Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 24
Dzisiaj w pracowni: 0
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Pomiędzy Wisłą a Palmą

13.02.2019
Witaj
Nie mam zbyt wielkiej wprawy w pisaniu komentarzy, więc nie wyrobiłam sobie jeszcze stylu. Dlatego też wybacz mi proszę to liniowe podejście, ale zacznę od początku i skończę na podsumowaniu;

Na starcie poznajemy dwóch bohaterów. Są dobrze wykreowani - już od początku widać, że nasz narrator jest osobą wrażliwą na piękno, (co pokrywa się z resztą tekstu, ale dostrzegłam tego znaczenie dopiero przy drugim przeglądzie, co bardzo mnie zadowoliło) a jego towarzysz jest nie do końca rozgarnięty. Sam wstęp ma kilka dobrych gagów, jednak po nim przez resztę czułam lekki niedosyt.

Przechodzimy do początku głównej akcji. Ten adres w nawiasie trochę kole w oczy,
cytat„(adres Barokowa 57)”
można było go przedstawić trochę delikatniej, dodając ze dwa słowa typu "który znajdował się na...".
Potem mamy serię powtórzeń
cytat„Postanowiłem się przejść. Szybko przeszedłem po kamiennych schodkach, przeszedłem przez chodnik i wszedłem do wejścia podziemnego”
4 słowa z jednej rodziny. Niezbyt fajnie :/ A następnie:
cytat„Jest tam mnóstwo napisów i rysunków, lecz trudno je rozszyfrować, gdyż wewnątrz jest bardzo ciemno. Jeden mój kumpel ma uraz do tego miejsca, gdyż dwa razy drechy sprały mu tutaj mordę. Za pierwszym razem, gdyż nie miał dżointów, wiec nie mógł ich poczęstować. Za drugim razem, gdyż miał dżointy, a oni nie tolerowali ćpunów.”
Cztery razy "gdyż" w czterech zdaniach. Nie wiem, co na celu miał ten zabieg, ale jest tyle ładnych zamienników... ponieważ; bo; przez to, że...
Jeszcze tak na marginesie, odnośnie zacytowanego fragmentu - nie wiem, jak pięć lat temu, ale już na pewno nie mówi się "drechy".
Parę linijek niżej jest zdanie, które ma dziwny przekaz.
cytat„Fontannom przyglądali się ludzie i psy”
. Zdanie to brzmi trochę sztucznie, jak bardzo słaby żart. Jednak jeżeliby dodać psom jakikolwiek przymiotnik (np. bezpańskie) sytuacja od razu się poprawia.
cytat„Było to nawet orzeźwiające”
Wiem, że tak się mówi, ale połączenie "orzeźwiające" z "nawet" nie jest do końca poprawne. "Całkiem" byłoby tu o wiele lepsze.
cytat„cierpiący na lekki zespół Downa (przynajmniej tak wyglądali)”
. Nawiasy bardzo rozpraszają moją immersję. tekst jest pisany z pierwszej osoby a więc jak, jakby był opowiadany. Czy mówisz w nawiasach?
W następnym zdaniu zwracasz uwagę na coś, co nie jest konieczne do tłumaczenia. Mogę domyślić się, że półnaturysta to po prostu człowiek bez koszulki. Zamiast tego wolałabym dowiedzieć się co to są "grypserskie tatuaże" bez konieczności przerywania czytania i wchodzenia w google. (Wystarczyłoby wspomnieć coś o tym, że wygląda jakby uciekł z więzienia - taka uwaga nie zrobi krzywdy narratorowi, który już i tak wie co to znaczy,a pomoże czytelnikowi)
Dalej leci już sprawnie. Przyjemnie czyta się ten opis miasta, dalej doskonale pamiętam fragment z cyganką, artystami i dalszą scenę na Placu Zamkowym, jak i uwagi na temat kawiarni na Nowym Świecie. Bardzo też podobała mi się uwaga o kapeluszach.

Na samej końcówce przy drugim podejściu idzie poczuć emocje które ogarniają narratora. Ale gdyby ten ostatni fragment na Nowym Świecie był dłuższy, u paru osób może skończyłoby się
łzami.
Za to puenta, pomimo, że przewidywalna, jest bardzo satysfakcjonująca.

Podsumowując: sam początek jest po prostu dobry. Ale pierwszy etap podróży Piotrka określiłabym, jako po prostu słaby. Na szczęście potem jest już tylko lepiej. Celne uwagi narratora nadają klimat i barwią nasza wycieczkę po Warszawie. Sama końcówka dała mi przyjemne odczucia. Jednak mogłaby być dłuższa, aby czytający mógł pokochać Nowy Świat tak samo jak nasz narrator. Zakończenie satysfakcjonuje puentą. Jeszcze słowo o bohaterach - są bardzo dobrze wykreowani i wpasowani w świat.

Dziękuję za przyjemną lekturę. Mam nadzieję, że moje słowa pomogą Ci w tworzeniu coraz to nowych, lepszych prac. Z chęcią je przeczytam.
Wybacz, ale wszystko umieściłam już wyżej, a nie chcę mieszać z powtarzaniem się.
Od: Pióroman wmysz
twarz żeńska
13.02.2019
Dziękuję za bardzo precyzyjny komentarz. Widać, iż uważnie przeczytałaś moje opowiadanie. To jest mój stary debiut. Zapewniam, że nowsze już nie mają tylu powtórzeń.

Co do tatuaży. Chodziło, o to że jest przedstawicielem dawnej kultury przestępczej. Gdybym napisał tak jak proponowałaś to wskazywało by to bardziej na dresiarza.

Pozdrawiam