Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Wspominki nad kukułczym gniazdem.

05.10.2018
Nie lubię zadawania pytań i tłumaczenia sytuacji przez narratora czy bohatera, bo zabija to frajdę z czytania, więc choćby z tego powodu dla mnie ten początek jest na minus. Fajnie, że później pojawiają się jakieś opisy - tego jak wygląda świat za oknem.
cytat„To szpitalne łóżko przytuliło mnie tak mocno, że obudziło mnie dopiero moje nazwisko, dobiegające gdzieś z oddali.”
- to według mnie bardzo udane zdanie. Gdy Adelajda się budzi, fajnie gdybyś nieco bardziej opisał otoczenie, coś co sugerowałoby porę dnia i może coś jeszcze, co bardziej wpłynęłoby na atmosferę. To wtrącenie o własnym imieniu bardzo mi się podoba, delikatnie zaczyna budować tę więź bohater-czytelnik. To z tą wodą wydaje się strasznie naciągane, bo jak można podać tabletki bez wody, to kłóci się z logiką. Zamiast "Następna" myślę, że użyłaby chociaż jej imienia, jeśli już ją znała. Bohaterka za szybko "odpływa" po wzięciu leków. Masz tam miejsce i powinieneś je wykorzystać na interakcję, dialog, opisy, a niestety zaczynasz śpieszyć i to się czuje. Myślę, że nie obudziłby jej odgłos garnków i talerzy, a bardziej sztućców lub wózka, na którym zostały przywiezione talerze z zupą. Jeżdżenie od sali do sali z wielkim garem zupy wydaje się trochę zbyt abstrakcyjne, ale może się mylę. Czy można z postury przypominać kucharza? Gdy Indianka pochyla się nad bohaterką, to tekst wręcz błaga o opis jej wyglądu. Jak zaczynasz streszczać sytuację z mężem to aż mnie skręcać - strasznie to na siłę wrzucasz i niepotrzebnie. Jak tak logicznie nie myśli, to może powoli to jakoś sugeruj przez jakieś wizje, sny tak by nam to zaakcentować i zachęcić do rozmyślań/główkowania. Innym podejściem byłoby zacząć tekst od opisania tego pobicia, ale unikaj jakichkolwiek streszczeń. Dalej więcej streszczeń... I tłumaczenia uczuć itp. Tu mnie tracisz jako czytelnika. Tłumaczenie i streszczanie nadaje się bardziej do bajek i utworów dla młodszych. Jest to też pójście na łatwiznę, bo zamiast przedstawić faktyczne sceny (w których moglibyśmy się wczuć i poczuć emocje) dostajemy skrót dający nam wszystko na tacy.

Opowiadanie mnie zaciekawiło głównie chyba przez to, że czytałem "Lot nad kukułczym gniazdem" i bardzo mi się podobał, także byłem dobrej myśli jeśli chodzi o Twój żeński twist. W Twoim pisaniu czai się potencjał, ale by prawdziwie zalśnił musisz przestać iść na skróty i po prostu pisać szerzej, bogato, nie skąpiąc szczegółów, tak, by czytelnicy mogli zobaczyć wszystko to co Ty; a także by mogli lepiej wczuć się w skórę bohaterów. Polecam komentowanie 3K, czytanie i analizowanie utworów naszych zwycięzców oraz zapoznanie się z późniejszymi punktami poradnika. To tyle ode mnie. Witam wśród Pióromanów i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie. Pozdrawiam.
cytat„Była młodsza ode mnie i według niego pewnie i ładniejsza. Biorąc oczywiście pod uwagę gust mojego męża, zawsze fascynował go kicz i tandeta.”
- z tego wynikałoby, że bohaterka sama uważa się za kiczowatą i tandetną.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
20.10.2018
Wielkie dzięki za ciekawy komentarz. Wezmę sobie Twe rady do serca i postaram się je wykorzystać. Cieszę się że historia się podoba. Też uwielbiam Kena Keseya.
Od: Autor PRC
twarz męska