Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka utworu

Komentarze do:
Eksperyment społeczny

01.03.2018
Życzyłbym sobie, aby więcej takiej publicystyki było dostępnej w mediach.

Przeczytałem ten tekst wczoraj i siedział on w mojej głowie dzisiaj przez cały dzień.

O hetero-normatywności, polskiej męskości i o kulturze patriarchatu zastanawiałem się wiele razu, podczas studiów wiele się o tym dyskutowało. Wnioski są smutne. Zachowania większości polskich facetów są mocno negatywne wobec każdego przejawu nie tylko inności i różnorodności, ale także wobec kobiet. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale moim zdaniem polski facet jest niepewny swojej męskości, stąd te wszystkie wulgarne zachowania, obelżywe wyzwiska i strach przed czymś nowym i innym.

Badanie, które przeprowadziłaś, nie jest, oczywiście miarodajne, bo z metodologicznego punktu widzenia, ma ono za niską próbę i każdy je łatwo podważy. Nie chodziło przecież o skomplikowane socjologiczne badanie, ale o eksperyment.

Typowe zachowania mężczyzn wychowanych na zasadach patriarchatu, to właśnie te, które opisujesz:

cytat„Mężczyźni próbują onieśmielić i zawstydzić kobietę, czasem nawet poniżyć w nadziei obniżenia jej samooceny


cytat„to twoja wina, że mi nie odpisałaś, gdybyś odpisała, nie traktowałbym cię tak”


Przerażające, ale, niestety, prawdziwe. Nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak bardzo jest to toksyczne i wyniszczające. Jeśli interesuje Cię to zagadnienie, polecam książkę pt. Paradoks macho.

Portalu randkowego bym nie obwiniał, bo to nie wina administratorów, że użytkownicy portalu zostali wychowani w kulturze "zamkniętych oczu" i patriarchatu. To, oczywiście, wina "jakiegoś" systemu, edukacji (o, zgrozo, promujemy w edukacji takie zachowania, pozwalając takim czy innym osobom uczyć nasze dzieci). Cała nasza polska edukacja walczy teoria gender, a nie zdaja sobie sprawy, że państwa, które wprowadzają zasady gender, zanotowały znaczny spadek przestępstw seksualnych, napaści słownych i fizycznych na kobiety. Ale w Polsce uważa się to za ideologię. No, cóż, jak zwykle obudzimy się za późno.

Smutne jednak jest to, że te wszystkie zachowania, o których piszesz, można zaobserwować wszędzie, w sklepie, w kinie, na ulicy itd. i nie tylko wobec kobiet, ale także wobec osób, które choć troszkę odbiegają od schematów, które wpojono tym facetom do głowy (z resztą, kobietom też, tu akurat nie ma różnicy).

Mój wniosek, który pośrednio potwierdziłaś, brzmi: facet, który nie boi się swojej męskości, zna swoją wartość, nie zareaguje agresywnie ani na silna kobietę ani na ludzi, którzy wyznają inne wartości.

Pozdrawiam i czekam na kolejne Twoje miniatury społeczne.
W tym zdaniu nie pasuje mi słowo 'jednak'

cytat„ Jestem mężatką, nie miałam więc zamiaru spotykać się z nikim z osób poznanych w internecie, jednak na moim profilu, który założyłam na bardzo popularnym serwisie randkowym, zaznaczyłam, że jestem panną i szukam mężczyzn.”
Od: Pióroman Oko
twarz męska
01.03.2018
Zacznę nietypowo, gdyż odniosę się zarówno do dzieła, jak i komentarza, ale zanim zacznę, krótki wstęp.

Zrobiłem eksperyment w anonimowym serwisie randkowym i założyłem dwa profile. Pierwszy to Leon 666, mężczyzna macho z fotką jak się patrzy, mieszkający samotnie w wypasionym apartamencie oraz z wypasioną bryką, który śpi na forsie i uwielbia piękne kobiety. Drugi profil to nieśmiały romantyk Apoloniusz 777, niezbyt urodziwy, lubiący poezję, nocne spacery itp. Żaden z nich nie odpowiadał na pojawiające się maile. Reakcja na eksperyment to ... To by było na tyle, jeżeli chodzi o wstęp, a eksperymentów nie wykonywałem, ze względu na szacunek do innych ludzi.

Teraz zaś do rzeczy. Pierwsza rzecz, jaka mnie razi w twoim eksperymencie, to pretensje do użytkowników, którzy w sposób wulgarny odpowiadali na twój anons, jednocześnie brak Ci jakichkolwiek zahamowań, by z ludzi robić króliczki doświadczalne. Wydaje mi się, iż dobre wychowanie polega na tym, by odpowiedzieć na anons, ale to chyba tylko ja tak widzę. Jest takie przysłowie „walnij w stół, a nożyce się odezwą". Tutaj mamy właśnie taki przypadek, zrobiłaś prowokację i część osób zachowała się w taki sposób, jak piszesz. Nie wiem co w tym wyjątkowego, wystarczy poobserwować otoczenie i żadne eksperymenty nie są potrzebne. Jakie mamy zdanie o lekarzach, górnikach, urzędnikach, fachowcach, młodzieży lub o zgrozo .... politykach. Wszyscy wokół nas to ....., a my ostoja mądrości, uczciwości itp. Często stosujemy zasadę: „ale oberwałem, ale gdybyś zobaczył Wacka, jak go komornik z domu wywalał, mówię ci, ale cyrk”. Może jednak zamiast tego typu eksperymentów, warto uśmiechnąć się do innej osoby, pochwalić, a nie naśmiewać się z niego lub też podogryzać mu wykazując się oczywiście większym intelektem niż nasza ofiara.

A jak chce się trochę poznać nas ludzi, to zachęcam do zapoznania się z poniższymi eksperymentami: Eksperyment Calhouna oraz Eksperyment Milgrama. Można się wiele o sobie nauczyć. Kończąc, nie wiem, po co ten eksperyment, ale jak ma się takie pomysły, to można i tak. Proponuję zalogować się na prawicowe portale i chwalić Tuska, następnie wejść na lewicowe portale i chwalić Kaczyńskiego. Myślę, że wulgaryzmy, jakie miałaś w twoim eksperymencie, w porównaniu z pojawiającymi się na tych portalach, będą niczym. Myślę też, iż nie będą one jedynie autorstwa facetów.
Od: Pióroman Kemilk
twarz męska