Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Opowieści mojego dzieciństwa

02.05.2018
Przeczytałem początek na głównej stronie i byłem zainteresowany, by czytać dalej. Ja też miałem lekcje w suterenach, ale raczej pozytywnie je wspominam. Fajny ten opis z cieniem krat. Marcin z klasy równoległej pokazuje, że potrafisz pisać szczegółowo i to jest na plus.
cytat„Kompletnie nieczuła na krzywdę zwierzęcia.”
- tego typu zwroty są kompletnie zbędne (chyba, że piszesz dla dzieci), bo przecież czytelnik sam tak pomyśli po przeczytaniu poprzedzających je zdań. Za bardzo spieszysz z opowieścią, tym co bohaterka zrobiła z ptakiem; przydałoby się szczegółowo to opisać.
cytat„ Potem, ujmując rzecz kolokwialnie, olałam resztę zajęć i poszłam z nim do domu. Oczywiście, nie spotkało się to z aprobatą mojej wychowawczyni, zwłaszcza że nadal chodziłam do podstawówki”
- streszczasz, a streszczanie nie nadaje się na początek historii, zabijasz nim tempo i emocje; dziewczyna jest przejęta, niech to wyjdzie na zewnątrz, ubarw i porządnie opisz ten moment opuszczenia szkoły - pokaż nam ten charakter, a nie streszczaj.
cytat„Ptak, na szczęście, nie ma niczego złamanego.”
- tu zaczyna się nie-konsekwentność czasu.
cytat„zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiem, co zrobić z tym ptakiem”
- tu znów nam tłumaczysz, a można by to przedstawić jakąś sceną gdzie dziewczyna patrzy na pisklę, zaczyna drapać się po głowie i po reakcji pisklęcia postępuje w dany sposób - chodzi o opis, monolog/dialog, a nie tłumaczenie i streszczanie. Podoba mi się opis ptaka i jego zachowania, ale później pojawia się opis tego jak ptak śpi na głowie jak na gnieździe i to rujnuje odbiór, bo a: znów streszczasz i spieszysz, b: to jest niewiarygodne, może jakbyś poparła to opisami ich relacji, a nie takim wielkim skokiem; przecież ten ptak był nieźle poturbowany, a tu ani słowa o dochodzeniu do siebie. Tu kończę czytać (koniec trzeciej strony).

Podsumowując piszesz dość przyzwoicie, a Twoje opisy ukazują, że ciekawie patrzysz na świat, ale tej szczegółowości spokojnie powinno być więcej. Nie streszczaj, nie tłumacz tylko opisuj szczegółowo te momenty, które są tego warte, które wyciągną kolorowe, ekscytujące aspekty bohaterów i tej historii przed oko czytelnika. Pomyśl o Hektorze, zastanów się na ile cenisz sobie tę postać i jej relację z główną bohaterką, jak bardzo jest istotna. Jeśli bardzo i chcesz by czytelnik poczuł tę więź tak jak Ty, to musisz więcej w nią zainwestować: czasu i starań. Jeśli jednak nie, to po co w ogóle ją opisywać? Jeśli Tobie nie będzie zależeć, to dlaczego ma zależeć czytelnikowi? Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy nad piórem zwłaszcza przez analizę i komentowanie utworów innych użytkowników.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska