Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 178
Dzisiaj w pracowni: 2
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Love Potion - z miłością nie wygrasz - część 1

13.11.2019
Cześć Sawa,

kiedyś czytałem te książki, ostatnio obejrzałem też zaległe filmy o młodym czarodzieju. Wstęp jest fajnie pomyślany, choć prawda jest taka, że lista możliwych efektów ubocznych na lekach jest zazwyczaj za długa. ;-) Później ładnie budujesz atmosferę opisami. Problem jest tu z narracją, bo jest niejednorodna i to bardzo wytrąca z wczuwania się w historię.
cytat
„powoli wstałaś, otrzepując spódnicę ze śniegu.”

- wcześniej bohaterka patrzy przez szybę, a następnie wstaje i otrzepuje spódnicę - to nielogiczne, dobrze by było lepiej opisywać położenie bohaterki, tak by czytelnik "widział" to co autor w danych momentach, dalej też nie wiadomo czy są w środku czy na zewnątrz, bo nigdy nie jest wspomniane, że bohaterka weszła do środka. Ta narracja mnie irytuje, ale może się przyzwyczaję lub zrozumiem powód, dla którego jej użyłaś. Dalej znów jest problem, bo jest rozmowa z chłopakiem, a za chwile piszesz "chłopcy" - te "przewinienia" mogą się wydawać małe, ale bardzo zaburzają odbiór. Spotkanie i rozmowa są bardzo ubogie, w sensie przydałoby się więcej naświetlenia charakteru głównej bohaterki przez jej reakcje, więcej dialogu, a nie po prostu
cytat
„Przystałaś na ich propozycję”

.
cytat
„musiałaś przyznać, że umiał o nim ciekawie opowiadać”

- to jest takie umywanie się od dialogu i włożenia większego zaangażowania w tekst, bo opisujesz nam tylko odbiór bohaterki, a nie dajesz czytelnikowi wyrobić sobie własnego zdania, gdybyś przedstawiła jego monolog o quidditch'u, choćby nawet nie był ciekawy, to byłoby lepiej, poczyniłabyś to staranie, by móc lepiej urealnić sytuację ze swojej opowieści - wiem, że to bardzo trudne, ale to wielki krok w stronę lepszego pisania. Znów się czepnę, że piszesz
cytat
„wypełniony był słodkim napojem”

- bo może i tak było, ale naturalniej i zgrabniej byłoby wspomnieć o jego smaku dopiero po tym jak bohaterka go spróbuje. Za dużo rozkminiasz opisując myśli bohaterki, zamiast po prostu opisać zakłopotanie koleżanki - to plus jej opór jest dość jasny dla czytelnika, główna bohaterka, może po prostu jakoś to skwitować odzywając się do niej, ale poza tym nie ma sensu pisać, że nie rozumie itd. Później znów "uciekłaś" z tego co mogło być ciekawe, czyli dialogu w knajpce, do sprawozdania z niego. Dalej podobają mi się opisy w scenie pobudki nad ranem, szkoda, że nie opisujesz też tak wyraźnie postaci: ich mimiki i zachowań - ubogaciłoby to opowieść. Masz też myślę dość duży problem z główną bohaterką, która poza tym, że jest obojętna na bardzo wiele rzeczy, to też niespecjalnie czymś się wyróżnia, jest nijaka i/lub za mało ukazuje swój charakter. Rozumiem, że jest to historia o eliksirze i mimo, że to nic nowego, można po prostu dobrze ją opowiedzieć, ale trzeba włożyć trochę więcej specyficzności w postaci, ich zachowania i jakieś inne poboczne wydarzenia, by pobudzić wyobraźnię czytelnika. Brakuje też moim zdaniem większego dramatyzmu i powagi sytuacji, by czytelnika zaciekawić. Także to moja opinia nad tym na czym myślę powinnaś popracować, do czego bardzo Cię zachęcam. Pozdrawiam i witam wśród Pióromanów.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
18.11.2019
Cześć Adam Mekla,

Dziękuję, że zechciałeś poświęcić czas na przeczytanie i skomentowanie mojego utworu. Już myślałam, że nie doczekam się żadnego komentarza, więc wróciłeś mi nieco wiary w Pióromanów.
Postaram się wyciągnąć jak najwięcej z Twoich rad i poprawić błędy. Do tych pierwszych, na które zwróciłeś uwagę, nie mam nic na swoją obronę. Mogę jedynie powiedzieć z czego wynikł brak wyraźnego charakteru bohaterki. Początkowo mój zamysł całego opowiadania opierał się na założeniu, że to czytelnik będzie wybierał charakter bohaterki (docelowo opowiadanie pojawia się na stronie z quizami). Wybór byłby w kluczowych momentach przez wskazanie jednej z kilku opcji. Okazało się to jednak zbyt trudne, gdyż historia strasznie by się rozrosła w możliwych opcjach i w którymś momencie nie zdołałabym nad nią zapanować. Możliwe, że przy zmianie założeń chciałam zostawić element niedookreślenia pewnych cech bohaterki, ale widzę, iż to jedynie pogorszyło efekt.
Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam :)
Od: Autor Sawa
twarz żeńska