Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Opowieść o Lesie

23.04.2019
O, ciekawy tekst. Po raz pierwszy się z czymś takim spotykam. Opowiada filozoficzne mają swoją estetykę, swoją specyfikę, którą nie każdy zrozumie. Nie jestem odpowiednim odbiorcą, gdyż wolę, jak autor podchodzi do mnie na zasadzie „jak chłop krowie na rowie”, ale ten utworek mi się podoba. Cieszę się, że nie „popłynąłeś” z tą filozoficznością i przesłanie jest całkiem jasne. Mało tego, człowiek może się łatwo do niego ustosunkować – czy zgadzam się z tym „menelem” i jego opowieścią? Czuję podobnie? A może kompletnie to do mnie nie przemawia?

Do mnie przemawia… tak po części. Rozumiem potrzebę ucieczki od ludzi, cywilizacji, od życia i zaszycia się w buszu. Nie bez kozery czasem, będąc w totalnej desperacji, człowiekowi wymsknie się: „A gdyby to wszystko pierdo… i wyjechać w Bieszczady?”. Każdy ma chyba taki moment, że chce być sam. Chociaż nie – nikt nie chce być sam, ale nie chce być „z innymi”. To różnica. Inni ludzie nas irytują, nie rozumieją nas, a my nie rozumiemy ich. Jednak koniec końców chyba całkiem sam nikt o zdrowych zmysłach nie chce być. Czym byłoby nasze życie, gdyby nikogo w nim nie było? Kogoś, z kim można by je dzielić? Nie trzeba być w związku, by być z ludźmi. Nie trzeba być ekstrawertykiem-imprezowiczem, duszą towarzystwa, żeby mieć przyjaciół. Czym innym jest bycie odludkiem i brak możliwości fizycznego obcowania z drugim człowiekiem w jakikolwiek sposób.

cytat– Najważniejsze było, kiedy uświadomiłem sobie, że chociaż miałem w tym lesie nie myśleć, to jednak myślę, i to bez przerwy! Myślę o niemyśleniu. W tym lesie nie było nawet sekundy, żebym nie myślał. Chodziłem po nim rozmyślając i nawet o tym nie wiedziałem.


Ano właśnie. W takich sytuacjach – odosobnienia – człowiek zaczyna za dużo myśleć. Analizować, sprawdzać… Cofa się, zamiast przeć do przodu i koniec końcu nie „żyje”, ale „istnieje”. Egzystuje. Podoba mi się tok rozumowania tego człowieka, który dosiadł się do bohatera na przystanku. Chciał uciec, a tu proszę, zatęsknił i sam z siebie wrócił i na dodatek odkrył, że poprzednie życie mu się podobało (!). Niesamowite, że jesteśmy w stanie docenić pewne rzeczy dopiero po tym, jak je odrzucimy lub utracimy. W tym przypadku nie było to permanentne, ale ileż bliskich osób odchodzi bez świadomości, że są kochane, bo nikt ich o tym nie zapewnił za życia? Trochę to przerażające.

Chyba faktycznie wpadłam w filozoficzny nastrój :). Podobało mi się. Idealny tekst do wydruku w gazecie, o której wspomniałeś.
Od: Pióroman Magdalena Lipniak
twarz żeńska
23.04.2019
Dziękuję. Tekst wymaga pewnej wiedzy filozoficznej.
11.03.2019
Hej, pozwolę sobie komentować na bieżąco.

To co od razu mi się rzuca w oczy to trochę toporny styl pisania, tzn "usiadłem". "ubrany byłem", "nacisnąwszy kapsel otworzyłem". Takie coś od razu zniechęca, ale lećmy dalej!

Wydaje mi się, że można znaleźć lepszy zwrot niż "nieharmonijnie" ponieważ mnie jako czytelnika jedynie to konfuduje( o ile jest takie słowo, ale bez wątpienia wiesz o co mi chodzi)

" Oprócz tego nie miał na sobie nic, nawet butów. Dzięki temu mogłem zaobserwować, że ma długie paznokcie i brudne stopy." - A to akurat fajny szczegół, nie nie że zaraz chodzi o jakieś fetysze, po prostu takie drobiazgi pogłębiają immersje. Oczywiście jeśli są stosowane sprawnie, tutaj jest to sprawne na pewno.

Wydaje mi się, że mógłbyś trochę popracować nad stylem, tak na prawdę zacząłbym od wywalenia zbędnych rzeczy, np "Trudno było ocenić, ile ma lat." - w żaden sposób nie wprowadza to nic do historii, a kiedy wywalić by już te wszystkie zbędności, myślę, że mógłbyś się skupić na tym jak składasz zdania i jaki Twoje pisanie ma rytm.
Tak na prawdę przede wszystkim polecam więcej czytać, poważnie! To żadna złośliwość, ale na prawdę to jest to co szlifuje najbardziej nasz warsztat. Najlepiej znajdź kilku pisarzy, których styl Ci odpowiada i zastanów się dlaczego, a potem porównaj ze swoim pisaniem. Taki prosty drobiazg zaoszczędzi Ci miesięcy pracy.

Reszta tekstu sprawia, że czuję dokładnie to samo co wcześniej, to znaczy bardzo toporny styl.
Choć sam pomysł, dialogi i intuicje, np właśnie w dialogach, moim zdaniem masz bardzo dobre, a takie rzeczy akurat najciężej wypracować.

No proszę, dopiero dochodząc do końca zorientowałem się, że przed chwilą komentowałem inny Twój utwór. Tu jednak mam zupełnie inne odczucia apropos stylu i tak na prawdę nie mam już nic ciekawego do dodania. Końca też nie chciałbym komentować, bo ja po prostu nie gustuje w tego rodzaju kwestiach i jedyne rzeczy jakie mogłem ocenić, wydaje mi się, że już oceniłem. Powtarzam jedynie abyś pisał dalej i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam : )
Trzymaj się!
Od: Pióroman Fortune
twarz męska
23.04.2019
Dzięki za przeczytanie. Ja osobiście lubię dokładny opis, nawet taki nic nie wnoszący.

Pozdrawiam