Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Wiosna Królów - prolog, oficjalny kanon

02.05.2019
Początek nieszczególnie mnie zaciekawił, czułam się przytłoczona ilością postaci wprowadzonych na pierwszych kilku stronach.
cytat„Najstarszy z braci Rosta, Voronin, śmiał się i tańczył ze swoją młodą żoną. Średniego brata, Mirka, dziewczyna nie widziała, ale znając jego tendencje do nadużywania trunków, pewnie leżał gdzieś pijany i obrzygany. Najmłodszy zaś, Kole, siedział sam przy stole i również obserwował tańczących. ”
Szczególnie ten fragment sprawił, że zupełnie sie zagubiłam. Lepszy byłby chyba dokładniejszy opis aktualnej sytuacji, bardziej barwne ukazanie tego, co dzieje się tu i teraz. Coś, co pomoże czytelnikowi zwizualizować sobie to wszystko.
Również niepotrzebne (czy też zbyt wczesne) wprowadzenie historii krainy, dawne wierzenia, Herosi, trudno się połapać, a nie wszystko jest chyba niezbędne do zrozumienia tego rozdziału.
Później było już lepiej, ostatnia scena wywarła na mnie wrażenie. Prawie widziałam te odlatujące mewy.
Dialogi według mnie także w porządku. Słownictwo i sposób wypowiadania postaci barwne i wpasowujące się w atmosferę świata. Sprawiły, że szybko polubiłam Zlatę, a na końcu czekała mnie taka przykra niespodzianka ;)
Sam pomysł mnie zaciekawił. Zakładam, że chciałeś od razu wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, ale dla mnie jednak wszystko wydarzyło się zbyt szybko. Cały wachlarz emocji na 15 stronach, miłość do rodziny, pożądanie, strach, rozpacz... Trochę to przytłacza i sprawia, że pod koniec nie czuje się już nic.
Od: Pióroman Lana
twarz żeńska
02.05.2019
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.

Jeśli chodzi o informacje to tak, nie umiem tego robić. Zawsze daje za dużo, bo chcę by czytelnik jak najszybciej wiedział o co chodzi.

Staram się nad tym pracować i poprawiać, usunąłem już informacje o tym skąd przybyli Tytani i prawdopodobnie po co, ale jeszcze nie na tym portalu.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam, ciągle staram się poprawiać ;)
Od: Autor TroyCopper
twarz męska
29.03.2019
cytat„Mertina, pełna od tłustego jedzenia i niemająca już ochoty na dalsze tańce, zaczęła obserwować dalszą część wielkiej hali”


Jakoś mi nie pasuje to słówko "niemająca". Nie wiem, czy nie pasowałoby bardziej "bez ochoty na dalsze tańce"...

"Stary Akkur Timur" - jak zrozumiałam, to imię i nazwisko, ale kawałek dalej jest "Jak każdy Akkur". Czy to więc jakaś profesja? Posada?


cytat„To była bardzo niebezpieczna kraina. Przeklęta kraina, gdzie panowała wieczna noc, lód nigdy nie topniał, a szaleństwo niszczyło nawet największe umysły.”

Powtórka. Można by zamienić drugie słowo "kraina", albo w ogóle się go pozbyć.

cytat„Przeklęta kraina, gdzie panowała wieczna noc, lód nigdy nie topniał, a szaleństwo niszczyło nawet największe umysły. Każdego, kto się tam wybiera nazywano głupcem albo szaleńcem. ”

Znowu powtórka. Szaleństwo, szaleńcem. Zamiast tego dałabym "Każdego, kto się tam wybiera nazywano głupcem albo obłąkanym".

cytat„Dziewczyna nigdy nie była świadkiem takiej tragedii, a widok martwych zwłok był dla niej czymś nowym, mimo iż niektórzy pacjenci matki umierali w jej domu.”

Zwłok z natury są martwe :)

cytat„— Coś mówił? — spytała dziewczyna, nie widząc co powiedzieć.”

Chyba wystarczyłoby samo "spytała dziewczyna". Potem znowu jest mówić - powiedzieć. To nie jako powtórzenie, a przy okazji chyba zbędne.

cytat„Matka Mertiny włożyła dłoń do torby. Po chwili wyjęła z niej coś prostokątnego i czarnego jak głęboka noc.

     Jakaś zwykła księga... — pomyślała Mertina, jednak bała się i nic nie powiedziała na głos.”

Myśli od myślnika lub w cudzysłów można wstawić. Tu jest tak z niczego.

cytat„— Jest zupełnie sucha, mimo że torba była w wodzie — powiedziała zdziwiona kobieta. — Przecież... to niemożliwe.

     — Frayckie przekleństwa — powiedział ktoś z obecnych. — Lepiej tego nie dotykać, bo nie warto ryzykować. Meroda i tak już pokarało. Herosi są niezadowoleni i jeszcze na nas się uwezmą.”

Powiedział - powiedziała. Można zastąpić słowami np. "odezwał się ktoś z obecnych.

Tekst bardzo mi się podobał i z chęcią przeczytałabym resztę, pomimo, że tak do końca tego typu ksiażki nie są w moim typie.

W pewnym momencie czegoś zabrakło, nie umiem powiedzieć czego, a stało się to na plaży, gry odnaleziono księgę. Wydaje mi się, że za szybko gdzieś tam są zapisane wydarzenia, tak, jakbyś miał pomysł, co dalej, więc chcesz szybko przejść przez aktualny moment. Dopiero przy momencie śmierci Zlaty wróciło to, co było wcześniej.

Całość jednak naprawdę ciekawa i z chęcią przeczytam resztę, jeśli wrzucisz tutaj dalszą część.

Myślę też, że jeśli chodzi o Akkura - można było szerzej na samym początku opisać kim jest Akkur i czym się zajmuje. Trochę mam wyobrażenie z Gry o Tron, ale czytelnik może być tak samo zdziwiony jak ja, czy to imię, czy profesja.

No i gdzieś tam trochę szerzej o całej krainie. Kto rządzi, dlaczego itp. Jest tylko krótka wzmianka o księciu na wojnie i o tym, do kogo zawieźć księgę. W dodatku tak, jak wspominałam, moment jest nieco chaotyczny, przynajmniej w moim odczuciu.

Bardzo podobał mi się fragment o legendzie, Tytnach i herosach. Ciekawa sprawa, ponieważ należy to jakby do wierzeń krainy, do której udaję się jako czytelniek, a lubię wtedy wiedzieć wszystko o danym miejscu :)
Od: Pióroman Dominika L
twarz żeńska
29.03.2019
Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Na portalu znajduje się jeszcze Rozdział I, a obecnie pracuję nad Rozdziałem II.

Jeśli chodzi o słowo Akkur to jest to nazwa profesji (kapłan, nauczyciel itp) Nie chciałem się przy tym tu rozpisywać, bo ludzie nie lubią długich ekspozycji. Chcę dawkować informacje o krainach, wierzeniach itp.

Jeśli chodzi o sprawy techniczne to postaram się je poprawić, ale nie ukrywam, że ten prolog napsuł mi nerwów, zwłaszcza część na plaży. Chciałem to po prostu jakoś skończyć i iść dalej.

W każdym razie jeszcze raz dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam ;)
Od: Autor TroyCopper
twarz męska