Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Pensjonat na ulicy nieważnejakiej - część 1

25.04.2018
Od początku utwór utrzymywany jest w specyficznej formie, która zapowiada się na groteskę. No i cóż, wzdrygnąłem się, bo nie przepadam za nią, jednak zagryzam zęby i czytam dalej. ;-) W tej formie narratorowi "wolno" pozwalać sobie na frywolne komentowanie wszystkiego, co robisz, jednak, by to działało pozytywnie na mnie, musiałoby mieć odpowiednio sprytny i/lub zabawny charakter i pointę. Tu po dwóch przeczytanych stronach, po prostu się nudzę. Może jak kogoś bardziej interesuje historia (chodzi mi o tę światową, a nie tę opowieści), to znajdzie tu coś dla siebie. Tak więc moją radą dla Ciebie byłoby stworzenie, najlepiej już na pierwszej stronie jakiegoś wyjątkowo specyficznego i/lub śmiesznego gagu, bo czyjeś seplenienie, to zdecydowanie za mało. Na trzeciej stronie można zacząć czuć pewne pożałowanie do Pana L, ale to wciąż trochę mało. Moim zdaniem, gdybyś zaczęła od razu od przemówienia tego Pana L skwitowanego jakąś uszczypliwą uwagę ze strony innego mieszkańca pensjonatu, byłoby dużo lepiej.
cytat„ i jego mieszkańców których jedyne co interesuje to kluski ze skwarkami na kolację”
- to jest trochę śmieszne. :-) Ale potrzeba tego więcej/częściej. Przekleństwo jest niepotrzebne, przecież to przyjemna historyjka; po co zaburzać formę i zawężać sobie grono odbiorców? Wódka też została przedstawiona raczej bezpardonowo, wypadałoby to bardziej pod tę formę podciągnąć i napisać o np. "późnych posiedzeniach przy lustrze" lub czymś jeszcze bardziej wymyślnym i pasującym. Na piątej stronie opowieść zjeżdża w jakieś przemyślenia i gubię się w sensie całej tej historii. Mam wrażenie z tego co napisałaś w opisie i tego co dotąd przeczytałem, że dla Ciebie ten tekst był jakiegoś rodzaju eksperymentem i to jest na plus, ale dobrze jest też jeśli już eksperymentujemy, stworzyć sobie jakiś szkielet na jakim ten eksperyment zastosujemy, a nie tylko strzelać w ciemno. Zadać sobie i odpowiedzieć na takie pytania jak: czym ma być ta opowieść?, co chcę przez nią przekazać innym?, co mnie i innym będzie się w niej podobać, na tyle, by doprowadzić ją do końca? Pomyśl o bohaterach i ich motywach, które będą interesować i prowadzić ze sobą Ciebie, a później Twoich czytelników. To tyle z mojego spojrzenia na ten tekst. Witam wśród Pióromanów i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie, szczególnie analizy i komentowania utworów innych użytkowników. :-)
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska