Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
królowa parkietu

20.06.2018
Teoretycznie każda forma opowieści, kolejne dziedziny, mają swoje zasady i autorzy trzymając się wykreowanych ram, nakreślają konkretny kształt swoim tworom.
Ty pojawiasz się i stajesz przed czytelnikiem ze świeżym i nieszablonowym sposobem przekazu historii, która jest naładowana emocjami i pozbawiona całej otoczki, obecnej w standardowych opowiadaniach.
Na początku, na wstępie trudno było mi odnaleźć się w takiej formie, jednak z każdym akapitem, kiedy zdania zaczęły do siebie pasować i łączyć się, ta forma pochłonęła mnie całkowicie.
Poczułam się jakbym wskakiwała co chwilę do kolejnego snu, serwującego mi dużą dawkę emocji, kompletnie z resztą skrajnych. Ta huśtawka, niecodzienność przekazu i bardzo dobre dialogi, które królują w tekście, zaintrygowały mnie i poniosły płynnie do samego zakończenia. Finał jest piorunujący, wręcz szalony i jeszcze bardziej porusza odbiorcę.
Nie mam pojęcia co myśleć o tej historii, nie będę oceniała bohaterów, bo to i tak niewiele wnosi, takich stworzyłeś, dałeś im konkretny bagaż na plecy i wypuściłeś w świat.
Muszę przyznać, że takie przedstawienie historii jest dla mnie dość nowatorskie i chociaż brakuje mi przestrzeni, brakuje mi wyglądu tych ludzi, to bez tego wszystko staje się ulotnym snem, mniej więcej tak, jak wrzucane, niepoukładane fragmenty ich życia.
Nie jest to na pewno szablonowe, jednak ma swój urok i pozostawia czytelnika z nowym, ciekawym doświadczeniem. Pasuje mi jako eksperyment i poznanie innego wymiaru, alternatywnej rzeczywistości.
Chętnie zobaczę inne Twoje prace, ciekawa jestem czy pojawia się w nich coś konwencjonalnego, czy każda rządzi się własnymi prawami.

Cieszę się, że do nas dołączyłeś, że pokazujesz coś nowego. Zostań na dłużej i wróć z nowościami po powrocie z Wielkiej Drogi ;)
Pozdrawiam. Albi
Od: Pióroman Albi
twarz żeńska
20.06.2018
Dziękuję ślicznie za ciepłe przyjęcie, mam nadzieje, że pozytywny komentarz nie jest spowodowany tym, że jestem tu nowy. :D Nie zarzucam kłamstwa, żeby nie było, zwyczajnie ponad wszystko cenie szczerość, nawet taką, która zabija. Poprzez nieszczerość w internecie, mamy za dużo samozwańczych pisarzy(nie mówię o tym portalu, bo go jeszcze nie poznałem, mówię ogólnie), ale to chyba nie miejsce na taką dyskusje.

Lubię zaskakiwać i być nie szablonowym, w dzisiejszych czasach jest tyle powieści, opowiadań, dobrych opowiadań, ale w XXI wieku dobra powieść to dużo za mało.

Tu chodziło o emocje, a opis włosów czy krzywizny nosa bohaterki uznałem za zbędny i rozpraszający. To miało być jak szybko prosty powalający na matę. :)

Nie mam za dużo prac prozatorskich, więcej zdecydowanie poetyckich, ale nadrobię. Skoro jesteś ciekawa, to proszę bardzo, wrzuciłem coś jeszcze.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Od: Autor Apokaliptis
twarz męska
20.06.2018
Zdecydowanie nie masz co liczyć tutaj na słodzenie, kiedy jest czas na kubeł zimnej wody ;)
Zostałam zaskoczona taką formą i jako krótki tekst, nie mogę powiedzieć żeby był to błąd, albo że mi się nie podobał.
Oczywiście każdy komentarz jest subiektywną oceną odbiorcy. Może się okazać, że komuś innemu zupełnie nie spodoba się taki rodzaj przekazu i zdanie będzie zupełnie przeciwne. Wtedy na pewno się o tym dowiesz ;)

