krótki. Nie wiem nawet, jak go zakwalifikować - nie jest to opowiadanie ani nowela, nie jest to proza poetycka ani sama poezja. Ale mniejsza, ot, krótki utwór, po którym w mojej głowie nie zostaje nic. Może jedynie dość mglisty zarys - jakaś dziewczyna, jakiś żal, jakiś tani motel, jakaś śmierć. Każdemu z nich poświęciłeś tak niewiele uwagi, że aż wpadłam w konsternację. W końcu doszłam do wniosku, że to zabieg celowy (miniaturka pretendująca do tekstu podejmującego jakieś uniwersalne doświadczenia). Niestety, muszę uczciwie dodać, że się nie udało. Zarówno sceneria, jak i postać główna pozostają rozmyte, nie jednak w wymiarze narracji totalnej, ale po prostu nie udało Ci się ich powołać do życia. Mnie jako czytelnika takie lekceważące podejście do tekstu mocno razi. Mam wrażenie, że tekst powstał tylko po to, aby skanalizować jakieś negatywne emocje. W porządku, jeśli czemuś się przysłużył - to dobrze, natomiast w perspektywie twórczości literackiej, którą chcesz poddać konstruktywnej ocenie – nie bardzo wiem, na co liczysz.
A oto pierwszy zgrzyt:
„A i samo łóżko, o którym mowa nie należało do najwygodniejszych, jednak leżącej na nim dziewczynie wcale to nie przeszkadzało.” -> „łóżko … nie należało …, jednak leżącej na nim …” „należało”, „leżącej” – dość podobne w brzmieniu wyrazy o odmiennym znaczeniu, jakoś to nieładnie się składa.
Mam też zastrzeżenia do wypowiadanych przez dziewczynę słów. Najpierw zwrot do osoby trzeciej:
„Gdzie on jest”
„Przecież obiecał”
A na końcu nagle druga:
„- Wybacz mi... - wyszeptała znów próbując nerwowo złapać oddech.” -> do kogo ona się zwraca? Jasne, do tego, który odszedł, skrzywdził etc, ale w tekście to jest tylko domysł. Na tle poprzednich zwrotów – niekonsekwencja.
„Wszystko to wyglądało tak, jakby z opowiadania któregoś z podróżników wychwytywać jedynie pojedyncze wyrazy, po czym łączyć je w zdania próbując stworzyć z tego coś sensownego.” -> temu zdaniu, mimo widocznych chęci, po prostu brakuje sensu.
Dalej wypunktowywać nie ma potrzeby.
Reasumując, aby komentator mógł wykonać swoją pracę, musi mieć materiał, a nie tylko jego słaby szkic. Dlatego proponuję przysiąść do tekstu jeszcze raz, albo – jeśli faktycznie spełnił już swoją rolę – napisać coś innego.
Moja reakcja może jest ostra, ale nie piszę tego po to, aby zawrócić Cię z drogi. Początki bywają trudne, a to jest tekst, w moim odczuciu, bardzo amatorski. Albo, jak wspomniałam, wyraziłeś lekceważenie wobec czytającego. Na to musisz wziąć poprawkę, bo przecież nie piszesz tylko dla siebie – wnioskuję po Twojej tu obecności. Jeśli zaś rzecz tylko w amatorstwie - kubeł zimnej wody powinien zmotywować do zakasania rękawów.
Życzę pomyślności i wytrwałości przy kolejnych próbach.
Pozdrawiam!
Od: Pióroman szMery
twarz żeńska
10.05.2017
Faktem jest, że utwór pomógł w pozbyciu się negatywnych emocji, jednak nie był pomysłem samym w sobie na takie wyjście. Było źle, siadłem, napisałem i o dziwo zrobiło się nieco lepiej.

Co do lekceważenia czytelnika nic z tych rzeczy, to jest tekst bardzo amatorski bo ja sam jestem totalnym amatorem (tekstów w mojej przysłowiowej szufladzie na dysku jest może 4-5) i zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego też kubeł zimnej wody (chociaż z odrobiną ostrości) jak najbardziej się przyda,

Uwagi cenne, wezmę je sobie do serca i innych starych tekstów raczej nie pokażę tutaj, bo pewnie odbiłyby się echem tych samych błędów. Ruszę dalej na tej stronie tylko z czymś nowym i teraz to wiem :)

Dziękuje za poświęcony czas na komentarz, zawsze dobrze poznać czyjąś opinię - zwłaszcza jeśli jest się amatorem i szuka wskazówek.

Pozdrawiam serdecznie
Maciek
Od: Autor SeraphiN
twarz męska
06.04.2017
Hmm.. Opowieść tragiczna, dramat, zazwyczaj poruszający, ze względu na czyn, który wydaje się dość kontrowersyjny i zakazany. Zrozumienie człowieka, który jest w stanie targnąć się na swoje życie, jest tutaj kluczowe i powinno dominować. Tymczasem brak jakichkolwiek wskazówek, cech, bliższych opisów bohaterki, które pozwoliłyby na wczucie się w jej sytuację czy chociaż współczucie jej. Nie tworzysz zupełnie więzi z nią, nie wiadomo czy jej współczuć, czy może on nie przyszedł, bo ona zawiniła, w sumie nic nie wiadomo. Napisałeś krótki tekst, taki trochę szkic, który w sumie nic nie wnosi, niczym nie zaczepia czytelnika, nie intryguje. To co natomiast bardzo mi się podoba, to szczegółowy opis okna, podoba mi się ten motyw, wprowadza ciekawą atmosferę. Poza informacją ze wstępu niewiele widzę, pomieszczenie jest ciemne, jednak ilość informacji o nim wystarcza mi, aby je poczuć. Okno w tym bardzo pomaga.
W samej narracji, czasem piszesz bezosobowo, co trochę mąci odbiór. Przykład:

Wyszeptane słowa wzmocniły niepotrzebnie świadomość samotności, a JEJ po policzkach spłynęło kilka łez.

Obwinianie ukochanego, które powinno przynieść ukojenie, raniło JĄ jeszcze mocniej.

caps lock - dopisane.
Ogólnie krótka historia, brak jej głębi uczuć, jakiejś sympatii do bohaterki. To wszystko wydaje się tak luźno napisane, na kolanie, taki eksperyment, na zasadzie, ciekawe co z tego wyjdzie. Można by to dopracować, albo po prostu iść dalej bogatszy w kolejne pisarskie doświadczenie.
Pozdrawiam.
Od: Pióroman Albi
twarz żeńska
10.05.2017
Dziękuje bardzo za komentarz i cenne uwagi.

Myślę, że nie ma sensu składać w całość szklanki, która rozbiła się o ziemię. Tekst jest jaki jest i taki pewnie zostanie.
Jedyny słuszny kierunek to wziąć wszystkie uwagi do serca i ruszyć do przodu, ale koniecznie z nowym tekstem.

Pozdrawiam serdecznie
Maciek
Od: Autor SeraphiN
twarz męska
27.12.2016
Zacząłbym to bardziej konkretnie od wypowiedzi dziewczyny, to wszystko wcześniej niewiele wnosi. Piszesz nam później, że dziewczyna jest smutna, płacze, przez faceta, ale „na słowo” nie uwierzymy; nie znamy jeszcze dziewczyny, a streszczenie jej problemu tego nie nadrobi. Później dziewczyna robi sobie krzywdę i najprawdopodobniej popełnia samobójstwo, ale nie będzie to miało większego znaczenia dla czytelnika, bo dziewczyna jest kompletnie białą kartą. Nic o niej nie wiemy, ciężko dlatego będzie komukolwiek o nią dbać. Rozumiem, że chciałaś przekazać tutaj pewien ładunek emocjonalny, ale tego typu sytuację można by łatwiej/lepiej przekazać w formie wiersza. Tak krótka forma prozy bez kontekstu, bez zżycia się z bohaterem po prostu nie zadziała. Jeśli nie poznamy charakteru i nie przeżyjemy większego skrawka życia z bohaterką to po prostu w to nie zawierzymy i nie wczujemy się wystarczająco by cokolwiek poczuć. Zapraszam Cię do zapoznania się z naszym poradnikiem jaki i większej aktywności na portalu. Pozdrawiam.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
29.12.2016
Po pierwsze CHCIAŁEŚ, to tak żeby wyjaśnić od razu na początku, bo mój nick może być nie do końca "jasny" w tym kontekście :)

Rozumiem, że należałoby przy takim rozwoju wydarzeń poświęcić więcej czasu na początku na nakreślenie sytuacji (na zasadzie, kim jest dziewczyna i dlaczego właściwie czeka na "niego") ? Wówczas późniejsze zakończenie takie jakie jest miałoby więcej sensu dla czytającego?

Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie.
Maciej "SeraphiN" P.
Od: Autor SeraphiN
twarz męska
31.12.2016
Dokładnie. Przepraszam za gafę, zapominam czasem zerknąć na awatar autora.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska