Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Nowe życie Zygmunta

23.05.2018
Myślałem, że to taki typowy cytat poprzedzający utwór, ale okazuje się, że bohater też go widzi i według mnie jest to bardzo oryginalne.
cytat„Kto to napisał i dlaczego do mnie? Co mają znaczyć te dziwne słowa? ”
- staraj się unikać "rozkminiania" utworu za czytelnika. Lepiej jak opiszesz dokładnie zachowanie bohatera, który w jakiś konkretny sposób zareaguje, jak to, że pomiął kartkę; ale tak naprawdę nie musisz w tym wypadku pisać nic, bo sam zacząłbym się zastanawiać: dlaczego zniszczył list i od kogo on mógł być. Dalej jednak znów główkujesz za czytelnika. I niestety dalej wpadasz w rażący subiektywizm (mamy o tym punkt w poradniku, który Ci polecam przeczytać), w Twoim przypadku nie tylko piszesz w stronniczy sposób, ale też streszczasz nam historię po swojemu. Coś takiego źle się czyta i jest wynikiem lenistwa autora, że nie chciało mu się napisać faktycznych scen, a tylko ich subiektywne streszczenie. Jeśli miałbyś w tym momencie się zaperzyć, to wiedz, że większość, jak nie wszyscy z nas (ręka w górę) popełniali lub popełniają ten nietakt, więc nie ma się co przejmować, tylko zacząć bardziej się przykładać i unikać chodzenia na skróty. W ogóle ten tekst o trafieniu do więzienia nie jest potrzebny na początku, to może wyjść później w praniu zwłaszcza, że to nic ekscytującego. Lepiej jakbyś zaczął od tej więziennej rutyny, a najlepiej gdybyś od razu nakreślił jakiś większy problem, choć z drugiej strony sam fakt bohatera będącego w więzieniu jest chyba wystarczający.
cytat„czy stoczyć zaciekłą bitwę w warcaby”
- to było zabawne, powinieneś inwestować więcej właśnie w takie zabawne spostrzeżenia - to pokazuje charakter bohatera. Widać, że musiałeś interesować się więziennym światem lub zrobić research co jest jak najbardziej na plus. Trochę to mało wiarygodne, że bohater nie wie, że Młotek pracuje w bibliotece, gdy od roku tak dobrze się poznali, że ten drugi wie o nim wszystko. Dalej czyta się to z zaciekawieniem, jedyne czego mi tu brakuje, to jakiejś większej głębi głównego bohatera. Gdybyś ukazał, że ta książka jest ucieczką od czegoś więcej niż tylko nudy, myślę, że byłoby dużo lepiej. Dalej widzę kolejny problem w związku z tym co już poniekąd wspomniałem: brak szerszego przytoczenia historii z książek powoduje, że ja jako czytelnik czuję się pominięty przez Ciebie: autora. Za mało nam dajesz, byśmy mogli kibicować protagoniście, Ty jako autor to widzisz/czujesz, bo masz tę historię i związane z nią emocje w głowie, ale czytelnik dostaje tylko widok przez wystawę sklepową i musi oblizać się smakiem. I jestem tym bardziej zawiedziony, bo jest teraz cel i historia ma lepsze tempo, ale kontekst niestety jest bardzo biedny. Za szybko później skaczesz do zwolnienia z więzienia, za mało jakiś perypetii więziennych i walki do tego, by dotrzymać do tej daty; mogłeś chociaż przeplatać tekst urywkami z książki - to byłoby coś. Kończę czytanie po 10 stronie.

Podsumowując jest to średni tekst z naprawdę ciekawym pomysłem, miejscem akcji, motywem i potencjałem. Zawodzi jednak kreacja postaci głównego bohatera, brak wewnątrz-więziennych konfliktów, a przede wszystkim chodzenie na skróty przez streszczający styl i brak inwestycji w najciekawsze motywy tekstu związane z fascynującą bohaterów książką. Jeśli gruntownie przerobiłbyś ten tekst i chciał nad nim więcej pracować mogła by z tego być nawet bardzo dobra książka. Potencjał jest spory, potrzeba tylko chęci by go wykorzystać. Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy nad piórem, głównie przez analizę i komentowanie tekstów innych Pióromanów.
Masz sporo błędów, głównie brak przecinków i problem z "ę" na końcach wyrazów.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska