Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Kot

12.12.2018
Cześć.

Podoba mi się ten wstęp, ma w sobie urok. Szkoda jednak, że tak szybko się kończy i przechodzi na kota. Moim zdaniem powinnaś pociągnąć te opisy dłużej, włożyć w przemyślenia więcej bohaterki, tak byśmy mogli poczuć więcej empatii. Także moim zdaniem troszkę spieszysz. Brak mi opisu pory dnia i otoczenia, gdy dociera na parking, chciałbym więcej szczegółów, by to sobie wyobrazić, może nazwę schroniska i nieco więcej powierzchowności wolontariusza.
cytat„Ze mną wszystkie twoje smutki rozpłynął się w tuńczyku.”
- to jest zabawne. Brakuje mi jednak mimiki w tej scenie. Dziwi mnie, że po prostu nie poczekała aż go doprowadzą do porządku w schronisku zamiast samej gdzieś jeździć ze zwierzakiem, no ale mniejsza o to. Bardziej rozchodzi się o fakt, że jeśli już wzięła go do weterynarza, to nie jest to odpowiedni moment do streszczania (rzadko jest taki moment), bo to są pierwsze jej chwile aklimatyzacji z kotem po tym jak się nim tak zauroczyła, więc jak dla mnie przeskakiwanie tego jest błędem i czymś nienaturalnym, bo tracisz szansę na ukazanie tego. Nawet nie napisałaś co w związku z tą nogą po wizycie. Dalej także streszczasz, szkoda... Fajny ten pomysł zmiany kota w faceta, ale za mało, za szybko i zbyt ubogo w opisy. Za bardzo się spieszysz, a szkoda, bo potencjał tu na pewno jest. Dalej robi się dość komicznie, bo Iwona z wielbiciela zwierząt, bez większej premedytacji, zmienia się w zoofila. Tej sceny łóżkowej nie można wziąć na poważnie. Nie mówię, że cały ten pomysł sypiania z kotołakiem jest do niczego, ale wykonanie po prostu legło - jest zbyt absurdalne. Iwona jawi się osobą pozbawioną moralności, raczej nie do końca zdrową na umyśle. Seks za edukację - idziesz mocno w kontrowersję ;-) Końcówka śpieszy, jest na siłę i nic ciekawego lub zaskakującego nie wnosi.

Podsumowując: dobry wstęp, pomysł i dialogi. Potrafisz pisać z urokiem jak Ci się chce. Reszta niestety się posypała, bo za bardzo się spieszyłaś. Widać, że utwór nie został dobrze przemyślany i za mało włożyłaś w niego pracy, tak, że po dialogu z wolontariuszem przypomina bardziej streszczenie utworu niż faktyczne opowiadanie. Jeśli historia Ci się podoba, to może napisz ją od nowa dokładnie ukazując budowanie się więzi i powolne pojawianie się znaków sugerujących, że kot może nie być zwykłym kotem. Postacie powinny być też głębsze, a główna bohaterka cechować się choć pewną dozą moralności byśmy mogli się z nią choć trochę utożsamić. To tyle ode mnie.
Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie.
cytat„- Mogę go zobaczyć? - przystanęła. ”
- po pauzie z wielkiej jeśli tekst nie określa poprzedzającej go wypowiedzi.
cytat„zaopiekuje się tobą”
- zaopiekuję.
cytat„Ze mną wszystkie twoje smutki rozpłynął się w tuńczyku.”
- rozpłyną.
Zamiast pisać ciągle "wolontariusz" mogłabyś naprzemiennie użyć "chłopak" czy "mężczyzna".
cytat„przeciskala się”
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska