Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin
ikonka komentarza

Troja

Autor: Killjoy twarz żeńska

grafika opisu

rozwiń




Miał wyjątkowe oczy. Pielęgniarki, które się nim zajmowały słynęły z wzajemnej antypatii , ale mimo to - rozmawiały między sobą, by odwrócić od nich uwagę i dodać sobie otuchy. Z precyzją zegarmistrza wykonywały toaletę, zmieniały opatrunki , podawały jedzenie. Obie nosiły obowiązujące białe skafandry, które oddzielały je od skażonego ciała chorego. Mężczyzna był uległy, mimo rosłej postawy, przypominał lalkę, którą można dowolnie uginać. Od momentu, gdy został znaleziony nieprzytomny w strefie X, nie wypowiedział ani jednego słowa. Czasami, wydawał z siebie cichutkie rzężenie, które zdiagnozowano jako początkowe stadium choroby nowotworowej płuc. Nigdy nie sprawiał problemów i to właśnie powodowało, że czekano na nie jak na uderzenie pioruna. Bezwładne, okaleczone ciało, informowało o tym, że dusza je zasiedlająca – żyje, poprzez nieustanny ruch gałek, którymi wodził za pielęgniarkami. Nie były to oczy osoby pogrążonej w głębokiej depresji, przypominającej dwa ciemne tunele, ani szaleńca z niepokojącym błyskiem czającym się w ich kąciku, ale wytrzeszczone, pokryte pokryte cienką siatką żyłek

1




szkiełka. Zastygłe w wyrazie przerażenia - niewyobrażalnym dla zwykłego człowieka. Ciało mężczyzny było kalekie. Noga została amputowana tuż nad kolanem po tym jak w ranę wdała się gangrena. Od momentu wybudzenia ze śpiączki trwał w stuporze, który czynił go podobnym do rośliny. Nie było czasu, by sprowadzać ekspertów, ani roztaczać nad Jurjim (jak zaczęto go nazywać) szczególnej opieki, gdyż świat wstrzymał oddech, a za oknami chmura radioaktywnego pyłu - jak ponure widmo – roztoczyła się po całej Europie. Minął miesiąc od katastrofy reaktora.

2




Wyrazy: Znaki: