Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Arawir cz.1

11.10.2017
Podjąłeś się zadania stworzenia ciężkiej atmosfery. Do osiągnięcia tego celu wybrałeś sobie dość ciężki język. Czy to odnosi skutek? Według mnie nie za bardzo. Dlaczego? Dlatego że po raz, jest tego zbyt dużo, dodatkowo używasz sformułowań, które kompletnie do tej atmosfery nie pasują.
Dwie pierwsze strony udały ci się i powodują, że wyczekiwałam tej niezwykłej atmosfery. Tymczasem otrzymuję:
- Po chuja wafla mi sława – przerwał mu Arawir.
Muszę przyznać, że to zdanie zupełnie nie pasuje do atmosfery, którą próbowałeś stworzyć. Wręcz mogę przyznać, że rujnuje ją.
Jeśli chcesz stworzyć klimat strachu, mordercy znajdującego się w spelunie, to nie osiągniesz tego obelgami i samymi dialogami. Brakuje tutaj bardzo jakichkolwiek opisów. Atmosferę twory się na wielu płaszczyznach, nie tylko poprzez monolog głównego bohatera, który wychwala swoje zdolności.
Niestety opis sztyletu i jego możliwości nie jest tym, co przeraża.
Same dialogi nie są najgorsze, ale czasem są zbyt proste, zbyt rzeczne. Szczególnie na zakończenie tego fragmentu.
Dziękuję i do widzenia ;) - no nie. To już strzał w kolano.

Mała zmiana:

- Wystarczająco dziś wypiłem - powiedział szybko i ruszył w stronę drzwi kuląc się pod płaszczem.
- Dwa dni, pamiętaj. Maksymalnie dwa dni - powiedział morderca nie patrząc już w stronę zleceniodawcy.

Chcesz stworzyć postać, która swoimi gestami, manierą, ma być brutalna i profesjonalna. nie osiągniesz tego przechwałkami jego strony. Skoro sława go wyprzedza, to jasne jest, że nie musi już przedstawiać się w taki sposób. Potrzebny mu podły wyraz warzy, jakieś blizny na niej, brak mimiki, opanowanie. Takie typowe cechy książkowych łotrów. Jeśli jeszcze coś będzie go wyróżniało, to już w ogóle super.

Wiktor, pamiętaj jeszcze, że to główny bohater, a co za tym idzie, my musimy w jakiś sposób go polubić. Musi mieć coś, co spowoduje, że czytelnik będzie chciał poznawać jego losy i będzie mu dopingował. Da się to osiągnąć nawet przy łotrze i mordercy.
Problemem tego tekstu jest również interpunkcja, musisz przywiązywać do tego większą uwagę.
Chętnie zobaczę kolejne części.
Tymczasem polecam ci abyś czytał utwory innych Pióromanów i komentował je. Dzięki wyłapywaniu niedociągnięć u innych, zaczniesz lepiej przyglądać się własnej twórczości.
Pozdrawiam. Albi
Od: Pióroman Albi
twarz żeńska
12.10.2017
Dzięki że poświęciłaś czas na przebrnięcie przez ten fragment. Zdecydowanie odbiega on od ideału, nawet według mnie, powody tego są dwa. 1. Mało czasu, chciałem napisać to opowiadanie w miarę szybko. 2. Zbyt gwałtowna zmiana klimatu. Moje wszystkie poprzednie opowiadania działy się w uniwersum stalkera. Jeszcze raz dzięki za komentarz.
Pozdrawiam Wiktor
Od: Autor Wiktor
twarz męska
19.07.2017
Witaj.
Sądzę, że jesteś początkującym autorem, który popełnia wiele podstawowych błędów. Po pierwsze - maniera używania określeń na wyrost, które mają przestraszyć odbiorcę, dać mu do zrozumienia, jaki to bohater jest groźny. Niestety efekt jest dość komiczny, a bohater przez swoje zachowanie bezrozumnego macho - irytujący. Kolejna sprawa - to epatowanie wulgaryzmami - rozumiem, że najemnik, to nie wymuskany paniczyk, musi rzucić od czasu do czasu mięsem, lecz co za dużo, to niezdrowo. Od razu do głowy przychodzi pytanie - czy nie można porozmawiać po ludzku? Jak dogadać się w tak ważnej kwestii, jak odebranie komuś życia przy pomocy określeń - do chuja wafla? Mało profesjonalna transakcja.
Spory kłopot z interpunkcją i gramatyką.
Fragment nawet przyzwoicie wyważony - przedstawiasz miejsce, bohatera i zawiązujesz akcję. Dodajesz dialogi, urywasz w punkcie, który ma pobudzać ciekawość. Konstrukcja ok, ale stylistycznie - wiele do poprawienia.
Pozdrawiam.
prwadopodobięństwo - literówka
powtórzenia - najemnik, zleceniodawca
nie możliwe - piszemy razem
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
20.07.2017
Dzięki.
Od: Autor Wiktor
twarz męska
20.07.2017
Proszę.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska