Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Bezsenność

06.10.2017
Mam nadzieję, że to rzeczywiście będzie fantastyka z elementami historii, a nie na odwrót, bo nie specjalnie przepadam za opowiadaniami w tym ostatnim typie. Początek mi się podoba, bo sprawnie nakreślasz sytuację nie skąpiąc drobnych szczegółów, które dodają całej scenie wiarygodności. Akcja urywa się, ale wspomnienie dotyczy bohatera i jest ciekawe więc dalej dobrze się czyta. Myślę jednak, że wielu osobom może nie podejść fakt, że nie opisujesz losów polskiego żołnierza. Dobrze czyta się te sceny akcji. „Gdy wchodził na gruzowisko był dumny, że udało mu się pogrzebać sowiecki pościg, i w ten sposób pomścić śmierć porucznika.” – to było raczej takie niepotrzebne tłumaczenie, lepiej byłoby moim zdaniem opisać zasalutowanie lub pozwolić mu wypowiedzieć kwestię (mamy o tym punkt „rażący subiektywizm” w naszym poradniku, przeczytaj, może da Ci do myślenia). Dalej pojawia się tajemnicza dziewczynka, później kobieta i to też czyta się z zaciekawieniem. Chce się wiedzieć co jeszcze spotka Franza. Smażone mięso i scena łóżkowa są moim zdaniem mało wiarygodne, ale później okazują się tylko złudą więc jest to ok. Dalej leci się szybko z tekstem aż do końca. Brakuje mi tu jakiegoś bardziej satysfakcjonującego zakończenia, to obecne tylko potwierdza to z czym mieliśmy do czynienia przez większość tekstu czyli ciągłe majaki.

Podsumowując jest to bardzo przyzwoity tekst, który po małych przeróbkach mógłby mieć duże szanse na wygranie konkursu, choć możliwe, że ma je nawet teraz. Tekst jest przez całą długość ciekawy i nie pozwala się oderwać. Masz bogaty język i dobrą znajomość tych realiów. Dialogi jak i przedstawiona historia wydają się bardzo wiarygodne mimo swojego iluzorycznego charakteru. Można także odczuć pewną aurę tajemnicy. Jest to solidny kawałek prozy. Do dopracowania jest głównie tylko zakończenie, które powinno więcej wyjaśniać lub lepiej zwieńczać całość, satysfakcjonować, a wydaje mi się, że tego tu zabrakło. Może też być, że ja po prostu tego jakoś nie łapię, może to ostatnie wspomnienie ma coś wyjaśniać, ale ja nie za bardzo wiem co się w nim w ogóle wydarzyło – w mojej opinii mogłoby to być nieco jaśniejsze. Ta postać przełożonego mogłaby mieć też nieco więcej tła/głębi. To chyba wszystko ode mnie. Gratuluję tekstu i zachęcam do dalszej pracy w gronie Pióromanów.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
08.10.2017
Bardzo dziękuję za konstruktywną i szczerą opinię! Zdecydowałem się na niemieckiego bohatera, aby podkreślić jego emocjonalny związek z obcym miastem, w którym zdążył się zadomowić przez lata okupacji. Nowe miejsce dało jemu i Tanji możliwość rozpoczęcia nowego życia, stało się nowym domem. Zgadzam się, że polski czytelnik może mieć trudności z zaakceptowaniem takiego bohatera, niemniej całość ma wymiar bardziej symboliczny.
Faktycznie chyba przesadziłem z tłumaczeniami decyzji bohatera. Staram się tego nie robić, ten przypadek musiałem przeoczyć. Bardzo cenna uwaga, dziękuję.
Jak wspomniałem, opowieść ma wymiar symboliczny. Franz ginie na początku od eksplozji granatu, jednak koszmar wojny, wspomnienia, miłość i pożądanie nie pozwalają zaznać spokoju nawet po śmierci. Pojawiające się postacie to w istocie jedna - demon, którego różne formy torturują udręczoną duszę Franza. Dlatego scena łóżkowa jest dość nieprawdopodobna, podobnie jak pamiątka rodzinna w kieszeni dowódcy. Bohater ukojenie odnajduje jedynie w objęciach pojawiającej się w wizjach matki, która ma symbolizować powrót do stanu sprzed narodzin, do korzeni istnienia.
I właśnie ten fakt starałem się ostatecznie odsłonić w zakończeniu, gdy stojący na wzniesieniu dowódca zmienia się nagle w Tanję, a Franz ucieka na wpół oszalały. Musze się zastanowić, jak to bardziej podkreślić, bo chyba rzeczywiście za mało daję wskazówek Czytelnikowi.
Raz jeszcze bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam!
Od: Autor Arek Rataj
twarz męska
07.07.2017
Witaj.

Nie wiem co mam powiedzieć, chyba nie dotarły do mnie wszystkie informacje, ale to przez zmęczenie.

Jednak kilka wrażeń należy ubrać w słowa. Już pierwsze zdania świadczą o dużych możliwościach - opisy są subtelne i bardzo przyjemne. Akcja jest szybka, ale nie mam problemów z rejestrowaniem tego, co chcesz pokazać. Przerywniki "senne" uważam za doskonały pomysł, są naprawdę dobre i potęgują atmosferę tajemnicy.

Ten tekst ma w sobie to coś. Mamy żołnierza w oblężonym mieście, który walczy o przetrwanie, a z kolejną sceną dochodzi pierwiastek niesamowitości, niedopowiedzenia, czegoś metafizycznego. Bardzo ciekawy pomysł i wprawne wykonanie. Zapewne nie są to Twoje pierwsze kroki w pisarstwie. Widać niebagatelne umiejętności.

Witamy na portalu i zachęcam do komentowania.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
07.07.2017
Hej!

Bardzo dziękuję za pozytywny komentarz! Zależało mi na stworzeniu właśnie takiej atmosfery, o jakiej piszesz: sennej i ulotnej, a jednocześnie brutalnie rzeczywistej. Cieszę się, że to zauważyłaś.
Pisaniem zajmuję się już od jakiegoś czasu, ale dotąd nigdy nie odważyłem się pokazać swoich tekstów szerszej publiczności. Jest mi niezmiernie miło móc przyłączyć się do Pióromanów!
Od: Autor Arek Rataj
twarz męska
07.07.2017
Arku, jeśli nie pokazywałeś swoich tekstów szerszemu gronu do tej pory, w co aż trudno uwierzyć, to powiem Ci, że wykonałeś kawał dobrej roboty, szlifując warsztat. Masz talent. Tym bardziej miło, że jesteś z nami.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
Dziękuję za miłe słowa, stanowią dla mnie ogromną motywację do dalszej pracy; dodają również nieco odwagi do tego, by podzielić się innymi tekstami. Wciąż siebie szukam w pisaniu, ale to chyba dobre miejsce na doskonalenie warsztatu i stylu. Widzę, że jest się od kogo uczyć.
Od: Autor Arek Rataj
twarz męska
18.07.2017
Myślę, że sporo uczymy się od siebie nawzajem. Zachęcam Cię do dzielenia się twórczością, ale też zdobytym już doświadczeniem i wnioskami. Mam nadzieję, że wkrótce dodasz kolejne teksty.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska