Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Mike, pt2

30.09.2018
Tu nie da się napisać wiele, choćbym chciała. Słowem, które najlepiej opisałoby to, co myślę o tym utworze, to "wow".

Poza kilkoma błędami, typu zjedzonego czy postawionego w złym miejscu przecinka, nie wypatrzyłam żadnych. Historia wciągnęła mnie od samego początku. Świat jest wyraźnie zarysowany, postacie mają charakter, a dialogi naturalne. Zarówno wypowiedzi bohaterów, jak i sama narracja jest napisana z lekkością, polotem i humorem. Absolutnie nie należy go dzielić ani skracać, ponieważ to spójna całość. Wątki przeplatają się w strategiczny sposób, urywając akcję w najciekawszych momentach i wciągając czytelnika jeszcze bardziej.
Niektóre porównania i opisy przypominają mi trochę styl Terry'ego Pratchett'a, co niezwykle doceniam.
Naprawdę, jestem pod wrażeniem. Rozumiem, że zabierasz się za wydawanie książek? Albo może już to zrobiłeś?
Chciałabym umieć tak pisać, choć raczej nie osiągnę takiego poziomu. Pozwól, że zapytam: to swoisty talent, czy masz jakiegoś pisarza za wzór i mistrza? Miałbyś jakieś rady dla początkujących?
Od: Pióroman LauntAxelle
twarz żeńska
30.09.2018
Bardzo dziękuję za miły i budujący komentarz i uwagi(np. podziału). : )

Na razie jedynie "zabieram się" za wydawanie choć jestem na etapie pisania i idzie mi bardzo powoli. Od razu łącząc to z kolejnym pytaniem - tu leży mój ewentualny sekret, tzn. poprawianie, poprawianie i jeszcze raz poprawianie. : ) Prawdopodobnie to brak odwagi powstrzymuje mnie przed pisaniem każdej kolejnej strony lub chociażby skończeniem poprawek. - od razu rada dla początkujących (choć sam taki jestem), takie coś jest złe i nie należy dawać się obezwładniać:P

Co do talentu- obawiam się, że u mnie to niestety nie to . : [ Chociaż z drugiej strony to powód do radości. Niektórzy pisarze twierdzą, że dobrym pisarzem człowiek się nie rodzi, a staje, absolutnie się zgadzam.

Kluczowa rada (nie żebym był autorytetem, ale inni, lepsi tak mówią) to po prostu szlifować warsztat. Tzn. czytać i pisać. I czytać.

Na pewno polecam ksiażkę "dla bystrzaków, jak napisać powieść" - czy jakoś tak, chociaż niewiele z niej już pamiętam. Ale jest tam mnóstwo fajnych rzeczy, np. właśnie to żeby znaleźć kogoś czyj styl ci odpowiada itp. Jeśli o mnie chodzi to jak najbardziej szanuję Pratchetta(to jest chyba jedyny pisarz, którego mogę czytać obecnie, kiedy mam jakiś dziwny wstręt do czytania. Co ciekawe, jak się zastanowić to niby najważniejsza kwestia, czyli historie nie są u niego mega porywające ( dla mnie), ale (mnie) urzeka właśnie stylem. ), Lema, Sapkowskiego i coś tam jeszcze.

Ok, ogólna rada już była, a z praktyczniejszych rzeczy -
- nie lubisz czytać, to chociaż słuchaj audiobooków, rób cokolwiek. Samemu się warsztat nie wypracuje. S. King np pisze bardzo improwizując i wierzy w talent, ale fakt faktem ma to tylko dlatego, że i tak mnóstwo przeczytał w dzieciństwie i nie zdając sobie sprawy, ów talent wypracował(tak myślę).

u mnie to działa tak, że jak czytam/ słucham to po prostu sprawdzam co mi się podoba i analizuje dlaczego. Ewentualnie robię notatki, nawet pojedyncze słówka, które uważam, że warto zachować gdzieś tam w pamięci .
Co ciekawe, potem okazuje się, że jak piszę to mój tekst trochę tym przesiąka :D. Fajnie można to wykorzystać, bo można nastawić sobie umysł na to co chcesz napisać.
Np, dialogi i wtrącenia są podobne od tych które zauważyłem u Timothiego Zahna (Gwiezdne wojny). Nie ma pewnie nawet jednego podobnego słowa, ale po prostu sposób w jaki to robi uznałem za dobry i chciałem(nadal chcę wypracować podobny). I tak dalej i tak dalej.
A potem zapominasz i znowu się musisz nauczyć : )
Przynajmniej ja.
Od: Autor Fortune
twarz męska
30.09.2018
Przepraszam, odpowiedź z telefonu i nie mogę go nawet poprawić :X Ale w razie gdyby coś było niezrozumiałe to śmiało pytaj.

I jeszcze raz dziękuję za komentarz, poważnie : )
Od: Autor Fortune
twarz męska
30.09.2018
Wielkie dzięki za odpowiedź.
Osobiście faktycznie dużo czytam i z tego co zauważyłam, to co wymyślam, w dużej mierze czerpie ze stylu ostatniej książki, jaką czytałam. A potem wszystko wyparowuje i na powrót traci charakter :/ Może kiedyś wypracuję jakiś własny styl...
Zastanawia mnie, od jak dawna pracujesz już nad swoim warsztatem?
Od: Pióroman LauntAxelle
twarz żeńska
30.09.2018
Myślę, że jak każdy - od urodzenia :p

Choć tak bardziej świadomie to jakoś tak pewnie od początku roku. (choć chyba powinienem się wstydzić za intensywność {raczej jej brak} z jaką to robię).

Wydaje mi się, że jak jesteś świadoma tego jak działa Twój umysł, tzn. że to co czytasz wpływa na to jak piszesz itp itd to nie ma co się martwić i wypracujesz swój warsztat i styl. Poważnie, to wszystko czego trzeba, ale (jeśli mogę sobie pozwolić) chyba wpadasz w tą samą pułapkę co ja, tzn za bardzo się martwisz i nie wierzysz we własne możliwości : )
Od: Autor Fortune
twarz męska
01.10.2018
Fakt, nie wierzę w nie. Ale zawsze pozostaje nadzieja. ; ) Kiedyś może się wypracuje.
Dzięki za rady! Powodzenia z wydawaniem : )
Od: Pióroman LauntAxelle
twarz żeńska