Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 153
Dzisiaj w pracowni: 5
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Żelazny bór

04.06.2020
Część:)

Zabrałam się za twój utwór bo lubię takie tematy więc liczyłam że będzie to coś fajnego. Nie pomyliłam się super opowiadanie , ale odrazu muszę powiedzieć, że zaraz po paru linijkach poznałam treść całego utworu i zakończenie bo znam to opowiadanie ale nie jestem pewna gdzie to słyszałam ... Chyba gdzieś na internecie , czy mystery.tv to przypadkiem nie zrobiło w ramach swoich creepy past ?? To twoje bylo dzieło czy jakaś bardzo mocna inspiracją ??
Opowiadanie mimo, że mi znane wciągnęło mnie, realistyczne opisy bardzo wręcz momentami poetyckie wersy Ci wyszły. Lubię taką formę pisania. Pomimo takiego typo ludowo- pszaśnej opowiastki nie odczułam infantylnego obrazu treści. Czyli prosta historia powiedzmy typowe strasznie przy ognisku ale fajnie opisana więc zyskuje na jakości. Chciałabym bardzo przeczytać kolejny rozdział bo staruszek bardzo mnie wciągnął i jestem ciekawa jego losu. Przyjemne dialogi , zrozumiałe mimo że czasem długie. I te opsiy odczuć bohaterów wg mnie na wysokim poziomie. Historia rokuje na kawał nawet świętej książki , lekkiej opowiastki która przyjemnie poczytać dla odstresowania. Jedyne co mnie na początku, to były momenty lekkiego pogubienie w opisie..tj zanim się zorientował że bohaterowie siedzą w pokoju to poszło parę dobrych linijek i dialogów..( myślałam przez chwilę że siedzą na polu) ale to drobiazg.
Brawo za super team i Powodzenia:)

Pozdrawiam Paula
P.S - daj znać skąd znam to opowiadanie??
Od: Pióroman Paula
twarz żeńska
18.07.2020
Witaj,

Muszę przyznać, że rozgryzłaś mnie Paulino. Jednak ta creepypasta była tylko jednym z kół napędowych mojej wizji. Od dawna chodziło mi po głowie coś takiego, a kiedy zasłyszałem tę historie na Youtubie, postanowiłem ruszyć z pisaniem. Dziękuję za opinię. Myślę, że Władek jeszcze zdąży Cię zaskoczyć ;)

Jeśli byłabyś zainteresowana, to mógłbym Ci na bieżąco wysyłać fragmenty następnych rozdziałów - przydałby mi się człowiek, który obiektywnie spojrzy na moje bazgroły i da znać, jak się to ma do całości. W razie chęci, napisz do mnie na maila - Adam.gabrysz96@gmail.com. Część rozdziału II jest już gotowa, a w związku z dołączeniem do niego świeżej, rzekłbym "mechaniki", przydałby mi się ktoś, kto to oceni jeszcze przed publikacją.

Pozdrawiam, Adam.
Od: Autor Adam Gabrysz
twarz męska
19.07.2020
Tak długo mi nie odpisywałeś na komentarz, że pomyślała sobie że chyba cię uraziłam tym porównaniem do creepepasty ..ale jednak dobrze pamiętałam.
Chętnie poczytam dalsze wątki, bo podoba mi się twój styl pisania a to pozwoli mi samej uczyć się dobrego pisania, ale różnie u mnie z czasem więc musisz być cierpliwy bo mogę nie zbyt szybko dać ci odpowiedź. Liczę na mały rewanż bo ja sama coś tam skrobię i też nie mam komu pokazać tego co napisałam w ramach małej wstępnej recenzji.
Więc podeślij mi to co masz na mojego maila i tak szybko jak mogę napiszę Ci co myślę o kontynuacji twojej opowieści.
paula.bury@o2.pl

Pozdrawiam Paula
P.S Mam na imię po prostu Paula 😉
Od: Pióroman Paula
twarz żeńska
22.02.2020
Cześć, Adam.

Myślę, że przeginasz z opisami w dwóch pierwszych zdaniach. Nie łączyłbym opisu picia wódki z widokiem za oknem. Może to pierwsze zdanie przenieś nieco dalej. I może nieco ogranicz natężenie przymiotników i przysłówków. Dalej jest już ok, choć rozumiem, że uderzasz w taki bardziej starodawny styl - nie wiem czy to dobra decyzja. Dialog jest w porządku, ale moim zdaniem za krótki, za mało wyjawia, by przeskakiwać od razu do kolejnych opisów, bo daje za mało informacji, nie wzbudza żadnych emocji, a nie można liczyć, że historię będą tworzyć opisy martwej natury. Kolejny dialog zaczyna nieco więcej wyjawiać. I szczerze mówiąc po prostu pozamieniałbym niektóre wydarzenia, zaczął opowiadanie od jednego z opisów i dalej dialog od
cytat„- Że też wam się trafiło, zepsuty samochód po środku niczego.”
, Halina może wyjść po tym z pokoju na chwilę i wrócić i kwestia pozostania na noc też może pojawić się po tym dialogu. Strasznie podoba mi się ta pauza, którą robi Władysław przed odpowiedzią. Rozumiem (myślę) też poniekąd co chciałeś tu osiągnąć i widać, że dobrze główkujesz, ale musisz nieco popracować nad kolejnością jak i wydłużeniem niektórych części składowych (tu mam na myśli sam dialog, ale powtarzam się). Monolog Władysława zaciekawia również mnie i sam z chęcią bym mu polał by kontynuował. ;-)
cytat„Ale opowieść Władysława była zbyt dokładna i szczegółowa jak na wymyśloną historię w celu postraszenia nowo przyjezdnych.”
- zamiast tego fajnie byłoby przedstawić jakieś zdjęcie lub wycinek z prasy związany z lasem, może nie do końca straszny, ale pokazujący to miejsce z innej perspektywy, by wydało się bardziej przekonywujące. Podoba mi się tak drobny, a jakże istotny detal użyczenia płaszcza przeciwdeszczowego. Brakuje mi opisu światła przy wejściu do szopy i/lub w środku. I pojawia się niedługo później, może to tylko moje widzimisię, ale fajnie byłoby wiedzieć (a może raczej widzieć) to wcześniej. Mimo wszystko piszesz bardzo ciekawie, umiesz budować klimat i po prostu chce się to czytać. :-) Używasz porównań, które pozwalają lepiej wczuć się i uwiarygodnić niewiarygodne opowiadanie. Motyw bębnienia pojawia się kilka razy, może użycie onomatopei stworzyłoby jakiś fajny efekt, jak myślisz? Koniec zawodzi, bo niewiele zwieńcza, chciałoby się tu jakiegoś mocnego uderzenia. Tekst zasługuje na rozwinięcie, bo jest naprawdę ciekawy. Mógłbyś nakreślić bardziej postać Adama, choć też Haliny i innych wspomnianych postaci, mógłbyś opisać kolejny dzień lub noc, ale sam to najpewniej wiesz. Jak nie chcesz, to poprawić wypadałoby chociaż ten początek i stworzyć jakiś bardziej zaskakujący koniec. Tekst jest bardzo dobry, ale moim zdaniem niekompletny, także sugerowałbym Ci nad nim popracować. Jeśli naniesiesz jakieś gruntowniejsze zmiany (tu mam na myśli rozwinięcie historii) daj znać, to chętnie do niego wrócę.
cytat„plotkom i opowieścią”
cytat„spojrzał głęboko w jego uczy”
cytat„że śpię – Zapytał”
- mała litera.
cytat„fotografię. – przed oczami”
- tu z kolei duża, bo po kropce.
cytat„kolana właściciela usadzając się wygodnie na kolanach”
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska
02.04.2020
Witaj,

Dzięki za te słowa, jak zwykle dostałem sporo przyjemnej krytyki (choć brzmi to jak srogi paradoks) i muszę przyznać, że wiele błędów wynikało z niedopatrzeń i pośpiesznego pisania. Ale w momencie, gdy czytasz tą odpowiedź właśnie zaktualizowałem opowiadanie i postanowiłem raz, zastosować się do rady odnośnie wstępu (faktycznie, był trochę bezpłciowy) i dwa, podzielić utwór na rozdziały (docelowo trzy). To jest gotowy pierwszy rozdział, z myślę akceptowalnym zakończeniem i oczywistą zapowiedzią następnych. Choć pracuję raczej w tępie umiarkowanie żółwim to zadbam o to, aby w następnych rozdziałach się działo. ;)

Pozdrawiam!
Od: Autor Adam Gabrysz
twarz męska