Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Jaśko

26.04.2018
Widać, że chciałeś zawrzeć w początku bardzo dużo opisów. Wyszło to średnio, przez nagromadzenie opisów zgubiłeś gdzieś rytm. Drugie zdanie stanowczo za bardzo złożone. Szczerze mówiąc zastanawiałem się o czym to będzie, gdyż starałem się nie patrzeć na określenie gatunku. Myślałem, że losy Jaśka i Zosi pójdą trochę dalej i nie skończy się na samym tylko podglądaniu, ale że ona go zauważy, przerazi się, ale z drugiej strony nabierze pewnej śmiałości.
Widzę jednak trochę nieścisłości w historii i u bohaterów. Kim oni właściwie są? Rozumiem, że Jaśko to syn szlachcica, jego ojciec ma jakieś ziemię, chłopak jeździ konno, w porządku. Ale kim jest Zosia? Chłopką? Szlachcianką z zaścianka czy może jakąś bogatszą? Jeśli szlachcianką, to jej dom (a w zasadzie dwór) powinien być trochę dalej, dawniej szlachta mieszkała całkiem daleko od siebie. Jeśli chłopką to z jakiego powodu boi się jej rodziny? To on jest na uprzywilejowanej pozycji.
Opisy świata są trochę rozwleczone, tak jak powiedziałem, nieraz gubisz rytm. Sądzę, że to przez barokową stylizację, której w pełni nie opanowałeś. Język barokowy to trudna sprawa i radziłbym na początku pisać bez tak dużej ilości elementów stylizacyjnych, bo to po prostu źle wygląda i źle brzmi.
Chwilami gubiłem się w tym o czym była mowa, ale to już kwestia języka, o czym pisałem wyżej. Historia była ciekawa o tyle, że poza prozą uznanych już autorów, rzadko spotykam się z umieszczeniem fabuły w świecie Rzeczypospolitej szlacheckiej (bo z tekstu wychodzi, że to tam się działo).
Koniec był trochę od czapy, nie mam pojęcia skąd wzięła się ta hrabina i co miała znaczyć dla całości. Trochę to banalne ''na młodą sobie mogę tylko popatrzeć, to wpadnę na uciechy do starszej, która daje wszystkim''. Rozumiem, że chciałeś oddać co się kłębi w głowie takiego młodego chłopaka i po części taki erotyczny efekt udało Ci się osiągnąć.
Lepiej byłoby dla nastroju, gdyby zamiast do hrabiny pogalopował po prostu przed siebie. Generalnie pracuj nad językiem, bo ta stylizacja nie wyszła zbyt dobrze, momentami brzmiało to jak połączenie patosu z komicznością.
Ilu ta Zosieńka miała ojców? To chyba nie komuna hipisowska ;) Lepiej jakbyś napisał ''o zemście braci i ojca''.
Od: Pióroman Rafau
twarz męska
26.04.2018
Dziękuję za komentarz.
Przyznaje, że do napisania tego tekstu nie przygotowałem się wcale i napisałem go pod wpływem zachcianki w danej chwili. Miałem ochotę napisać krótkie opowiadanie w stylu naszych przodków. Czy mi się to udało? Z Twojego komentarza wnioskuję, że w niewielkim stopniu tak.

Fakt, ojca ma się jednego, a ojcami błędnie nazwałem rodziców.


Od: Autor Maksim Wolff
twarz męska