Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Ostatnia granica VII

06.07.2017
Cześć.

Zdecydowanie mniej opisów, za to jak zawsze bardzo żywa akcja. Dzięki temu łatwiej było mi się skupić na treści i nie odpływałam przy fragmentach z nadmiarem informacji, których mój mózg nie był w stanie pomieścić.

Jednak brakuje innego rodzaju "wypełniacza" i "zwalniacza", kawałków budujących nastrój i atmosferę, inną niż napięcie, niepokój wynikający z niebezpieczeństwa i szybkiego tempa. Jedyne takie próby zauważyłam tutaj:"Świerszcze zaczynały właśnie swój popołudniowy koncert. Suche gorące powietrze, bez śladu wiatru, nie zwiastowało ulgi w postaci deszczu. Biała smuga kondensacyjna rozpoczęła wędrówkę po niebie, szybko zbliżając się do powierzchni planety. Okane szturchnął drzemiącego brata" - to jest piękny, lecz bardzo króciutki opis, pozwalający na oddech. Proszę o więcej takiej ATMOSFERY.

Nakreśliłaś sylwetki bohaterów, coś już o nich wiadomo. O ich związkach i relacjach również. I to w sposób naturalny i niewymuszony. Cieszę się. Brakowało mi tego.

Czytałam z wielką przyjemnością. I już nie mogę się doczekać następnej części. Prócz wyważenia (niewielkiego) proporcji - uważam, że wiele umiesz i w żadnym razie nie będę Cię pouczać. Trzymaj tak dalej.

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną odsłonę Twoich możliwości.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
06.07.2017
Heja!
Przyznam , że twoje komentarze wyraźnie i dobitnie werbalizują to, co u mnie pojawia się jako przeczucie. Dzięki temu z biegiem czasu powinno się czytać z jeszcze większa przyjemnością. Ha, mam nadzieję!

Ta część szła mi niezwykle łatwo. Miałam wrażenie że zatykam wszystkie dziury, które należało już zasypać przed otwarciem kolejnej części. Jeśli jednak są jeszcze jakieś niezgodności lub braki w logice - pisz! W części szóstej nie miałam żadnych komentarzy, więc mam nadzieje, że tam też jest ok mimo, że tamten rozdział pisało się koszmarnie.

Jeszcze raz wielkie dzięki Urbi :)
Od: Autor Nives
twarz żeńska
06.07.2017
Czy ja coś przegapiłam? Zerknęłam, że tak. Tylko nie wiem, jak to się stało. Sięgnę jak najszybciej do poprzedniej części, dziś lub jutro. I nie jest to żadne wyrzeczenie z mojej strony, a czysta satysfakcja, że mogę. Wcale nie jest mi "łatwo" czytać, że tak "łatwo" Ci się pisze. Zazdroszczę. Poważnie. Oddycham z ulgą, że nie jest to regułą. Sama nie pamiętam, kiedy coś poszło mi jak z płatka. Zazwyczaj męczę się podczas pisania i nic mi się nie podoba. Ech. Już tak mamy, że sami jesteśmy swoimi najgorszymi krytykami.
Pisz. Mnie pod tekstem znajdziesz na pewno. Cieszę się niezmiernie, że upewniam Cię w przeczuciach. Ufaj im :)

Pozdrawiam.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska