Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Z nimi najlepiej

10.09.2018
Początek jest ciekawy i sympatyczny. Ukazujesz zdrową rodzinkę z charakterem i dobrze się to czyta.
cytat„Poprawiam narzutę i odsuwam porozrzucane klocki chłopaków pod ścianę, tak bym mogła przejść.”
- tu fajnie ukazujesz przywiązywanie uwagi do detali i informujesz czytelnika o pozostałych członkach rodziny. Przedstawienie i akceptacja ich zabaw/bałaganiarstwa zwiększa dla mnie wiarygodność całej historii. Gdy zaczynasz pisać "rodzice powinni już tu być i robić śniadanie" odczuwam jakąś lukę w tekście jakbym coś przegapił i myślę, że można się trochę pogubić. Przez to, że na początku pisałaś, że "tata twierdzi" po przebudzeniu, to ma się wrażenie jakby tam był i gdy bohaterka wstaje z kanapy ma się wrażenie (przynajmniej ja miałem) jakby to było jakieś drugie przebudzenie, ale może po prostu nie uważnie czytałem, ale wydaje mi się, że to tekst jest nieco zagmatwany. Może gdybyś ujęła to wyostrzając bardziej fakt tego, że nikogo nie ma od samego początku, to byłoby lepiej np: "Tata zazwyczaj twierdzi..." albo "Jakby tata tu był, to powiedziałby..." Brakuje, też jakiejś informacji na temat tego dlaczego bohaterka zasnęła na kanapie, jej myśli, próby przypomnienia sobie.
cytat„Idealnie zaścielone, takie, jakie zostawili je wczoraj.”
- to raczej nie pasuje do tych małych urwisów, lepiej jakbyś napisała, że tak zostawiła je mama. Bardzo fajny ten fakt, że bohaterka odwiesza sukienki, to bardzo nieznaczne, a ukazuje charakter i wywołuje uczucie sympatii. Nie potrzebnie piszesz o zastanawianiu się. Na szczęście nie ma tego dużo, ale lepiej zrobić to tak jak robisz później, opisując sprawdzanie karteczek na lodówce, mogłabyś zamiast pisać czy tata w pracy, wysłać bohaterkę, by sprawdziła czy klucze wiszą na wieszaku lub czy auto przed domem. Nie ma co zadawać tych pytań, bo czytelnik wie, że bohaterka ich szuka, a gdy opisujesz, że po kolei sprawdza te miejsca, czytelnik domyśla się co myśli bohaterka. Zadając te pytania, psuje się frajdę z wczuwania się w postać. I tu dalej piszesz
cytat„Zaczynam panikować”
- to podobnie jak wyżej można ukazać przez przyspieszenie ruchów i niezdarność bohaterki, które ta panika by wywołała. Dalej znów dużo dedukcji/główkowania za czytelnika, a wystarczyłoby przejść do kolejnej czynności, a czytelnik sam połączyłby punkty.
cytat„Odstawiam pudełko najciszej jak potrafię, ale Maciuś i tak się budzi i idzie ze mną do salonu, gdzie włączam mu bajkę.”
- teraz mnie zgubiłaś, przecież wyżej pisało
cytat„wpatruję się w ich puste łóżko.”
. Już wiem gdzie jest problem, to zdanie:
cytat„Idę na palcach, zaglądając po drodze do pokoju chłopaków, którzy jeszcze śpią i pukam do ich sypialni.”
- ja wywnioskowałem z tego, że ona zakłada, że jeszcze śpią, bo nie określasz, że chodzi o sypialnie rodziców. Musisz to koniecznie zmienić na coś w stylu "którzy jeszcze śpią, a następnie pukam do sypialni rodziców." Zamiast pytają, pytają, pytają po prostu stwórz dialog. Ta myśl o skarpetkach dla chłopca jest bardzo urocza i ciekawie kontrastuje z niepokojem, który budzi wizyta policjantów. Po informacji policjantów o wypadku za dużo tłumaczysz jak czuje bohaterka, myślę, że coś takiego lepiej opisać właśnie przez taki kontrast jak wcześniej; jakichś na pozór nieznaczących obserwacji, jak ta zimna herbata, może odgłosy bajki z pokoju, może odgłos pracującej lodówki, może ostateczna, beznadziejna próba połączenia się z komórką (po chwili pojawia się sama, jakby tekst czytał w moich myślach ;-)). Stwierdzenie, że nie może się ruszyć lub mówić jest ok. ale resztę powinnaś wzbudzić w wyobraźni czytelnika, pisząc mniej lub nie tłumacząc.
cytat„Chcę do nich zadzwonić, ale przecież ich telefony schowałam do szafki, żeby chłopcy ich nie znaleźli.”
- to jest dość udane, ale i tak uważam, że powinno tu być mniej tych przemyśleń i uczuć. Dalej też kolejne tłumaczenia/streszczania zamiast faktycznej odpowiedzi na pytanie Kubusia.

Doczytałem do końca. Tekst jest bardzo dobry, ale nie pozbawiony wad. Myślę, że głównie spodoba się żeńskiej części czytelników, ale pewnie znajdą się też i męscy amatorzy. Mnie najbardziej nie spodobały się te wszystkie myśli bohaterki, wolałbym sam je odczytywać ze wspomnianych wcześniej kontrastów. Niedopowiedzenie dodałoby temu opowiadaniu więcej piękna (którego oczywiście nie jest pozbawiony) i poetyki. Mimo wszystko jest to kawałek solidnej roboty. Na pochwałę zasługuje zwłaszcza fakt stworzenia tych ładnych rodzinnych więzi i sympatycznych charakterów przed ukazaniem tragedii. Jakże istotny, a w większości tekstów jakie spotykam w tej konwencji jest po prostu spłycany do granic możliwości. Twoje postacie są wiarygodne i sympatyczne. Stąd tragedia w oczach czytelnika nabiera znaczenia. Polecam Ci nie zastępować dialogów ich opisem. To bardzo rzadko się przydaje, raczej do streszczenia mniej istotnej konwersacji, a te takie nie były. Powinnaś też mniej tłumaczyć czytelnikowi. Zaryzykuj i zobacz jak wiele zrozumie po samym faktycznym opisie wydarzeń bez zapisywania myśli i emocji. Opisujesz wszystko bardzo skrzętnie, więc tekst pewnie nie wymagałby dużych poprawek gdybyś po prostu usunęła te wszystkie wspomniane wyżej momenty. Warto zaryzykować. Mnie osobiście cieszyłoby gdyby czytelnik domyślał się wielu rzeczy z mojego tekstu. Pisałem zresztą wyżej o tym niedopowiedzeniu. Jest o tym nieco jaśniej w rozdziale "rażący subiektywizm" naszego poradnika. W każdym razie gratuluję bardzo dobrego tekstu. Nie jestem pewien czy wygrałby on nasz konkurs, ale też nie zdziwiłbym się gdyby się tak stało. Witam wśród Pióromanów i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
10.09.2018
Po kolei albo i nie.
W pierwszym akapicie niektóre zdania są za długie, ciągną się i ciągną. Mi się to źle czyta. Mam wrażenie jakbyś chciała na raz upchać dużo informacji i boisz się, że czegoś zapomnisz, w pełni to rozumiem, ale później można zredagować tekst.

Teraz odniosę się do całości, historyjka napisana jak w pamiętniku. Kompletnie nijako napisana, taka relacja. Niby tragedia, a czytając to nie poruszyło mnie to w żaden sposób.

cytat„Pytają czy mogę wejść, więc ich wpuszczam. Pytają też kim jestem, więc mówię, że ich córką. Pytają czy jestem pełnoletnia i kiedy odpowiadam twierdząco patrzą na mnie ze współczuciem.”
To jest idealny przykład, że napisane jest to tak nijak.
Nie jestem odpowiednią osobą by cię pouczać, nauczać, bo nie wiem jak to nazwać. Jako czytelnik nie znajduję tu nic dla siebie, ani historia ani w to jaki jest opowiedziana do mnie nie przemawia, nie ujmuje mnie w żaden sposób.
Od: Pióroman Apokaliptis
twarz męska