Idę zobaczyć co tam jeszcze masz, choć mogę nie mieć dziś już chwili żeby skomentować.
Od: Pióroman Albi
twarz żeńska
20.06.2018
Pierwszy paragraf to zbyt duży miszmasz. Po pierwsze te "rzucające się krople" powodują, że nie mogę wziąć tego na poważnie, a nie sądzę, że chciałeś, by to zabrzmiało zabawnie. Później odrobina cynizmu w kolejnym zdaniu. By na koniec zapodać kwestię jak z telenoweli. Źle to wszystko wychodzi; jest też za krótkie. Próbujesz uzyskać atmosferę i emocje bardzo niskim nakładem pracy, ale to nie przejdzie - potrzebujesz więcej tekstu, by to porządnie nakreślić i pozwolić czytelnikowi w to wsiąknąć. Jeśli nie znamy postaci i kontekstu jej tragedii to ciężko cokolwiek poczuć, czy nawet o to dbać. Z dialogiem jest podobnie, za mało szczegółów, za bardzo spieszysz.
cytat„- Jesteś niesamowita, zaraz przyniosę.
- Dzięki. – Wypiła jeden za drugim”
- tu brakuje wzmianki lub jakiejkolwiek innej indykacji, że gość po nie poszedł. Brak reakcji, mimiki twarzy, wyglądu otoczenia, choćby szczątkowego. Jak czytam Twój tekst to przychodzi mi na myśl takie angielskie określenie "bare bones" (dosłownie same/gołe kości), czyli tworzysz takie absolutne minimum, żeby tylko kółka się kręciły. To tak jak przyjść do restauracji na suty posiłek, a otrzymać wojskowego sucharka, który smakuje jak podpieczona mąka, ale da Ci wystarczająco energii, by przetrwać do jutra ;-). Następny dialog znów spieszy; można domyślić się, że chodzi o głównego bohatera rozmawiającego z kimś na temat dziewczyny, którą spotkał, ale kompletnie znów brak konkretów (imion, nazw własnych), szczegółów, a bez nich też obniża się wiarygodność całej historii. Nie dostajemy też nic nadzwyczajnego: kolorowych charakterów czy intrygujących perypetii.
cytat„Spojrzała na niego znad szklanki, nie wyciągając słomki z ust. Wysiorbała resztki rozpuszczonego lodu i zalotnie zatrzepotała rzęsami.”
- wreszcie, jakiś opis i w dodatku obrazowy. Później znów błyskawiczny dialog, który kończy się, dla mnie przynajmniej, trochę niejasno: domyślam się, że główny bohater, który do niej podszedł stał się tym "towarzyszem". Mam też taki zarzut, że nawet jeśli przedstawiasz nieco bardziej kolorowo dziewczynę, to jak dotąd nie czuję sympatii do żadnego z bohaterów (polecam punkt naszego poradnika odnoszący się do więzi emocjonalnej z bohaterem). Po dialogu odnoszącym się do nie wiadomo czyjej kłótni nie wiem już kto, co, gdzie i po co. Nie specjalnie mnie to też interesuje.
cytat„Dlaczego milczysz? Nie mam już siły. Nie daję sobie rady. – mówiąc to patrzył na walczące o okruszki gołębie.”
- to dziwne, powinien chyba patrzeć na nią, może miałoby to sens gdybyśmy mieli więcej szczegółów lub jasnego kontekstu; niestety jest jedynie niejasno i obojętnie. Końcówka, poza tym, że jest obrzydliwa w swoich faktach, to jest na minus, bo wykładasz i tłumaczysz czytelnikowi jak dziecku, a to przecież nie jest bajka dla dzieci; przeciętny, świadomy czytelnik, chce czytać i myśleć za siebie. Próbujesz też zawiązać tu całość i nam ją sprzedać, ale przez wcześniejsze braki, to po prostu nie może zadziałać.

Podsumowując potrafisz pisać poprawne dialogi, posiadasz niecodzienne spostrzeżenia i masz w głowie historię, która mogłaby zainteresować i spodobać się wielu czytelnikom, ale musisz zainwestować w nią o wiele więcej jeśli chcesz ich do niej przekonać. Tu wszystkiego jest po prostu za mało: postaci, opisów, szczegółów, głębi i ogólnie samej treści; gdyby było tego więcej to na pewno cała ta historia stałaby się jaśniejsza i przystępniejsza. Obecny tekst jest przesadnie oszczędny w słowach, może gdyby było tu więcej aforyzmów to jeszcze dałoby się go tłumaczyć, ale tu po prostu zabrakło większych starań i/lub czasu na rozbudowanie utworu. Niestety im mniej czasu, wysiłku, starań i przemyśleń włożymy w nasz utwór tym mniej doceni go wymagający czytelnik. Witam wśród Pióromanów i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
20.06.2018
Witaj Adamie,

Moja odpowiedź będzie trochę chaotyczna, ale myślę, że sobie z tym poradzisz.

Piszesz, że na końcu wykładam czytelnikowi jak dziecku, a wcześniej że trzeba się domyślać i jest to złe...no to jak jest z tym czytelnikiem?

Zamiar był taki, by przez całość się domyślać o co chodzi a na końcu, żeby było wiadomo, jakbym nie wyjaśnił o co chodzi na końcu, to by czytelnik się nie domyślił i nie wiedział o co chodzi, a miał wiedzieć.

To miała być naturalna, realistyczna historia, bez zbędnych ubarwień, jak w życiu, pełna domysłów i niedopowiedzeń.

W tekst włożyłem dość sporo czasu i przemyśleń, zmieniałem, ulepszałem(w swoim mniemaniu), dialogi miały być krótkie, suche z pozoru bez emocji.

Szkoda, że cię nie przekonałem tym tekstem, niemniej jednak dziękuję za opinie, bo każda jest na wagę złota i pozwala autorowi spojrzeć inaczej na własny utwór.

Pozdrawiam.
Od: Autor Apokaliptis
twarz męska