Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Wspomnienie Rosanne

04.05.2018
Zaczyna się dość przeciętnie i nie ukrywajmy: sztampowo, ale przynajmniej jest to dialog. Ten opis z piwem jest ok. Frik ma trochę za krótki czas "naświetlenia"; jak już go ukazujesz to wypadałoby go jakoś barwniej zaprezentować.
cytat„Nie pierwszy raz ktoś go obrażał, nauczył się to ignorować.”
- to na przykład jest niepotrzebne; zdanie przed i po tym pozwalają się tego domyślić czytelnikowi. Za dużo w tym dialogu nieciekawych wypowiedzi, roztrząsania kwestii bycia najemnikiem, potem tego jak należało się rozprawić z właścicielem. Rozumiem, że chciałaś przedstawić nim charaktery bohaterów i to tu jest, ale jak dla mnie to zbyt dziecinne, może młodsi czytelnicy pomyślą inaczej, bo te dialogi tłumaczą postępowanie same w sobie, a takie zabiegi (tłumaczenia, wałkowania, streszczania) wskazane są co najwyżej dla młodszych czytelników.
cytat„- Przez niego zostawiłeś niedopite piwo! ”
- to jest trochę śmieszne :-).
cytat„tym pieprzonym miasteczku”
- to wrzucenie kolokwializmu zaburza narrację, bo wcześniej była prowadzona bardziej ogólnie, a tu zaczyna ona ulegać wpływowi charakteru bohatera, co jest niekonsekwencją i jest na minus.
cytat„- Ej, ale nie gniewasz się na mnie?”
- to wydaje się bardzo błahe, muszę wbić sobie do głowy, że to dla młodszych czytelników :-).
cytat„Poznałem ją w wiosce, którą mamy po drodze.”
- nie "w wiosce" - tu powinna być nazwa jeśli zależy Ci na wiarygodności. Po wyjściu z karczmy brakuje jakiegokolwiek opisu, który opisałby choć odrobinę wygląd otoczenia... w sumie to w karczmie też tego brak. Jest tego odrobina na początku kolejnej części. Znów trochę tłumaczenia, zadawania pytań za czytelnika. No i czy jaszczurka może mieć pojęcie o ludzkiej urodzie? ;-)
cytat„Teraz jednak ostatnie promienie mogły się tak mocno odbić tylko na jej wilgotnych policzkach.”
- to wyszło Ci bardzo zręcznie. Nie możesz przerywać akcji na rzecz przypisu/tłumaczenia jak robisz to w przypadku Telli; to nie może się tam znaleźć, może ktoś o tym później wspomnieć, ale nie w tym momencie gdy tempo narracji płynie wartko. Tak samo przekomarzanie się z jaszczurką pogarsza to jeszcze bardziej. Za mało tu tragedii tej dziewczyny, a więcej parodii i przez to mi się to po prostu nie podoba. Później robi się jeszcze bardziej niewiarygodnie z tym haraczem i buntem osób, które posiadają statki kosmiczne - to wszystko jakoś nie sprawia wrażenie wiarygodnego. Dziewczyna wdaje się w błahe rozmowy z jaszczurką gdy jej rodzina najprawdopodobniej ginie. Tu kończę czytać, bo zawodzi mnie ten brak spójności.

Podsumowując: widzę, że włożyłaś starania w ten tekst i lubisz swoje postacie, ale musisz popracować nad wiarygodnością i spójnością przedstawianych postaci i zdarzeń. Kwestionuj zachowanie i wypowiedzi swoich postaci; czy tak by się zachowali żywi ludzie (i gadające jaszczurki ;-)) w tych sytuacjach? No i jeśli chcesz by ten tekst nadawał się dla szerszego grona czytelników to warto by przerobić go na bardziej poważny, a także przestać tłumaczyć, wykładać i streszczać czytelnikom, a dać im szansę domyślić się samym. To tyle ode mnie. Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie, zwłaszcza przez analizę i komentowanie tekstów innych użytkowników.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
13.05.2018
Przepraszam za późną odpowiedź, ale akurat sporo miałam na głowie plus jeszcze ostatnio napisałam długi komentarz, po czym... wylogowało mnie ze strony i odpowiedź przepadła.
Ze sztampowością i infantylnością się zgodzę - opowiadanie inspirowane było serialem animowanym z Gwiezdnych Wojen (to też tłumaczy statki kosmiczne), oprócz tego kiedy to pisałam, czytałam też serię książek Wojownicy, klasyfikowaną jako literatura dla dzieci.
Jestem przekonana, że po tekście widać, że raz go rozwlekałam, raz zaś starałam się go skrócić (co wynika z faktu, że musiałam się zmieścić w przedziale podanym na konkursie), planowałam też ciąg dalszy, a właściwie to prequel (w którym chciałam pokazać relację Rodgera i Rosanne), ale nie wyszło. Tego opowiadania nie mam zamiaru już poprawiać, ale dziękuję za opinię.
Pozdrawiam.
Od: Autor Tokomi
twarz żeńska