Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Gdy zawyją Lisy - rozdział 2

18.07.2017
Hej.

Przyjemnie czytało mi się ten fragment. Jest wciągający, mam wrażenie, że głównie dzięki zrównoważeniu opisów, akcji i dialogów. Opisy są ładne, niedługie, pozwalają wyobrazić sobie konkretne miejsce, atmosferę. Dialogi - naturalne, rzeczowe.

Nadal nie mam przekonania do samej instytucji Bractwa Srebrnego Lisa - już nazwa brzmi irracjonalnie, bo nie widzę powiązania z niedotrzymywaniem obietnic. Cel, jaki im przyświeca, powody króla - są bardzo naciągane i naiwne - jego okłamano, więc trzeba ścigać oszustów. Co mu to da? Chyba jest dorosły i zdaje sobie sprawę, że ludzie kłamali, kłamią i kłamać będą. Zachciało mu się Królestwa Niebieskiego na tym łez padole, krainy dobrych wróżek? To niewykonalne.

Bohaterka nadal jest mdła. Irytuje mnie jej słabość, kruchość, niezdecydowanie, w kontraście z jej "fachem" te cechy nie mają racji bytu. Powinna mieć więcej werwy, niechby sobie wieczorem płakała w poduszkę, jednak w czasie akcji ma być pewna siebie, bo aż dziw, że jeszcze żyje. W rozmowie również jest taka, hm, rozlazła. Nie powierzyłabym jej decyzji w sprawie kupna pasty do zębów, a co dopiero...

Spodobał mi się fragment o eliksirze, który sprawia, że twarze Lisów zacierają się, są rozmazane, anonimowe. Dobry pomysł i wykonanie.

Piszesz naprawdę sprawnie, jednak to Bractwo Lisów i patetyczne tytuły, które nie do końca odnoszą się do treści rozdziału. Przynajmniej ja takich odnośników nie dostrzegam. Cóż, trzymam kciuki za mocniejsze i bardziej wiarygodne kawałki.

Pozdrawiam.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
Dziękuję za Twoją odpowiedź. Naprawdę, z całego serca, bardzo i jeszcze bardziej.
Pracowałam nad tą historią rok, z różnym skutkiem. Ale Twój komentarz uświadomił mi, że przyjęłam nieco zły kierunek w swoim pomyśle. Muszę więc zacząć od nowa, poprowadzić tą historię inaczej i prościej. Bo za bardzo kombinowałam i zbytnio zaplątałam się we "własną sieć",
Musisz mi wybaczyć, ale będę usuwać opublikowane rozdziały, a w tymTwoje komentarze.
Mam nadzieję, że nowa powieść będzie lepsza i liczę, że się nie zawiedziesz.
Pozdrawiam.
Od: Autor Hoviel
twarz żeńska
18.07.2017
Hoviel, decyzja należy do Ciebie. Jednak dam Ci radę, jakem zdaje się starsza i bardziej doświadczona. Po pierwsze - wszystkim młodym się to powtarza - nie bierz się za powieści, póki nie opanujesz warsztatu, bo wymagają ogromnego nakładu pracy i czasu. Ćwiczyć najlepiej na małych formach - opowiadaniach - konstrukcję fabuły, prowadzenie akcji, równowagę elementów składowych. Poza tym warto zachować opinie, które dostajesz i swoje prace, aby śledzić własny rozwój. Może inny Pióroman wskaże Ci odmienne rozwiązania, podpowie, nad czym powinnaś pracować? Gdy wrócisz po czasie, zobaczysz od jakiego punktu zaczynałaś i ile udało CI się osiągnąć. To mobilizujące i satysfakcjonujące w chwilach zwątpienia.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
Widzisz, na tym polega mój problem, że ja nie potrafię pisać krótkich form. Po prostu przy nich się duszę, tylko mnie męczą, a jaki ma to wtedy sens? Teraz, kiedy wszystko mi się wyprostowało, spokojnie mogę pracować nad powieścią. Jedną mam już zresztą za sobą, chociaż zawsze jak ją czytam to łapię się za głowę. ;) Masz rację, nie będę usuwać utworów, ale decyzja odnośnie zmiany zapadła. Wydaje mi się słuszna.
Od: Autor Hoviel
twarz żeńska
18.07.2017
Nikt nie powiedział, że pisanie to czysta przyjemność. Niejednokrotnie jest to ciężka, mozolna praca, prawdziwa orka. Rozumiem, że nie przepadasz za opkami. Zachęcam jednak, byś spróbowała. Mnie też różnie radzono przez lata i musiałam zmuszać się, by sprawdzić się w innej konwencji, stylu itp. Czytelnik weryfikuje Twoje zamierzenia. Musimy wyważyć to, co nam w duszy gra i to, co jest poczytne. Wiem, ze to niełatwe. Oj, wiem. Można tworzyć dla siebie, ale przyjemniej jest, gdy nas czytają (najlepiej z przyjemnoscią).
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
Cóż, przekonałaś mnie trochę, abym na razie poćwiczyła różne elementy warsztatu na krótszych opowiadaniach. A gdy już poczuję się na siłach to na pewno wrócę do tej historii, bogatsza o nowe umiejętności.
Od: Autor Hoviel
twarz żeńska
18.07.2017
Trzymam kciuki za postanowienie i realizację ;)
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
I oczywiście zapraszam do komentowania tekstów innych użytkowników. Poświęcanie czasu innym, choć mało kto ma na to ochotę, jak widać na głównej, naprawdę pomaga w samorozwoju. Można zaobserwować, które zabiegi są skuteczne, które nie, jak trudno zrównoważyć pewne elementy, aby były zrozumiałe i atrakcyjne - polecam również poradnik. I wiem po sobie, nie wystarczy go przeczytać raz. Najlepiej analizować krok po kroku :P Powodzenia.
Od: Pióroman Urbi
twarz żeńska
18.07.2017
Właśnie ciężko mi się jakoś zabrać do komentowania, ale postaram się. Dzięki!
Od: Autor Hoviel
twarz żeńska