Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Jako i my...

22.09.2017
Już pierwsze zdanie sprawia wrażenie niestaranności, piszesz okrężnie, a wystarczyłoby trochę pomyśleć lub pogrzebać i znaleźć odpowiednie słownictwo i zamiast „pomieszczeniu przeznaczonym do wykonywania wyroków” użyć „celi śmierci” lub „pokoju egzekucji”. Więc serwujesz już słabe wrażenie na samym początku. Unikasz nazw własnych, dokładniejszej precyzacji bohatera, świata i kontekstu. Ale dlaczego się czepiam?, to przecież miniatura. „Nerwowym ruchem wyciera płyn z papierów za pomocą chustki, którą chowa pod biurko.” – to dobry opis. W następnym zdaniu nie potrzebnie tłumaczysz, lepiej byłoby kontynuować lub ubogacić ten poprzedzający opis, tak by czytelnik sam mógł wyrobić sobie tą opinię, a nie mieć ją serwowaną na talerzu. Dlaczego Oficer, Szeregowiec z wielkiej, a sędzia, świadek, skazaniec, żołnierze z małej litery? Później już tylko szybka-akcja i koniec.

Podsumowując, jesteś leniuchem. Nie chce Ci się pisać. ;-) No i niestety, bez pracy nie będzie wyników, nie będzie aplauzu. Takie miniaturki to nie są dobre produkty końcowe. Mogą co najwyżej służyć jako plan dla Ciebie, by stworzyć na ich bazie opowiadanie. Fajnie, że masz ciekawy pomysł, ale bez porządnej realizacji on pozostaje tylko pomysłem. Twojemu tekstowi potrzebny jest szerszy kontekst, szczegółowość świata, głębokie sylwetki bohaterów – bez tego, nikt nie przejmie się tą historią. Zachęcam Cię do włożenia więcej pracy w pisanie, myślenia o pisaniu i głębi swojego świata. Zapoznaj się także z naszym poradnikiem, to powinno dać Ci pomysły na rozwinięcie swojego tekstu. Dalej polecałbym analizę utworów innych użytkowników przy pomocy naszych punktów 3K. Jeśli chcesz pisać, a nie tylko spisywać pomysły to zabieraj się do pracy. Nie jest to łatwe, ale po to mamy tę społeczność, by się wspierać i motywować. :-)
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
04.09.2017
Tytuł w jednoznaczny sposób wskazuje nam na fragment modlitwy "Ojcze nasz", więc już plus za niego.
Początek mnie zainteresował, szczególnie moment, w którym zostaje niedokończone słowo "egzekucja".
Podoba mi się to, co serwujesz i w jaki sposób, to robisz. Mimo, że polemizowałabym z przedstawionymi poglądami, to forma jak najbardziej mi odpowiada, a historia jest jak najbardziej realistyczna i wywołała u mnie refleksję.
Opisy są raczej wystarczające – pozwoliły mi zrozumieć sytuację i się w nią wczuć. Szczątkowy opis postaci także mnie przekonuje, informacje o nich nie są nam tutaj potrzebne.
Nie pasuje mi zdanie "Nie chce wyjść na nie­chlu­ja.". Ten niechluj burzy językowy ład ;) Poza tym, skoro nie chce na niego wyjść, to czemu nie używa ścierki do wytarcia plamy? Poza tym, nikt nie zwrócił na niego specjalnej uwagi oprócz więźnia, więc wydaje mi się to nieco niepotrzebne. Ale tylko nieco! Trzebaby zmienić zdanie na coś w stylu "Ner­wo­wym ruchem wyciera płyn z pa­pierów za pomocą chustki, którą chowa pod biurko. Nie chce wyjść na nieporządnego".
Nie jestem znawcą w tej kwestii, ale zastanawia mnie kwestia Oficera "Ognia!". Czy tak wygląda polecenie rozstrzelania kogoś? To tylko drobnostka, ale nie daje mi spokoju.
Zakończenie wprost mówi nam o co chodzi w tej historii, jest wyraziste i pozostawia nam problem moralny do rostrzygnięcia. Nie wiem czy cała opowieść nie jest jakimś historycznym nawiązaniem, ale skoro ktoś taki jak ja (alergia na nadmiar historii) się nad tym zastanawia, to pewnie coś w tym jest.
Dylematy moralne są dosyć rostrzęsanym tematem i nawet jeśli pomysł nie jest do końca niekonwencjonalny, to nie został narzucony pewien pogląd jako "jedyny słuszny", za co szanuję. Czekam na więcej Twoich tekstów i chciałabym Cię zachęcić do udziału w Pióromanach także jako komentator, bo analiza cudzych utworów pozwala nam dostrzec własne błędy i na przyszłość ich unikać.
Pozdrawiam. :)
pod­ska­kuję – w trzeciej osobie liczby pojedynczej piszemy "e"
przy którym sie­dzi ten który stworzył mu ta­ki ko­niec – przecinek po "ten"
bezład­nie – czy chodziło o "bezwładnie"?
wychodzi z sa­li śmier­ci za­bierając ze sobą ak­ta – przecinek po "śmierci"
Od: Pióroman Ambrosa
twarz żeńska
06.09.2017
Dziękuję za mile słowa, ale doceniam również słowa krytyki - w końcu poprzez popełnianie błędów można się wiele nauczyć :) Co do komendy Oficera to została"odgapiona" z jakiegoś filmu o żołnierzach wyklętych (jeśli mnie pamięć nie myli), więc może tak mówiono, a może jest tylko wizją reżysera owego filmu. ;)
Od: Autor Ancyk
twarz żeńska