Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Kiedy zabrakło już nadziei

24.06.2018
Dzień dobry wieczór Pani,

czasem by się chciało napisać na tym portalu zwykłe "brawo" albo "gratuluje", gdyż czasem zbyt wiele słów to niedobrze, jak w tym opowiadaniu, które jest esencją, mocną esencją, ale na tym portalu się nie da i chyba to i dobrze, chociaż czasem też czasu brak na pisanie komentarza, który w tym wypadku będzie dłuższy od samego opowiadania, dlatego u mnie nie będzie esencji.

Niestety nie znam historii Rypina, a na pewno jest tu nawiązanie do niej, nie mam niestety w tej chwili czasu jej zgłębiać, ale na pewno to nadrobię w chwili wolnej. Mimo że jej nie znam, to czytając tę esencje poczułem ją.

Wywołałaś silne emocje na pozór spokojnym tekstem. Nie ma tu słów, wyrazów czy także opisanej historii, która byłaby nacechowana wulkanem emocjonalnym, a mimo to powoduje emocjonalne bum w głowie czytelnika.

Nie będę się tu rozwodził na temat dialogów czy autentyczności bohaterów, bo w tak krótkim tekście ciężko to oceniać, z resztą nie o tu w tym chodzi. Zajrzę na pewno do innych Twoich opowiadań i tak sprawdzę te rzeczy.
Tu jedynie co mi pozostaje napisać to czapki z głów i się ukłonić. Można by się czepnąć, że "łzy wielkości grochu uderzające o bruk" to miałkie stwierdzenie i infantylne, ale byłoby to czepianie się dla samego czepiania, więc jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu.
Od: Pióroman Apokaliptis
twarz męska
02.07.2018
Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Upchanie wszystkiego w zaledwie 200 słowach było wyzwaniem, cieszę się, że mimo tak drastycznego limitu udało mi się zawrzeć to, co chciałam.
Z tymi łzami trochę racja, cała ta fraza mocno utkwiła w mojej głowie, więc stąd jej użycie. Zastanawiam się nad lepszym określeniem. Może lepiej byłoby: "Zostawił mężczyznę samego z niemałą dziurą w sercu i ciężkimi łzami, uderzającymi o bruk".
Od: Autor Ambrosa
twarz żeńska