Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Czysta amatorszczyzna. ikonka kopiowania

Autor: Gosiek twarz żeńska

grafika opisu

rozwiń




O tej części Niemiec powiadano, że Bóg o niej zapomniał. Czyż jednak nie brzmi to dość ironicznie, biorąc pod uwagę fakt, że wiara w politeizm była pogardzaną praktyką przez rząd? A co za tym idzie, także przez naród, który pod naciskiem władzy miał porzucić wszelkie prawo do wolności. W czasie, gdy nie istniał jeszcze mur berliński, na wschodniej części Niemiec, mieszkała pewna rodzina. Mieli oni córkę, dziesięcioletnią Annę. Wciąż pełni nadzieii, planowali ucieczkę z NRD do lepszego życia, jakim mogło być RFN. Brakowało im jednak odwagi, gdyż był to rok 1961. W mieście ciągle wybuchały zamieszki, ludzie byli przeciwni władzy sowieckiej, która nie szanowała ich jako obywateli. Już wtedy wszystkim puszczały nerwy. Rząd w tym czasie znalazł sposób na to, aby zatrzymać migrantów. Powstać miał mur berliński. Cristoph i Sara Zimmermann bo tak właśnie nazywali się rodzice dziewczynki , postanowili działać. Wiedzieli, że to ich ostatnia szansa ku wolności. Jednak tak bardzo się mylili. Do czasu gdy nie powstanie mur weszło rozporządzenie, aby nikogo nie przepuszczać. NRD groziło wyludnienie, strata

1




kolejnych mieszkanców nie oznaczała zadnych korzyści dla rządzących Rosjanów. Trzeba było działać szybko. Cała rodzina, miała uciec nocą. Tak się jednak nie stało. Gdy zbliżyli się do granicy, obaj strażnicy byli pogrążeni w głębokiej dyskusji, nikt poza nimi im nie towarzyszył. Księżyc tej nocy, nie pojawił się. Głęboka czerń mroku, nie pozwalała zobaczyc zbyt wiele.. Kilkadziesiąt metrów dalej znajdował się drugi patrol,którym towarzyszył pies. Czworonog natychmiast wyczuł obcą woń strachu. Zaczął szczekać. Pierwszy patrol zauważył ich natychmiast. Zimmermann Cristoph, ścisnął mocniej rękę swej żony i córki. Biegli. Lecz szanse na to, że wyjdą z tego cało były znikome. Nagle mężczyzna stanął w miejscu.
- Kocham Was - powiedział i upadł z głęboką dziurą w brzuchu.
- Nie, nie, nie - powtarzała kobieta ze łzami w oczach. Spojrzała na swoją córkę i powiedziała:
- Anno, oni nie mogą Cię znaleźć.
Uciekaj do lasu. - Widząc, że dziewczynka nadal nie rusza się z miejsca przytuliła ją i krzyknęła :- Szybko!
Odwrócona tyłem do zbliżających się żołnierzy, nie było widać tego z kim

2




rozmawia.
- Mamo nie! Proszę - zawołała córka z płaczem.
- Sara Zimmermann jednak nie zdązyła zrobic nic więcej. Dostała pocisk w klatkę piersiową. Siła tego uderzenia sprawiła, że kobieta przewróciła się na swoją drobną córkę i obie upadły.
Wyglądało to na natychmiastową śmierc.
Ciała straconych w tak okrutny sposób miały być pierwszymi, które spoczną jako fundament dla muru, okradając z nadzii i życia.
Nikt nie sprawdził pulsu dziecka. Trupy wrzucono do okopów.
[***]
Dziecko wstało. Bolało je całe ciało w szczególności głowa. Anna rozejrzała się dookoła w poszukiwaniu swoich rodziców. Dostrzegła ich, jakieś kilka metrów dalej.
Byli martwi. Podeszła do nich, nagle niezdolna postawić kolejnego kroku.
Upadła. Coś w jej wnętrzu umarło.
Po jakimś czasie wstała, nie wiedząc co ze sobą zrobic.
Czuła się jak pusta skorupa.
,, Babcia '' przemknęło jej przez myśl i wyczołgawszy się z rowu, nakręcona jak automat, w głowie miała tylko ten jeden cel. Nawet jeśli oznaczalo to powrót do granicy śmierci.

     [***]
Piętnascie lat później.

     Jako dorosła kobieta, Anna Zimmermann, była

3




niesprawiającym problemów kolejnym mieszkańcem NRD w którym liczba populacji znacznie wzrosła w ostatnim czasie.
Jednak nikt nie starał się już walczyć. Stąd nie było ucieczki, wiedzieli o tym wszyscy. Wyniszczone twarze, ciała i te oczy.. Dwa puste jęziora.
Puste.

4




Wyrazy: Znaki: