Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Jeśli w coś wierzysz, nie znaczy, że to istnieje

17.04.2019
Porwał mnie ten tekst. Pierwsza część to majstersztyk, idealnie działające na wyobraźnię i pobudzające do myślenia i dokładnego skupienia się na tekście.
Kolejne części balansują na delikatnej granicy pomiędzy dosłownością a nie dosłownością. Nie wszystko musi być realne i rzeczywiste, by było zrozumiane. Ja też nie wszystko rozumiem mimo to, jednak gdy uświadamiam sobie pomiędzy kim toczą się te dialogi uderza mnie smutek, który lubię odczuwać podczas czytania tak pełnych przeżyć opowiadań, gdzie każde zdanie może mieć podwójne dno.
Dialogi które się pojawiają są bardzo wyważone, mimo to nie wydają się nienaturalne. Są niedosłowne i brzmią zupełnie inaczej, w zależności kogo sobie pod nie podstawimy. Ja kilka razy próbowałam je interpretować i za każdym razem dochodziłam do innych wniosków.
Przeszukiwałam kilka razy tekst próbując znaleźć coś, co będzie dla mnie mankamentem, ale niestety mi się to nie udało, więc jedyne co mogę napisać na zakończenie, to życzę dalszej weny :)
Od: Pióroman Bjabi
twarz żeńska
18.04.2019
Niezmiernie mi miło czytać takie rzeczy. :)

Pozdrawiam i polecam się na przyszłość.
Od: Autor Apokaliptis
twarz męska
25.07.2018
Kolejna miniaturka w Twoim wykonaniu i muszę przyznać, że tym razem nie jestem do niej przekonana.
Od początku.
Wstęp, jak dla mnie - doskonały. Twoje porównania i opisy działają na moją wyobraźnię i muszę przyznać, że podziwiam umiejętności. Mam wrażenie, że pisanie w ten sposób przychodzi Ci z lekkością. Co najważniejsze, mnie jako odbiorcę, zdobywa ten styl.
Pierwszy dialog, dość intrygujący, znów mocno obrazowy i zaskakujący.
Ponownie nie pochyliłeś się wcale nad opisami i nad tym, aby pokazać odbiorcy to, co widzisz ty. Znów nie pozwalasz na poznanie głównego bohatera, który jest dla mnie kompletną wydmuszką, do tego bez wyrazu. Nie wiem o czym i po co mówi, nie wiem czego żałuje. Nie mam też pojęcia, czy ma być mi go żal, bo rzuciła go dziewczyna, czy może jest psychopatą i opowiada o ofierze którą pozbawił nóg? Szczerze mówiąc, zbyt dużo tu niedomówień i za dużo pozostawiasz niewiadomych dla czytelnika. To nie jest przyjemne, a jedynie powoduje zagubienie.
Nie mozna tu mówić o żadnej immersji, bo czym ten utwór ma porwać i wciągać? Nie ma tu żadnego przekazu czy konkretnej fabuły. Treść jest tylko zbitką słów.
kolejny dialog - dokładnie te same zarzuty, do tego dochodzi kolejna postac, która tez jest nikim i w sumie może nawet nie istnieć. Trudne to w odbiorze.

Zakończenie to już kolejny miszmasz, który nic nie wyjaśnia, ani nigdzie nie prowadzi.
Niestety, ale nie ma na czym oka zawiesić ;)
Patrząc na to, co zaserwowałeś we wstępie, to wciąż będę czekała na pełną prozę w Twoim wydaniu. Mogłoby być ciekawie czytać jakiś kryminał, pisany Twoim stylem.

Pozdrawiam.
Od: Pióroman Albi
twarz żeńska
25.07.2018
Dziękuję za odwiedziny i pochylenie się nad tekstem.

Krótka forma, także krótkie opowiadanie według mnie ma swoje prawa, a przynajmniej moja krótka forma ma swoje prawa. Jest pełna niedomówień, pozostawia czytelnikowi pole do popisu. Opis postaci w tym wypadku jest zbędny, bo nie o tu w tych krótkich formach chodzi, by pokazywać życie czy ubranie bohaterów.

To coś co nie ma nóg to miłość, myślałem, że jest to dość jasno i dobitnie wyjaśnione pod koniec.

Wywodzę się z poezji, dlatego lubię zostawiać czytelnika w niepewności i domysłach, lubię dawać pole manewru interpretacyjnego, ktoś może odczytać tak, a ktoś inny siak i to jest piękne. Wiadomo, że przy długim opowiadaniu/powieści to inna historia. Szukam swojego stylu, nie chce powielać schematów, w dobie gdzie wszyscy piszą.

Miło, że początek przypadł Ci do gustu, staram się. Co do pełnej prozy...mam rozgrzebaną powieść, może przed śmiercią skończę.
Od: Autor Apokaliptis
twarz męska