Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Zboża leżące na chodnikuikonka kopiowania

Autor: Ryszard Gwiazdoklucz twarz męska

grafika opisu

rozwiń




– Proszę, przytul mnie – powiedziała.
Quincy objął dziewczynę ostrożnie. Była tak delikatna i śliczna. Kochał Glorię już od kilku lat. Jednak nie mógł jej tego powiedzieć. Był kimś, komu nie wolno było jej kochać. Nie umiał sobie z tym poradzić. Próbował zapomnieć, rzucał się w wir pracy. Wyjeżdżał na dalekie wyprawy po świecie. Miał nadzieję, że dzięki temu jej obraz rozmyje się, zniknie z jego umysłu. Nic z tego. Ona była, wciąż tkwiła w jego pamięci, widział ją na karaibskich plażach, na afrykańskiej pustyni, w indyjskich świątyniach, w wąskich uliczkach włoskich miasteczek. Pojechał na Biegun Północny z norweską grupą geologów. Widział Glorię w oślepiającej bieli bezkresnych śniegów i lodów. Dowiedział się o możliwości podróży w kosmos, oferowanej przez Chińczyków. Poleciał na pół roku. Cudowne oczy dziewczyny pojawiały się wśród gwiazd oglądanych z pokładu stacji orbitalnej. Po powrocie znów zaczął podróżować z nadzieją, że w końcu uda się o niej zapomnieć. Kiedy odwiedził już wszystkie 194 państwa na świecie, i obraz Glorii ciągle tkwił w jego mózgu, postanowił wyznać jej

1




swoją miłość. Poszedł pod fabrykę mebli, gdzie pracowała, i czekał aż skończy swoją zmianę. Kiedy wyszła, zbliżył się do niej nieśmiało.
– Dzień dobry Glorio – powiedział.
Dziewczyna spojrzała na niego błękitnymi oczyma.
– Dzień dobry. Czy my się znamy?
– Powiem wprost, kocham cię.
Gloria zemdlała i upadła na rozsypane na chodniku ziarna pszenicy. Wylądowała w szpitalu, gdyż jak się okazało była uczulona na zboża. Quincy odwiedzał ją codziennie. Polubiła go. W końcu poczuła, że to coś więcej. Jednak nie mogła mu tego powiedzieć. Zaniemówiła bowiem, na skutek uczulenia. Qiuncy zabrał ją do szwajcarskiej kliniki dla niemówiących w skutek uczuleń na zboża leżące na chodnikach. Lekarze uporali się z dolegliwością. Gloria wreszcie mogła mu powiedzieć o swoim uczuciu. Quincy jednak stracił słuch od długiego przebywania w stanie nieważkości podczas swej wyprawy w kosmos. Gloria załatwiła mu miejsce w austriackim szpitalu dla niesłyszących w związku z przebywaniem w kosmosie. Po kilku miesiącach mężczyzna odzyskał słuch. Wydawało się, że teraz już nic nie przeszkodzi im w powiedzeniu i wysłuchaniu tego

2




co mają sobie do powiedzenia. Umówili się na spotkanie w parku. Kiedy usiedli na ławce, podjechał na rowerze zamaskowany chuligan i polał im oczy kwasem. Oślepli oboje na trzy tygodnie. Nic nie mogło jednak zniszczyć ich miłości, o której tak naprawdę jeszcze sobie nie zdążyli powiedzieć, nie licząc słów kocham cię wypowiedzianych przez Quincy’ego przed feralnym upadkiem Glorii na ziarna pszenicy.
Czas mijał. Spotkali się któregoś dnia w kawiarni. To właśnie wtedy dziewczyna powiedziała, żeby Quincy ją przytulił. Kiedy to zrobił podbiegł do nich szef kawiarni.
– Co to za obsceniczne zachowanie! Obraza moralności! Obmacywać się w miejscu publicznym! – krzyczał plując śliną na prawo i lewo.
Gloria i Quincy stanęli przed sądem w Minnesocie. Skazano ich na piętnaście lat ciężkiego więzienia. Czy kiedyś wyznają sobie miłość? Może czasem warto zrobić to jak najszybciej, bo nigdy nie wiemy czy przypadkiem nie jesteśmy uczuleni na zboża leżące na chodniku.

3




Wyrazy: Znaki: