Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

prologikonka kopiowania

Autor: AndrzejPiotrowski twarz męska

grafika opisu

rozwiń




Proszę nie kopiować tekstu

Prolog
W końcu się zaczęło. To co miało się zacząć.
-Ktoś lub coś przyszło z skądś.
-Z skąd ?
-Cóż wiecie co Niko to ona albo nie on ?
-?????
-Innym razem
-Oki.
-Oki ?
-Poszło ?
-Przyszło ?
-Nie.
-Poszło.
-Aha.
-To tyle ?
-Nie.
-A co ? Jeszcze ?
-Zapomniałem nie wiem.
-Dlaczego.
-Ktoś, coś napadł ?
-Kto ?
-Gdzie ? kto ?
-Więc.
-Coś się stało.
-Co się staneło.
-Stało?
-Aaaa...
-Nie przeszkadzaj.
-Oki.
Wyjaśnienie ###
Dzień pierwszy.
Niech się to stanie wszystko co zechce....
I się stało bo musiało się stać ....
Wszystko co to miało się nadejść nadeszło początek i koniec w samym w sobie.
Jest początkiem i końcem....
Bez niego/niej nie ma nic się stać i zacząć ...
To on/ona zaczyna i kączy....
Po latach.
-Wstań !! I pujdź za mną. Powiedział to łagodnie.
Wstał i poszedł.
Czy chciał czy rozumiał dlaczego idzie za nim ???? Się dowiemy ? To co było z nimi się dowiemy ? Któż za ktoś .Morze kiedyś.Są dwa osoby nie wiadome a morze więcej
mmmm???
Miejsce.
Miejsce tym będzie miejscem obecnie. Czasem czasem. Chwilą chwilą. Osobą osobą. Zdaniem zdaniem.

1





Miejscem tym okazała się straszna okrutna bezwzględna.Wszystko inne niż nasze . Nie obecne ? Nie inne ?
środowisko inne? Wyniszczone. Zniszczone zaniszczałe poniszczałe to co ich otacza ...
Nie wiedzą nie wiedzieć czy wiedzieć mają wybór nad wszystkim ale wybierają coś innego nisz to co powinni.
Słyszą ? czy nie słyszeli ? Widzą czy nie widzieli ?
Któż ich zatrzyma za tym wyborem.
Zachowaniem.
Koniec.
A czy tak było ?
Nie wiemy.
Od pewnej Historii zacznijmy .
Wstał ? Co ? Kiedy ? Jak ? Kto ?
Dlaczego ? O której ? Po co ?
Wstał obudził się.
Ale sen ?
Czy to był sen ?
Czy koszmar ?
Idzie by być czysty na zewnątrz.
Czy ma wszystko ?
Wyszedł z skądś. Idzie do dokądś.
Wraca po bardo dłuższej chwili. I tak mija dnie lata .
Co tym czasie robi ? Czy to mu sprawia przyjemność ?
Pewnego dnia wraca inaczej, inaczej się zachowuje nisz zwykle. Był spokojny teraz nastraszony nie pewny. Czym ?
Spogląda przez okno i widzi inaczej, a tak samo.
Wszyto jest na swoim miejscu. Jak widzi ? A jak widział ?
-Jak widziałem ? Nie pamiętam ?
Jak by jest wstrząśnięty. Czym ?
Rozległ się Głośny głos jak by przy trąby, jak by przy rogu

2




myśliwskim. A nawet większym instrumencie potężniejszym.
Dziwnie ? inaczej ?
A tak samo nie jest ?
I spać. Poszedł zmęczony tym wszystkim do wyra . Wszystko nie ogarnięte.
W czasie snu.
Słyszał głos mętlik wspomnień i wrażeń i doświadczeń.Usłyszał głos. Poruszał go całego. Oto co przemawiały słowa.
-Stworzyłem cię z prochu.
-Czyń swojemu życiu coś lepszego nisz jest i innych czyń dobrze.
-A zwłasza innemu pomagać .
-To co czynisz innym kiedyś uczynią tobie.
-Więc nie rób i nie oceniaj .
-Bądź posłuszny z własnej woli do innych.
-Dawać to co się napracowało innym tak jak by to była twoja krew i ciało twoje.
-Jeśli byś nie posłuchasz to twoje życie będzie nędzne ale inaczej nisz myślisz .
-Nic nie jest skryte dla mnie!
-Widzisz ?
Wszystko zobaczył wszystkie co uczynił tak aby nikt nie widział ani nie słyszał.
Miejscem tym okazała się straszna okrutna bezwzględna.Wszystko inne niż nasze . Nie obecne ? Nie inne ?
środowisko inne? Wyniszczone. Zniszczone zaniszczałe poniszczałe to co ich otacza ...
Nie wiedzą nie wiedzieć czy wiedzieć mają wybór nad wszystkim ale wybierają coś innego nisz to co powinni.

3





Słyszą ? czy nie słyszeli ? Widzą czy nie widzieli ?
Któż ich zatrzyma za tym wyborem.
Zachowaniem.
Koniec.
A czy tak było ?
Nie wiemy.
Od pewnej Historii zacznijmy .
Wstał ? Co ? Kiedy ? Jak ? Kto ?
Dlaczego ? O której ? Po co ?
Wstał obudził się.
Ale sen ?
Czy to był sen ?
Czy koszmar ?
Idzie by być czysty na zewnątrz.
Czy ma wszystko ?
Wyszedł z skądś. Idzie do dokądś.
Wraca po bardo dłuższej chwili. I tak mija dnie lata .
Co tym czasie robi ? Czy to mu sprawia przyjemność ?
Pewnego dnia wraca inaczej, inaczej się zachowuje nisz zwykle. Był spokojny teraz nastraszony nie pewny. Czym ?
Spogląda przez okno i widzi inaczej, a tak samo.
Wszyto jest na swoim miejscu. Jak widzi ? A jak widział ?
-Jak widziałem ? Nie pamiętam ?
Jak by jest wstrząśnięty. Czym ?
Rozległ się Głośny głos jak by przy trąby, jak by przy rogu myśliwskim. A nawet większym instrumencie potężniejszym.
Dziwnie ? inaczej ?
A tak samo nie jest ?
I spać. Poszedł zmęczony tym wszystkim do wyra . Wszystko nie ogarnięte.
W czasie snu.
Słyszał głos mętlik wspomnień i wrażeń i doświadczeń.Usłyszał głos. Poruszał go całego. Oto co

4




przemawiały słowa.
-Stworzyłem cię z prochu.
-Czyń swojemu życiu coś lepszego nisz jest i innych czyń dobrze.
-A zwłasza innemu pomagać .
-To co czynisz innym kiedyś uczynią tobie.
-Więc nie rób i nie oceniaj .
-Bądź posłuszny z własnej woli do innych.
-Dawać to co się napracowało innym tak jak by to była twoja krew i ciało twoje.
-Jeśli byś nie posłuchasz to twoje życie będzie nędzne ale inaczej nisz myślisz .
-Nic nie jest skryte dla mnie!
-Widzisz ?
Wszystko zobaczył wszystkie co uczynił tak aby nikt nie widział ani nie słyszał.
Obudził się, się oparł i się zdychał ciężko przez chwile .
Dlaczego czy to go jakoś poruszyło. Wstał ciężko wyprostował. Pstryknął palcami i wszystkie rzeczy jaki chciał znalazły się u niego zrobił parę gestykulacji dłonią prawą i pojawił się worek turystyczny. Zrobił parę ruchów lewej dłoni i przyłożył palec wskazujący zaczął przemawiać.
-Skączyłęm, nie mogę więcej.
-Oki, Co teraz ?
-Idę ich uspokoić.
-Będę tam gdzie zawsze.
-Bądź gotów do wędrówki. Będziesz ?
-Tak. Na którą stronę ?
-Do naj indziej.
-Oki. Będę tam o świcie.
-Czekaj tam przez nie

5




określony czas.
-Będę przy istotach innych innch.
-Kup to co mówiłeś na tą wyprawę
-Ahha
-To tyle ?
-Tak.Pa. Trzymaj się .Ehhh. rozłącza się
-Czekaj ( dziwne rozmowy kobiet )
-Nie mam czasu. Rozłączyła się.
Wyprostował się zrobił kolejne ruchy lewą ręką i otworzyło się portal . Z nie powiedzianie z wielkim impetem bez głosu wpadło coś kulowego niszcząc pomieszczenie doszczętnie a potem jak nie było jak nic się nie stało. Uformowało się z tego jak by osoba na dwóch nogach i dłoniach i skrzydłach. Nagle dusił się ponieważ został w jakiś sposób chwycony przez właściciela obecnego . Czy na pewno jest właścicielem tego ? Widać teraz jak ma wyprostowaną prawą dłoń i jak by chce chwycić ściska dłoń prawej z wyprostu palców.
-Mogę zrobić z tobą co zechce. Nie lobię tego.
-Przesyła mnie wiesz kto abym sprawdził czy jesteś gotowy.
-Jak masz imię ?
Usłyszał dziwne odgłosy z niego.
-Mów po ludzialsku . Powiedział to stanowczo. Był gotowy na wszystko.
-Jestem testerem numer kolejny .
-Co znaczy test kolejny ? I numer ?
-Przestać. Usłyszał głos wewnętrzny. Zobaczył wewnątrz siebie obrazy wspomnienia chwile

6




uczucia. Tak by tego nie zrobił.
I tak dłuższą chwile stał bez ruchu trzymając go w powietrzu duszącego się i jakby miażdżącego wewnętrznie i zewnętrznie.
- Puść mnie . Powieszał to delikatnym głosem.
-Przestań mnie szukać. Nie biorę udziału w żadnym teście.
-To nie twoja sprawa ani wola. Masz wolną wole a my ....
Wzmocnił uścisk a wrażenia się wzmacniały i się nasilały.
-Puścił go teraz. Wewnętrzny głos.
-Za każdym razem musicie nie skączyć ?
Pościł go. Gdy Nie znajomy przybysz upadł. Ruszył na niego z wielką impetem. Kolejne ruchy prawej dłoni Wszystko jak by się spowolniło. A czy na pewno ?
Wszedł powoli w portal. Unikając karzy napotykany cios w wszelaki możliwy sposób nie znajomego. Gdzie był a Gdzie będzie nasza istotą ? Kim jest ? Z kąt pochodzi jak ma na imię ? Dlaczego dręczą go te sny i tym podobnym. Czy kiedyś się o tym się dowiemy ? Gdzieś indziej w innym miejscu. Spada robi teraz szybkie ruchy To na lewo to na prawo to przed siebie i jak by chwycił to z lewej to z prawej coś i przyciągnął do siebie .
Przed tym Powiedział.
-Przestańcie!! Tak jak by cicho ale głośno każdy go usłyszał. Kto

7




usłyszał ?
I zrobił to co miał zrobić.
Nagle spadł Z wielkim impetem w ziemie. W miejsce w którym wpadł była polaną bitewną. Pustą polanką trawiastą kwiaciastą, kwiecistą.
Ciężko zaczął oddychać.
Mętlik znowu miał w głowie . Za nas cierpiał rany.
-Kto ?
Każdy usłyszał kłos głos.
-Nie zginiesz do puki nie zrobisz to co masz zrobić.
Przybiegli wszyscy aby zobaczyć nie znajomego. A morze znajomego.
I Tak za czeli mówić do siebie i głośno myśleć.
-On Wzioł wszystko na siebie.
-Dla czego?
-Ale błąd zrobił strategiczny
-Po co to zrobił ?
-Ktoś wie ?
-Czy Znam go?
-MMM
-Czy będzie żył?
-aha
-Z skąd pochodzi ?
-Cisza. Wstaje. Zaśnij !
Wyprostował rękę te które powiedziała to osoba. Ale to nie pomagało. Nadal wstawał.
-Nie. Nikt z was nie będzie mi rozkazywał. Wszystko Oki ?
-Aha . Zaśnij. Spróbuj teraz .
Wyprostował się nieznajomy i mówił sekwencje słów które przedtem mówił cicho teraz coraz głośniej. A także wyprostował i zaczął robić jakieś sekwencje ruchów dłońmi i rękoma.
-Pomału zaśniesz
Wstał jak by nic z lekkim uśmiechem. Pełen znaków ran i pół nagi ubrani całe zniszczone od tego

8




co zrobił.
Usłyszał jakiś huk i się obejrzał się i zobaczył patelnię.
-Zaśnij.Mówiłem że mi się uda .
Pogrążony w śnie tym razem nic nie widział. Gdy tak spał nie wiedział co z nim się dzieje. Czy odpoczął od jakiej chwili miał taki sen wiedząc coś co powiedziałbym na to abym to zrobił z tobą co mi się podoba ?
Nie możesz tak czynić musisz mieć mętora znajć kogoś. przybywaj z pośród dobrych i pouczaj tych co nie spędzyli czasu na rozmyślaniu i nad tym aby być lepszym dobrym.
Słyszał odgłosy. wpierw nie rozumiał co słyszał. Sam jakiś bełkot.
Pewnie pomyślał ze jest gdzieś daleko. A morze blisko.
W kącu zaczynał rozumieć
-Nie walczą
-To dobrze. Wiedomo coś o nim ?
Pokazał palcem na niego.
-Nie. tylko jakiś starzec mówi że go zna ze słyszenia. Ale jest dumny. z siebie.
-Dlaczego dumny ?
-Ponieważ. On o nim i o takich rzeczach co on potrafi i co potrafi, potrafi.
Nastała cisza.
Widział coraz lepiej i słyszał lepiej. Rozejrzał się jest gdzieś w namiocie trzymany przez siłę . Jakieś skarby wojenne. Cekawe jakie ?
-Eehh
Ale co zrobił ? Co dokonał ?
-Przepraszam dowódco. Ale on wiele dokonał sam

9




się zastanawiam się czy to prawda czy wymysł tego starszego człowieka . Wiec że lepiej nam będzie go puścić go wolno . Bo przypuszczamy że to co mówi jest prawdą to te czyny morzna porównać do nich.
Spojrzał w górę .
-Nie on jest tylko istotą nie z tych. Odpowiedział dowódca.
Podszedł inny.
-Panie wypełniła się kolejna ... Inny sługa powiedział to.
-Co. Aa tak. Widzisz dopiero druga wypełniła się. Nasi żołnierze wyciągają pięćdziesiąt.
Przyszedł inny.
-Bracie. Mam wiadomość.
-Daj mi ją.Dał mu coś.
-Aha chcą rozejmu u ugody podają się. Porozumienia. I Coś przerywa.
-Co ? Co przerywa ?
-Nie wiem. Wiec będzie... nie zakączył zdania
-Ojcze. Nie zgóćmy się. Zaatakujmy i zniszczmy ich.Wymordujmy ich. Pojawił się znikąd.
-Synu nie takich słów cię uczyłem.
-Wybrałem inną szkolę nisz ty. Wybrałem inaczej ... Pa. Zniknął.
Zapytał ten co słyszał od starszego człowieka . - Co to jest ?
-To jest to co się nauczył w szkole. Ojciec syna przybysza.
Wrócił się do dostarczyciela wiadomości .
-Posprzątaj.
Wziął coś z kieszeni z pod pachą. Otworzył i ścisną spowrotem i zmieniła barwę na taki na jaki

10




miała barwę to coś co zostało po odejściu syna dowódcy.
W tym czasie
-Przepraszam . Ale ja tutaj jestem uwieziony?
-Tak ? Odpowiedział tu z najwyższą rangą.
-To mnie uwolń.
-A po co ?
-Po jajco ?
Rozejrzał się. Zmienił się na Czerwoną jego postura się zwiększyła i uderzył z wielkim impetem w brzuch. Nic to nie zrobiło. Był od wielkim wrażeniem ale nie okazał tego.
Jego dłoń zaczęła krwawić obwicie.
Uderzona postać zapytała się stanowczo .
-Uwolń mnie ? Co to miało znaczyć ?
Pokiwał na boki w taki sposób by pokazać jego skruchę. Skóra wracała zpowrotem na biało.
-Sam się uwolnię.
-Jak ?
-A tak
Powiedział jakąś sekwencje słów . A tym czym był chwycony znikło jak by w niego wcieliło i wzmocniło i wyleczyło go. Wszyscy się zdziwili . Zedżeli ze strachu. Rozejrzał się obok widział 13 wyjść. Wyprostował się podrapał po włosach.
-A to już wiem gdzie jestem.
-Powiec. Gdzie jesteś ? Zapytał się ten co go uderzył.
-Jestem słynnym namiocie. Władców cyganów z kręgu czaso przestani i innych braci. - Ale ty i inni nie wyglądacie na cyganów. Jesteście. Właśnie kim jesteście ? Pierwszy raz was widzę. Albo

11




nie pamiętam. Się zapytał ten co był uwieziony.
Gdy tak mówił jego sylwetka się wzmacniała i wyleczała się . Ubranie się poprawiło.
-Łał to prawda. Powiedział ten co słyszał.
-Jesteśmy Powietrzoludzie. A ja cię kojarzę. Kiedyś pracowałeś dla mnie. Jaką szkołę skoczyłeś ?
-Wszystkie jakie były możliwe w moich kręgów. Ja ciebie też kojarzę przyjacielu. Gdzie są moje maniery. -Witam wszystkich przyjaciele.
Rozłorzył rence i wszyscy się zmocnili i sięwyleczyli i wszystko nabrało innego koloru.
-Nadal masz te słowa ?
-Tak.
-O co chodzi wy się znacie ? Zapytal się braciak.
-Tak. O powiedziałem tobie jaki on jest pracowity ale to było bardzo dawno .
-A ja z nim walczyłem nie tak dawno
-Tak Kielejnie zwycięstwo. Tyle razy wygrałeś i ciąż tobie mało.
-W tym rzecz że ja przegrałem.
-Że to ?
-Przegrałem. Ale teraz mogę się odegrać.
Stał jakby nic. Rozglądałsię szukał czegoś.
-Gdzie są moje rzeczy ?
-Nie powiem.
-Sam załatwie.
Zrobił parę ruchów dłońmi z słowami i wszystko się pojawiło się przed dłońmi to co jego było miał przy sobie. Co to miało być ? Co te sią ?
-Nie bież to co nie twoje. Aby nie

12




wzięto co twoje. Tylko dawaj co jest twoje. Co ja mówię???
- Wiem . Ale nie powiem. ale nie mogę upilnować wszystkich. A ty rozumiesz co mówisz ?
-Co cie to bochodzi ? To mam od walke z tamtont.
Nagle stało się zimno i jasno słonecznie i miło.
Znasz te miejsce ?
Tak. I znam . Mam tam. posmótniał

     
Nastała pora się porzegnać zgłodniałem podszedł do stołu i czaczoł wybierać smaczne jedzenia. A tu zni kąd zni owąt
-Chwileczkę !!!! Nadeszła pora rewanrzu.
Głośno to przemówił wszystko wróciło to poprzedniego stanu tylko tym razem pociemniało i stało się czarno miałe kolory. Wpadł z wielkim róchem na niego . Nie mógł go chwycić.
_ co sięstało ?
Zdyzrontowany. Wkórzony na siebie
gdzie on jest ?
Łał
-nie nie prawda. Go tu nie ma ?
Teraz wydzieli inną prawdę. Całe jadłoco wzoł wyło zjedzone prócz jednego owocu i paręnasion z owoców. I list z wiadomością leżał na stole z kawałkiem ubrania i paska i gózika od wietrznej osoby .
Usłyszeli głos.
Mnie tutaj nie ma. jestem gdzieś indziej. Wy wciąż tutaj.
Poczym zobaczyli przez niby chorogram gdzie był .
jestem dla was za szybki.
Mógł mnie pokonać. Podszedł do stołu i

13




przeczytał wiadomosć
Nir ma go tutaj kiedy indziej się policzymy
Trzeba dórzo zrobić nie damy rady ? Damy rade ?
-Szefie co sięstało
-głośno myślę
Gdzie jest on ?
Uspokuj siębrascie on jest wolny.
Otworzył księgę i poszeł wydzedł .
Przy naszej osobie ( jako nasza postać główna a czy napewno )
Jesteś ?
Jestem
Gdzie
tutaj
Wyszedł osoba za kąta. Z ciemnej strony mniejsca.
To co idziemy ? czy walczymy ? Poco mnie wezłałeś ? Cienio człeka .
Idę w strone cienia by uwolnić się od tych słów
Myślisz że tam coś znajdziesz ?
Chyba tak
Nie Tam nic niema tylko inni nisz ja. Napewno chcesz ?
Tak
Oki . Spotkam rodzinę dawno sięz nim się nie widziałem z rok .
Rok
Tak. Co robiłeś przez rok ?
A ja pamiętam ??
Widzę że nie tylko masz problem s słowami ale terz z pamięcią.
Że co ?
Zobaczył jak nabie ra sieę siła i energia
Nie dasz rady zemną. Sięwyszkoliłem patrz....
Nie zdożył to powiedzieć a a jósz nie módł odychać i padł na kolana bo nogi ugieły sięod ciężaru z tyłu nie mógł znaleść równowagi i upadł Poczuł jak ktoś go uderza
A morze nie .
Umyj się podszedł cały się krwawisz .
że co jak ty to

14




robisz ?
Wiesz kim jestem to idziem pokazał mapę i powiedział tam zaczniemy tam wszystko się zaczeło . Tam przyszło i zatokowało nas.
Zakącz ile morzesz o tym wspominać tam zostam porwany twój towarzysz pierwsy
Nie pierwszy pierwszy żyje i sięz nim sięspotkałem ale on mnie nie pamięta
Dlaczego nie pamięta
poniewasz to było zanim szię uczyłem stódjowałem a ja pamiętam
Kim on jest ?
Nie warrzna ile morzesz tyle pytać omnie ? Robisz pamiętnik. Piszesz omie ?
Nie pisze nie umiem pisać ale robię filmy i zdjęcia tylko czarno białe i filmy
że co
ooo
a masz
Uderzył go z liścia.
za co
nie zapytałeś się o zgodę
chronią mnie prawa ałtorski co do tych zdjęć i filmów. Są fajne patrz

     Wyjowszy coś z kieszeni i powiedział pare słów .Wyświetliły się jak na monitorze zdjęcia padeę wszystki w kontekście komedji Pokazał troczę
Widzisz te najbardziej mi się podoba jak ktoś cię zmieni z wielką głową i chodziłeś nie mal zniszczyłeś te
Nie wspominaj o tym
Powiedziałi pare słow i chwycił go i się pojawili się w innym miejscu.
Jak to robisz ?
Ja muszę mieć ciemność . Ciemość ! Uff jusz lepiej masię te garzety.

15





Tylko nic nie mów mojej mojej mamie
nie wiedziałem że masz mame
Tak nie miałem. Ale teraz znów żyje i zmieniła się chce się zmienić ahh te kobiety i te mamusie
To tutaj stoczyłeś walkę ?”
Tak
i nie
Jak nie i tak ?
Bo ja go
Nie mógł skączyć. Poniewarz z doleka coś biegło w ich stronę i krzyczało i postrzegli że są otoczeni i co to było nie było prawdziwe .
Gotowy ?
Czekaj tylko wezmę gómkę
Wyją wielką gómkę jak miecz z kieszeni Gotów
Zaczynaj ty czy ja ?
A napewno mają dobre zaamiary ? Czy złe ? jak myślisz ?
Nie widzisz . klasną i się otworzyli oczy mu
Ja widzę Ja widże ( powiedział to z uśmiechem )
Morze ja chce być jak.... Co jósz .
No choć jak ty to robisz ?
A ja wiem. Wiesz co ?
Co ?
A jajco.
Usłyszeli głos straszliwy głos. Z ciemności . W około.
Witaj . Jak ma się żona ?
Żona ? Czyja żona ja nie mam żony ?
Moja żona
A ty miałeś żone ? Ja mam gaźety a ty masz żone a morze żony ?
Nie naciskaj
Wiem jak naciskam to coś siędzieje co ufff zanisł mnie gdzieś indziej - zostaj
Tak wiem dublikacie i udeżył i sięrozbłyneła
Gdzie jestem a ty w jego gospodarstwie.
Więc sięspotykamy po

16




latach siosto żony
Nie masz szans zemną potrafię cię abyś mnie kochał pożądał i ceregiele
Nie bo wiem i się czegoś siędowiedziałem
O czym ?
A wiesz oczym
Byłem tam nie było jej
Gdy wruciłe po latach do rodzinego miejsca musiałaś tak zrobić abym tobie uwierzył i zdradził złamałem jedno z przykazań Reprezentacji rasowych
Jakie ? Które ?
Przestań nie pamiętasz . 5 nie dzudzołósz te
A czy jesteś pewien ćzy to było prawdą ?
Przeciesz to było takie prawdziwe.
Przypomnij mnie
Ja tesz skączyłąm
Co skączyłaś ?
Tak co to ten co był a nie należał do nas.
Nie słyszałem bo skączyłem inne
posmutniała z powotu wspomnień
Pomiętam jak to wemnie wpierw a nie wniej odrzuciłeś to co ja chciałam tobie dać .
A dałaś cierpienie
Dlaczego
Nic nie rozumesz ty co zrobiłeś kawał dobrej roboty ? Nadal nic ?
Wkórzasz mnie Mam mętlik w głowie. Spojrzał na nią i powiedział
Zatakuje cię
Wskoczył a w miejscu z którego skoczyłwszystko się rozpadło w drobny mak .
Wyprostował prostą dłoń pełną mocy w jej stronę a ona tylko wspojżała w tą rękę , dłoń a ona przestała się ruszać. Nie doknoł jej .
Nie masz tyle

17




siłę Dleczego nie użyjesz tego co przedtem
Czego ?
Nie wiem o czym mówisz ?
Byłeś młody i nie nauczony dokryn dlaczego masz klapki na oczach. Bez obaw nie spadniesz trzyma moja siłą ale też nie morzesz się poruszać .
więc co robimy ?
Zginiesz
IU wcisną jego w te miejsce z tamtont gdzie skoczył. a te miejsce przed upadkiem stało się ostrą górą z metalu. Huk udeżenia był straszliwy był słyszeć z wiele mil. Zatrzesła się ziemia zwieżeta poiciekało . Ludzie i istoty byli przeżareżeni . Żołnierze gotowi nie wiedzieli co się dzieje bo z tam tont gdzie to się dzieje nic nie widać .

     Wbiła go tak mocno że niektóre odłamki się przebiły przez wylot. Zaczoł się mocno palić.

     Czujesz to ?
Nie
Dlaczego nie
Nie czuje tak jak powinienym bo jestem tutaj .
Spostrzegła go. I powiedziała czy na pewno. Nagle pojawił się w tym mięscu tam gdzie powinienyn.
AAAAA
Ztraszliwy bul go ogarną. Niemógł odychać.
Zmykam i wybół innaczej to zrobił.
Ona zaczeła płakać. Wszystko wróciło w odpowiednim miejscu. Czarny obszar jaki byli otoczeni znikł i całe wojsko pod władzą jej.
Usłyszała głos
-Jak ma się moja siostra ? Siostra

18




Ciemości, lodo człek, Książniczka... Przerwała jej
_oki. A ty ?
oki. Widzialaś go ?
tak tęksnię za nim ?
Nie. ja równiesz tęksnię za nim
Jak tam uciebie ? Pewnie nadal pomagasz ?
Tak . Zrobiłam trochę więcej nisz rok temu. Kupiłam to i tamto. A by pomagać
Aha aja lubię więcej zarabiać
Muszę kończyć idzie muj szef
Był cały ze złota obok był cały z srebra a z lewej z brązu. Przemuwił złoty.
Czas zapłaty ?
Nie dzisiaj.
Czas na karę. Byłaś wobez nas nie grzeczna.
I się zbliżyli i zrobili wspulnie pare róchów powstał wielki teleport i chwyciła
Co to ma znaczyć
Będziesz wysłana do krainy nie spłalców.
Chyba na planetę Potworów
Nie do galaktyki. powiedział to srebny z ironicznym uśmiechem.
Nie mów tak o planetach tak dzie wywodzą się wspaniałe potwory, demony, Golemy, żywiołaki Szkielety i inne istoty nie czyste
Nie wszystkie znam inne kture tam nie ma
Sa będziesz okazje je poznać. Abyś przeżyła . Skazuje cię na 1000 lat
Na ty siąc lat
tak karzdy jest nie śmiertelny
Ale tak nie było wiecie o tym
Nie
To waszza rasa miała tak
Pojawiła się branzoleta i naszyjnik
Dlaczego naszyjnik ?
Chcemy wiedzieć

19




wszystko będziesz naszymi oczami i słuchem będziemy wiedzieć co robisz gdzie jesteś będziesz naszą nie wolnicą przez 1000 lat
Ja pamiętam te taszy przed tym karzda chwila była wyjątkowa.
Konoec chwyć ją
I chwycił ją wielka dłoń nic nie mogła siły ją opuściły i zniką w teleporcie.
Oooo widze że tutaj był nasz najlepszy pracodawca . Złoty to powiedział.
Potem nasz wspólnik . Srebny to powiedział .
Potem nasz przeciwnik. Powiedział to brązowy
Czekawe jaki jest teraz poterzny
Pokonas naz razem. Powiedzieli to razem.
Mógł ją pokonać . A nie zrobił tego Dlaczego ?
Gdzie indziej
O jesteś. Co tutaj robimy?
I dziemy to co moje .
Ale ty maasz to co masz miałeś więcej ?
Tak
Więto o o demnie
nie porżdacie nie mieszcie tego co nie twoje
To moje było. jest. i będzie
Czy coś brałeś co nie twojego było
Tak wiele .ale to bylo dawno. Kradłem brałem co nie moje
Zbogaciłeś się z tego. Pewnie
A jak. Byłem bogaty potem biedny i znów nie mogę sięnauczyć tego
Czego
że nie morzna mieś a trzeba dawać
oooo mądre słowa
Weszedł do rudery który mym tym co miał i wrócił
masz to ?
Tak a nic sięnie zmieniłeś
Wystarczy ta

20




brazoleta by tam gdzie idę ty nie morzesz teraz

     Doknoł brazolety i zginoł
Znowu mnie zostawił. Znajdę sobię zajęcię morze zarządcą jego małej posiadłości ucieszy się jak jego bogactwo pomnoże i dam część dla ubogich morze się orzeni z moją siostrą.
Świat ciemności i innych
Witaj przybysz. Co cię wprowadza ?
Chce zię spotkać z nawyszym z najniszych ?
ha nie ma go tutaj a branzolete daj mi
Tylko spróbuj ja się przygotowałem na tą sytułacje
Nic mi nie morzez zrobić więc wezmę
I zioł a jego ciało stało się blade trupio blade energia spadła do miminum. Terza cięrzko odychał .
Masz tę na obie jesteś moim nie wolnikiem
Nie Dlaczego to zrobiłeś
Bo zrobiłeś to pokazał jak niby zabijał nie udolnie Terza te trópu i te istoty nie moich przyją ani odrzucić musisz naprawić przepracować swój błąd nieśmiertelna istoto.
oki zrobie. Jak to zrobimy ?
A taki pujdziesz do mojego przyjaciela jest tam pokazał drógą którą musi przejść. Taką daleką drogę
Próbował jakoś się przenieść ale nie mógł
Co ty robisz ?
Chce a no tak . Więc pa
pa
Kardzy krok karzdy odech robiło dla niego cieżkie wrażenie .
Gosy się

21




zmocniły i obrazy straszne.widział w górze światło a w świetle osoby istoty. Patrzył na nich z uśmiechem nie jak inni obok z pogardom z złościom mówili ztraszne obelki na nich obok nich byli aniołowie ale ani widzieli w nich że są demonami. chcieli im pomóc aby zrozumieli słowo regół. Zobaczył że ten opszar widział wiele gór z pieczarami dla tych co nie poświęcili czasu dla innych.
Smutno. Jeden z aniołów powiedział. pracuje z nimi
Pracujesz. Myślałem że aniołowie wyśpiewóją chymny i wielbią pana
Chces usłyszeć jak ja śpiewan
tak
Przestań . Zadkał uszy nie mógł znieść
Ja nie potrafię śpiewać mogłem wybrać prace u strarzy albo pomagać więc wybrałem pomaganie
Tylo tyle jest do wyboru
Nie jest wiele więcej. Bal, Diablo i inni wybrali testowanie słowa dla istot .
Coś tobie się pomyliło ? Demony są demonami a nie aniłami
Nie to tylko przekrywka test dla to że człowiek będzie nie nawidził czy nie
Bo miłować wszystkich bez wyjątku ... i się modlić za wrogów i wspierać
Tak powino być .
A nie jest
dlaczego ?
Nie wiem. jestem aniołem,
Rozgląda sięi -nie przeszkadzaj powiedział anił
podszedł dalej

22




widział okropne żeczy jakich tutaj nie zwracał na to uwaki asz tak Okropne kzyki dziwne udeżenia i zapachy. Zapach glielizny śmierci szedł tak i szadł i szedł
Dłos w środku mówił
Widzisz to to jest to co zaprocowali ciało nie przedostaje się do świata innego zostaje tutaj tam. pokazał te miejsce . Ah tam jest tak inaczej ,
Tak masz racje powiedział to nagłos
Ty terz morzesz tutaj trafić.
Wcale nie
Tak co zrobiłeś z tymi osobami biednymi. Tymo co nie udolnie niby zabiłes. I wiele innych rzecz\y I mało zrobiłes dobrego
Przeciesz nie robisz rzadnych rachónków co kto zrobił dobrego a co zrobili złego
Masz racje
więc Dlaczego
Bo moge zbawić wszystkich ale byłby świat idealny wię nudny a tak wiem kto jest momojej stronie znam wszystkie mysli i słowa w środku i karzdą tajemnice
A ty masz jakieś tajemnice ?
Nie
ha wcale
Nie mam. Kto będzie szukał mnie znajdzie i znajdzie prawdęi mądrość
szukałem i nie znalazłem
Bo żle szukałeś. Nie prawidłowo.
A jak powinienym szukać
Zacznijmy od nowa .
Od nowa ?
Tak
Więc ?
Co więc ?
Czy jesteś gotowy
Jestem
Więc na oczątku zadam jedno pytanie . Co zrobiłeś dla innych ?

23





Podszedł nie znajomy cześć przyjacielu. poszedł dalej jak by zajęty coś miał na sobie i jak był ubrany
cześć bez ruchowo odpowiedział poszedł dalej
Zastanawiła sięco zrobił dla innych a co dla siebie ?
Nie wiele powiedział odróchowo
No właśnie.
Ktoś ty ?
Jestem z rasy miało człek pomagam tutaj istotom pomagającym . A ty ?
Wędruje ? Nie pewnym głosem Czy się ... Ahhh tak Wędruje odpowiedział pewnym głosem
A gdzie wedrujesz ?
tam pokazał palcem na przeciwko ach tak a byłeś tam pokazał przeciwną droge tak gdzie stoji jeden ze Strażników .
Obejrzalł sięza siebie i zdziwił się że tak moło przeszedł a jest pajęty .
Tak on mi to zlecił
A co ?
A nie powiem
Miałem chyba nie mówić ja nie mówie gdy kogoś niema i nie mówię co mam zrobić
mogę póść z tobą ?
Tak. jak chcesz ?
Chce
więc idziemy
oki
poszli razem postrzegł że jet od niego wyszy i jego energia jest inna isz tutaj jak by nie pochłania się nie zmiejsza się. Był biały . Ubrany w ubranie białe uśmiechcięty troche .
Czuć od niego ciepło i dziwny znajomy zapach
Sięspotkaliśmy siękiedyś
Nie . przypominam . Postrzegł nasza istota że głos jest

24




znajomy.
wszysto stało się lekikie spostrzegł że prawa dłoń nabiera kolorów nisz lewa . Szedł szybszym krokiem. Ruch nie sprawiała mu tródności.
Jak ty to robisz ?
A co a jetem inną istotą a wogóle lubię pomagać posmótniał ale dusza nie posmótniała
Dlaczego posmótniałeś ?
Bo ja pomagam i lubię to
Wię w czym problem
Nie zawsze byłem biłoczłowiekiem .
Nie zawsze ???
Chce i pragę pomagać. Ale wspomnienie były i sią jak by żywe obecne bo byłem człowiekiem
Człowiekiem
Tak człowiekiem
A ty ?
ja. Co ja ?
Kim jesteś jakiej rasy ?
Nie wiem wiem że jakiś ktośm nie strorzył z prochu i uciekłem z tamtont przed tym i przed tym
aha rozumiem
I edrowałeś ?
Tak
Znalazłeś przyjacił ?
Nie znalazłem
Czy ty byłeś wobez ich żeczliwy dobry
Na począdku nie potem staram się
A człowiek ma jedno życie a nie szanują tego comają
Co oni mają czego my nioe ?
a jak myślisz ?
A jajco
Przestań
Są słabi grzeszni i śmiertelni to powiedziałte ostatnie .
Dlaczego śmieszy że są śmiertelni ?
Bo ja jestem nie śmiertelnu
Ale to smótne .
Dlaczego smótne
poniewarz karzde życie przemija a ty jesteś są i inni jak ja
ah to

25




dobrze ulrzyło mi. śmiertelni mają szczeście ża są Przerwał go straszliwy śmiech
mmówisz że mają lepiej nisz wieczni .
tak
jak tam urażasz
To oczym chcesz pogadać ?
O niczym
Oki
Wędruwka sięzaczeła czekawe co dla paqry nie znajomych co czycha za rogiem jakie nie bezpieczeństwo . Wszi w ruwnym krokiem ten z prawej zwalniał tempa a drógi przyspieszał bo nie bógł zadożyć tego pierwszego ędrówka była męcząca dla jednego a drógiego nie . Cisza mastała przes chwile . Zobaczyli jak niebo się otwiera aby ulżyć w cierpienu w tutaj i niżej . Ulgę poszuli wszysce. Ciepła nie upał uczucie błogości.
Jeszcze dużo musze zrobić
Że co mam dużo do zroboty przyjacielu
Jak chcesz morzesz tak mówić. Ale opowiedz co chcesz zrobić. Naprawić blłedy to nie przypadek że sięspotkaliśmy znajomy
Nie przypadek oczym ty mówisz ?
mam komóś pomóc
Komu nie tylko mu terz ale równiesz innym
Ale ty nie jesteś aniłem
Tak wiem tylko są pustechale więc pomagamy wzajemnie a prawdziwa ziemia inazej wygląda isz ta z dobyta niby
Niby ?
Oczym ty mówisz ?
Przecisz widziałem jak została zdobyta a światy na których wędruje to mają w gdzieś

26





Wcale nie gdy człowiek umiera oczy się otwierają. Tak bardzo jak nigdy dotont. i widzi wszystko co zrobił
A co za ży cia nie może zmienić swojego postępowania ? ?
Mogą muwimy pokazujemy imm że tak nie powini ale oni robią to co robią każdy człowiek jest grzeszny tylko on jeden jest dobry .Spojżał na niebo . Jego twarz była dobra . łagodna .uśmiechnoł się szeroko widział jego ine oblicze stawałsiębielszy .
Niech chwała i cześć na wieki panów panów bogów bogów królów królów władców władców proroków proroków
Tak wię nest jedyny z swoim rodzju z najniszych najwyszych
Tak ciało i duch
My sięskładamy wędrówkę zaczynamu na ziemi a kączymy gdzie chcemy
ja terz tak mogę
Nie. Mogłeś ale chcycili cię abyś zrozumiał swoje błędów
mam inne błędy nisz te ?
Tak
Wiesz coś o moich będach
Zabliżali siędo celu Ta drówka traała wiele lat tutaj Czekawe jak i indziej czas ? mijakł w tym “ Czasie “ Była to wielka bódowla brama jedna wieka stara brama
Ja tutaj zaczekam. Przyjacielu.
Oki porórzył barkami
I znalazł się gdzieś indziej w czarnym miejscu wytęrzał wzrok i spostrzegł że widzi mały domek na

27




przeciwko zrobił krok i żwiece się zapaliły się których ledwo było widać. Które prowadziły do domu. Było słychać jakieś rozmowy szmery i mlaskanie jak by ktoś coś jadł. Wiele tych było świec inne wielki i ne małe ine ogromne . ale się nie wypalały się.Było tudaj dość ciepła nie za zimno nie za goronco tak sam raz
Zapukał do drzwi
I wyszeł dzłowiek sam bochater był zdziwiony Że zobzczył człowieka tutaj ....
Co tak siedziwisz ? Wchoć do środka
Weszedł a tu taj było inaczej jakieś pierścienie jakasz kóla jakaś kóla i łószko i miejscze do modlitw jedno okno żwiatło z okna było
Więc jesteś myślałem że się nie się nie spotkamy przyjacielu
Tęskniłem za tobą
Jak to
Wiesz otym żę są morzliwe układy z nim

     Tak ty nioe miałeś wyboru bo się nie poprawiłej ja terz mogłem skączyć ale się opamiętałem mogłem zginoś śmiercią wieczną
Ahh tak bójcie się ty co mogą brać dusze i caiało
Raczej karzdy bierze odpowiedzialność dla siebie człowiek ma wolną wole ?
Co ma w? Nie słysze tego słowa ? Nie iwm
No właśnie. posmótniał człowiek
Powiec to jewszcze raz
Nie mogę spojszł na prawynadgrstek i

28




popatrzył w dal i wiedziął że to pora do zrobienia do działania
Gdzie idziesz
Choć zemną nie morzeża mi rozkawywać mi doknoł go i poszedł bez władnie nie czuł tego
Wyszeł i poszedł a on go lleko trzymał poszedł w bramę czarną . po przejściu byli tak gdzie powinni do nie udolnie pokonanych.
Pamiętasz co ty zrobiłeś
tak ? Tak pamiętam .
Więc mósisz ich pomóc aby znaleźli drogę na wieczny spoczynek
Postrzekł że to sią jak by cienie krzycż z ranami jak by walczą ze sobą i robiakrzybdę sobie i obok .
jak?
Powiec przepraszam i pomagaj sam nie chciałeś pomagać wię my tobie pomorzemy pomagac
Dobrze że nie jesteś narcyzmem który był zazdrosny i odszedł od niego
Okim mowa ?
A nie warzne
Więc zaczoł przepraszać i pouczać jak powini robić i zdjoł od nich co od nich nałorzył i postrzegli że są w pomiędzu czyscu ludzkim a tam obok piekło zobaczyli ine istoty .
Dziń dobry. Przewitał się człowiek który był inny i ubrany inaczej. Ten który przybył z nim.
Widzisz jakie to proste
Tak . Czuje się lrzej dla duszy . mmmm Czy oto jej chodzi
Nie wiem. Z uśmiecham to powiedział .
To co zrobiłeś to dobrze . Przemówił do

29




nich choćcie za mną . i odesz mam nadzieje że się kiedyś się spotkamy przyjacielu .
Ja równierz .
Przyby jeden z strarzniów ten sam który odebrał branzolete widzisz dobra robota . I go doknoł A on to widział za cios i krzyczał
Nie rób tak
Ja tylko cię doknełem żyjesz wciąż nie morzesz tu być odał brazolate .
poco tutaj przyszłem na walkę
Widziałeś wszystko czy będziesz nadal walczył
Nie wiele zrozumiałem
Co zrozumiałeś
Nie potrafię tego powiedzieć nie znam takich słów
Widzisz
Więc pomagaj naprag to co popsółeś , skrzywdziłeś.
Zrobie to co zdołam z mojej mocy
Jesteś kolejnym który wygraś z śmiercią jednym jest wielki prorok i inni. A ten prorok jest błętnie nazywanym że musiał zginąć za gdzechy i panem.
Jeden jest pan. pan panó bogó bogó
Tak
A dzićmi jest wszystko co nas otacza
aha
wię proszę wręczył mu brazolete i doknoł go i się pojawił na własnym pstwisku
zolbaczył obok starszego szrego człeka. A szopa nie była szopą tylko wielki lkim pałacem dla biednym bo widjał napis “ Warto pomagać “
I wile osób istot pomagało jak mogło wzajenie jak mogło

30






     
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

     

     

     Widział to i wiele więcej. Wkurzył sięruszył na nieznajoomego szaroczłeka.
Stuj. powiediał
Nie i udzeżył . leko
Łął . Czy czegoś sięnauczyłeś ?
Tak. Kim jesteś ?
To ja nie pamiętasz ? czrno człowiek
Aha dlaczego się zmieniłeś bo przyszedł domnie biało człowiek i powiedział - jeeden z moich braci widziałsię z twoim przyjacielem
Wpierw nie wiedziałem co chce
Opowiedziałże chce pomóc stoczyliśmy walkę raczej tylko uderzyłem poczułem jakieś dobro. Więc go nie atokowałem.
Powiedział jak mi pomorze
Jak tobie pomógł
Pomógł mi w taki sposób że wiele od nioego się nauczyłem i pare szkoleń skączyłem i szkół wkącu chura ale innych nisz do walki
powiedział że wardo pomagać wię nauczał mnie =o prorokach o mądrości znalazłem i nnych którzy ch ętni pomogą i zaczeliśmy pomagać
ale w samym pomaganiem nie da sięprzeżyć więc jak to zrobiłeś ?
dawałewm prace wpierw biednym nauczyłem się nauczania i jakiegoś zawodu Zawsze marzyłe żeby otworzyć jakąś szkołe więc jest pare zawodowych o

31




partęna pomaganiu myśli .
aha to interesujące i co dalej
i tak powoli się zwrataliśmy pierwszą szkółkę była sadawnictwo i przytułek dla biednych i mała restałracja i parę małych domków
Ale tutaj są zimne zimy więc jak ociebliście mieszkania
Zatrudniłem ognistoczłeka który ta osoba brała prenty z mieszkań i ogrzewał mieszkania w ten sposów
interesujące nie maga ale ognistoczłowieka
Podeszła jakaś starsza osoba
Pamiętasz mnie ?
nie zdziwił sięskąd by miał ją pamiętać ?
To ja siostra. skazując na szarego człowieka.
aha coś kojaże. Opowiec jak stałeś się szroczłowiekiem ?
Stałem się dzięki białoczłowiekowi. jest on pomagaczem nowicjósz miłosierdzia, dobroci, wybaczenia długo onim mówić
Gdzie jest teraz ?
odszedła poszedł by pomaga. opowiedział mówił że trzeba jeszcze durzo zrobić . Wiesz co miał na myśli ?
Nie nie wiem. A wiesz co ?
Co ?
Jajco? Ach jajco . nie mogłem się opszeć
Wieć co teraz ? Uśmiechał się. poklepał go po ramieniu ?
Nie wiem. posmótniał
A ja wiem. odpowiedziała sostrzyczka
co robimy ?
Idź do drzewo ludzi i inych
Dlaczego ?
Toczy się wojna.
Wojna ?
Tak
Kto z kim ?

32





Karzdy z karzdym
dlaczego
Otwarte są wrota te które zamknełeś. odpowiedział towarzysz
Nie ! N ie morze być kto to trobił
Nowa technologia
ahh oni towe nowinki. Przeciesz jak przeciesz tam jest dórza wilgoć ?
mają nową tech.. Coś ich przerwało jakiś wybój postrzegli że zbliża się coś wielkiego w ich stronę z mieczem i jego energia wzrazta i siła stał się poterzny z ałrorą i otoczenie zmieniało się na mechaniczne, cyfrowe elektryczne metalowe . powstawały nowe maszyny i tworzyli sią jak by nowe maszyny z podłoża
Poczekaj krzyknoł te który wrócił
Nic sięnie dzieje przyspieszyłkroku na nich
To jeden z nich .
Jeden z nich. Nie wiem czy dasz radę . ale uszkoć do lub zrób jakiś pakt z nimi to oni zaczeli walkę nawet z powietro ludzmi zajeli 6 namiotów.
Nikomó nie udało się tyle przedtem
Tak wiem
wiciognoł miecz z powietrza a orąż stała się cudna z otaczającą energią ujemną
i udeżył w niego. Ostrza sięzderzyły siła uderzenia spowodowała zniszczenie oto czenie się zmieniło się odpowiednio co do siły i rodzaju oręża i i istoty jaką on nosił
nowa energia powstała z tego i powstał żywioła prądu
O kórcze

33




?
Co się stało nie znajomy odpowiedział maszynoczłowiek
Dlaczego nie powiedziałeś że masz amulet życia ?
No mam
Ja mam amulet powstania i stwożenia i energi ujemnej. a ty masz dodatnią a trochę ujemną .
Mam obydea
Ale nie ujemna pochłaniania
no nie
ooo Spostrzegł na broni że nie ma jednej z rón
Witam was ?
Jestem żzywioł prądu. muszę od was odejść idę do mojego pana
To ja ?
Czy ja ?
Żaden z was .
A kto ?
Ten co stworzyłten amólet.
Aha. Idziesz do żemieśników goblinów,chochlików,skrzatów i hobitów.
No właśnie .
W tym problem
jaki problem ? powiedział żywiołak ?
Że ja tam wszystkich uwieziłem i pracują dla innego.
A gdzie uwiezili ich
nie powiem
Zginiesz ja zostane bo nie mam szukać. Zginoł pochcięty energią elektryczności i stał się poterzniejsze ech energi erektryczna zawsze wraca tam gdzie jest ujemna
tak
Chcesz stoczyć walkę
ioki ale się nie zabije . Bo się zmieniłem
Oki. Dzlaczego się zmieniłeś
Długo to opowiadać
mam czas powiedział to żywiołak prądu
wię byłem pracowałem kiedyś u zabójców wpierw jako czeladni wiesz zabijanie i kradziesz po u czelni
aha skąd miałeś kasę na

34




uczelnie ?
Kroś mi pomógł a ja zraniłem ich i wygonili mi moja mój skarb .
Skarb. jaki skarm ?
Nie warne. walczysz ?
Tak.
Gotowy ?
Ja jestem zawsze... nie kączył to powiedzieć a jósz upadł z bez siły - jak to zrobiłeś ?
Spostrzegł że zrobił pare róchów dłonią w dół . a jego oblicze stało się inne a otoczenie chłodniejsze i bez cząstek w którym nie przepływa prąd
UIziemienie i ine tego sprawy
aha
To wystarczy
tak
Więc oki . Wrócił do poprzedniej wersi. _ powiem mojemu przyjacielowi żeby tutaj zbódował pierścień róniczny z energią erwktryczną i stali miejsce
Stali
Tak stali abyś kiedyś stałbyś się żywiołakiem prondu z stali.
aha chciałbym pomagać
Oooo mój towarzysz terz zaczoł pomagać
To sóper
Choć krzyknoł na przyjaciela
Przyjaciel przyszedł - kto to ?
To ... Przerwał żywiołak
Jestem żywiołakiem. Podobno pomagasz istotom
Tak zgadza się staram jak mogę chcesz pomóc tak ?
żywiołak zrobił pare róchó przywrócił do życia żywiołaka ze stali ale powiedział do niego
ędziesz moim pomocnikiem ?
Tak dziękuje że przywruciłeś mnie do życia. Dziękuje
Skąt to potrafisz ?
Jestem z tej rudy to nie

35




zwykła energii nie tylko energia ujemno. pokazał znaki jakie są na ródzie napisane
ch tak zgadza się . Dziękuje że uwolniłeś mnie powiedziałto żywiołak stali
Mogę dzięki tobie sięzmienić a ty równiesz
W jaki sporó ? w taki ż będzie tutaj piersieńruniczny wraz z stalą . Morzesz stać się stalo żywiołakiem z pomocą prądu
Ale
cicho
oki pasuje
Dziękuje
Ale szefie skąd znajdziemy tyle rudy ?
a lile trzeba parę ton
ile gokłatnie
Wpierw wystarczy 5 tyś na taki obszar jaki obecnie
ale wokolo
wokoło
ja liczyłem mniej
dokupiłem miejsca ziemi
że co ile ja mam
nie warzne ile ma się aile się da panie
tak wiem łał mam więcej
słuchaj swego towarzysza mądrego
aha
jak ja livczyłem to wystarczło 1000 sztuk karzdy jedna ruda na każdy krok . łał dzięki
5 razy wuięcej obszaru
Tak ale wciąż dużo do zrobienia jest.
No właśnie. Co zrobisz ? Co zrobisz ?
Idę ustalić pokuj międy planetami i ziemiami i galektykami. to powiedział
Wystarczy tutaj a nie gdzie indziej
Poco się ogarniczać przyjacielu No właśnie
Ty i ty zostajecie i pilnujecie żeby nik titaj nic nie zniszczył. jósz teraz morzecie robić okążenia

36




szyściś z rórznych galązi i drók any było dobrze . Choćdzie nad górami
gór nie mamy
uf to dobrze tylko nizine jest prosta i okolice jest gładko
ale trzewa i kamienie są
śą
Wię ctrzeba je wyczy ścić ale w jaki stopniu chcesz rozbudować ten pierścień ?
To maxa tak amy była jak róra z drodkó otworem
to będxe dużo kosztował i inych żeczy potrzebnych nie lepiej zrobić drogękamieną wokolo ?
racja bardzo mnie poniosło
a morze metalową ? żywiołak sięzapytał
oki morze byś maszm ieć go na oku do tego silniejszego powiedziałz żywiołów
Tak jest odpowiedziałten
Wienc, dzie jest ta róda ?
a tutaj wyjoł coś i otworzyłi zamknoł - teraz jest pusta. powiedział
oki do roboty poszli żywiołaki o taczać - ja zabezpiecze powiedział człowiek
oki. a ja pujdędo królestwA się dowiedzieć o co poszło
Do którego się obejrzał w jego stronę ale go jósz nie było
Gdzie indziej
witam was przemówił do właścicieli.
-Witam. powiedział to osoba która siedziała na fotelu _ co cię do nas wprowadza na do nas ?
-Chce wiedzieć dlaczego zatokowaliście moje miejsce
Gdzie
pokazał na mapie. - tutaj
Aha. myślałem że tam nie mieszka .

37




Kim ty jesteś ?
Ja wiem panie . odpowiedział jeden z żołnierzy
Zamilcz i go usunoł . nie mówi się gdy inni mówi
dlaczego to zrobiłeś
ponieważ nie lubie jak ktoś mi przerywa
Ehhh
????
wienc co robiczie ? Dlaczego jet wojna z każdym z karzdym ?
przepraszam
prosze magu
bo ktoś otworzył bramę i wyszło z nich lu prawie szystko ? Pytasz mnie
Tak ty byłeś z pośród nas
tsk ? popatrzył na niego z nim byłem pokazał na zabitego
to tylko stary liścioczłek
tak
ale nim nie zawsze był
a kim był
Był mieszńce człekiem . zakochany w przerwał mag
w liśco człowieku kobiecie księżnice .
dzięki panu mamy wojnę w stolicy walcż nasi żołnierze z mieszkańcami z innnymi mieszkańcami
my jesteśmy stalo człekami z klanu magów z szkoły stali
A oni są najlepszsm wojskiem jakim posiadamy tutaj
aus
aha zrobil pare róchów a ciało znikneło dlaczego to zrobiłeś ?
Bo chce abyście przegrali
są demono ludzie
Że co ?
Tak ta stara rasa jest ?
Ktoś zwas gadał z nimi ?
Nie bo to demony
wieć ja pogadam pa
Czekaj zginiemy
wróce z uśmiechnoł sioę
pomorzesz nam
tak po mojemy albo wcale
oki ja się zgadzam
a ja odpowiedział ten co był

38




na fotelu
nie nie masz wyboru więc pa. Chyba macie gości i znikł
Bo ktoś pókał i wszzyscy zgineli a czy tak było naprawdę to się okaże kiedyś :)
Pojawił się przy bramie i krzyknoł
Kto mnie budzi i spojrzał kto przybył i sięucieszył
Witaj bracie
Witaj lawo człeku gdzie jest twój pan ?
Zabity
Po otwarciu ktoś był poteżniejszy że zabił siebie i pana
I niema śladów ?
A co ?
Chciałbym pomóc
Nie szukałem wiele mnie nuczyłeś pamietasz jak walczyliśmy z czarnym wulkanem
Tak pamięyam było super A pamietasz jego brata syna
Tak i pamietam jak zginoł byłem jeszcze młody
Tak ja równiesz i
Próbowałem go zkrzesić i się cofnoć ale on żyje tan wróg
Tak ciemnamateriaczłek istnieje ale krwari a z jego ran są planety
Tródno powiedzieć ży był to człowiek napewnoo jet jaką ... nie warzne . dziwnie ?
Co ?
Nic nie mówmy o nim
oki . przed tym zdziesiątkował wojstka inych zrobił kogiel mogiel
kto ma władze teraz
ośmiu synów karzdy z jeden odłamek grzechu
Kardzy tem odłamek staje się całością
tak
Ale i tak by nie dali rady bo miejsce walki stało się środkiem ale nikt nie wchodzi
jak wygląda ten środek
jak czarna

39




dzóra ale nic nie pochłania tylko morze sama siemie w sobie
Więc to od niego tnie
to inny się dowiedziałem od wszech wiedzacej istoty
ale nie od tej istoty ?
nie
Dlaczego walczą synowie ?
Poniewarz chcą się zemścić nad ojcem
a matka oki żyje żyje ziemia ?
To nie tak
nie ???
Niewarzne
A kardzy syn ma całość więc kardzy ma całą armie tak jak ojciec 7 razy krotna większa wojsko piekła
Pchi ja walczyłem z kimś wiekszym sisilniejszym
tak wiem . Morze gdybyś przyszedł to byś pomógł
więc jestem na razie
i przyszedł spowrotem
jósz zrobione nie mogłem wejść nie bendą walczyć pokazałem że mają dużo do roboty ?
Dlaczego mają do roboty
ziemia ostyga
ahaś
właśnie
jak to zrobiłeś jesteś poterzny
tak
W tym czasie co go nie było co zrobił
Witam zwłołaś siedmu władców a
ahha kojaże cię
jósz śa
Macie zaprzestać walki
Dlaczego odpowiedział najstarszy
Bo ostygnie ziemia i ktoś przyjdzie ?
Kto
Poterzniejszy od demnie.
ha my damy rade.
Czyż napewno
tak
spróbójcie
Rószyli razem do niego
A macie spokuj i wszystko jak by ostygło
Wszystko jak by ostygło wszystkp zamarzło

     Oki jesteś lepszy odpowiedział ich

40




pośrodku
z braci
to co będzie ?
Wracajcie wszyscy to powiedzieli i wrócili wszystkie wojstko
Ktoś jeścze walczy ?
Tak
Tko powrócił ten kóry bawił się diamentem róą śmierci
Ach on
Tak i złym bratem kakuną
ah będzie ciekawie i ktoś jeszcze
i ludzie z elfami z orkami i z elfami i z krasnuladami i z trolami i z ogrami i wiele istot a no tak ngomopolis zostało zniszczone
ale przeciesz mają ich metalo ludziue tak ale potem. Przyszła trópia głowa i ciemny i zniszczyli ich
Kto jest z nimi ?
Wszystkie Szkielety.
No ba
Paru liszy ii wampirów golemów
a co w wodzie ? A co pod ziemią
Pod ziemią oki .
Będzie oki ?
Tak. Tylko w wodzie coś się dzieje ?>
Co się dzieje
nie wiemy.

     oki po pa
Zrobił parę róchów i dłonią i jakby czas ie zatrzymał .
wrócił spowrotem przed bramą do piekieł

     Idę do królestw syren i zrobił pade róchów i znowu znikł
W królestwie syren co się dzieje
Nic się nie dzieje
Dlaczego karzdy jest pijany
Bo jest pokuj na wszystkich wodach powiedziała to syrena za niby oknem
tak powiedział starszy mag
łał ale wszystko jest piękne i cudne
Dlaczego tak jest
poniewarz zniszczyli karzdą fabrykę

41




marzyn i innych. tych które wylewałe jakieś toksyny w wodzie. Wylewały
Ale ładnie yglądasz
Dzięki powiedziała ryboczłowiek
A są wladcy nie
jest demokracja.
aha interesuj ace
Podeszła siękna wodo człek kobieta
Masz ochotę
nie mogę
więc tutaj tylko oki
Wiem gdzie jest blada głowa
Gdzie
Ta tak pokazam na tafle wode. Przed tym powie tym powiedział jakieś słowa aby pojawiło się
Czy to jest portal, Zapytał się
tak
To podł z rozpendem
To pa powiedział mag
Po drógiej stronie tafli
Witaj . Przyjacielu . Powiedział to bochater
Kto to powiedział a ty co chcesz pozabijać istoty
Nie
Niee ?
nie będę więcej dla ciebie zabijał
ah tak
tak
wiem gdzie twoja jest żona
Że co ?Nie żóna tylko dziewczyna
ahc tak . To wiem gdzie jest
Gdzie ?
A nie powiem
dlaczego nie ?
najpierw walczmy . Cjhe sięzmieżyć jaki jesteś poterzny od naszego ostatniego spotkania
Kiedy był onasze ostatnie spotkanie ?
na wielkiej wojnie byłeś tki młody i pokonałeś mnie tak szybko.
Jaki sposób
Stworzył mnie szalony...
Tak walczyłem i zrobiłem jakiś wybóch
wybóch ja w czsie jakiegoś wybuchu uciekłem
tyak ? nie mówiłes mi . A tak mnie wtedy

42




zniszczyłeś.
Sorry. Nie mórze cię zabijać
Nie. i tak nie mam pewnie szans z tobą
To dlaczego to robisz ?
Bo taka moja natura
A morze tak tobie się wydaje szkieletosie
Dlaczego. z kąd znasz mój przydomek
plądrowałeś obszar gór tam gdzie mnie zaodoptowali
ah pamiętam z Carem liszy pracowałem i z inym carem przejełem tą władze od nich
Odebrałeś
nie dostałem po spadku bo byłem ich najwierniejszym przywódcą. nie będę mówił o mnie.Pewnie szukasz czarną kakunę jest tam pokazał na zniesienie ?
Dlaczego jesteś przy jezioże ?
Bo tutaj ztałem się szkielotosem
To nie byłeś nim zawsze ?
Nie
Przyszedł czarna kakuna witaj przyjacielu ale się cieże że się donas się przyłączyłeś gdzie są twoje wilki ?
W bezpiecznym miejscu ?
Co nie przyłączysz się donas ? Dlaczego ? Dobrze się czujesz
Tak ale się zmieniłem
Zmienił słyszysz go
tak i jest silniejszy od nas dwóch
Co ty mówiesz
Zrobił pare róchów i stał się poterzniejszy od niego energia zwrosła. Dy przybybył napastnik to bo uderzy nagle się schylał jęka z bulu a to bardzo szybko się działo
jak to morzliwe na wet ko nie dotknełem
Ale on ciebie chce abyśmy

43




zaprestali walki
szefie wojsko z ognia się wycowało się
że co ?
Wszystkie
Tak
Jak to ?
Ja byłem u nich i się z nimi pogadałem
że co ?
I z pod wodą ?
Jak tam ?
Oki
Zobaczyłeś parę królewska
nie
aha
co
niektóre stworzenia zmieniają kształt i kolor w wodzie terz są takie istoty
było oki
wiem zawsze jest oki
Ktoś jesće walczy
tak
Ludzie orkowie i inne
Zapomniałem onich
Chwileczke
nie uda sie ich wszystkich pogodzić
Dlaczego
Bo nie ma gnomów i innych
aha
czy da się bez
tak
jak ?
Byś musiał wólkana obódzić aby uwolnił gnomów uwiezoinych
Dlaczego są uwiezeni
poniewarz kiedyś ta cała planeta była z gnowł i inych tego pokroju istot
aha
od nich wyszli żyłołaki prondu i inne inne sie prxzecistawili się strórcom a ile sie przyłączyli och dobre czsy czara kakuna powiedziała
Byłeś wtedy tak i jak było
Super walczyłem z kakunom wtedy tutaj nie przypleli
twój pradziad powiedział do szkielotosa
tak wiem
łał była pewnie wielką szychą
Nie był nie wolnikiem
Tak był innej skóry
To nic nie zmienia
Dla ludzi wiele znaczy powiedział szkieletos
Właśnie
kiedy indziej o tym pogadamy. Rozkazuje wam abyście wycofali

44




swoje wojska
Oki jedno myśnie powiedzieli
Szefie wyco fać się ? mamy ? jeden z szkieletów
Tak szkieloto odpowiedział
Przecisz to nie był dowódca umnie wszyscy są równi i karzdy morze się przyłączyć
idę do jaskini miedzy loboratorium szalonego i czarnym wólkanem a między dwoma cmentarzami a
A ja wracam do ojca
Masz ojca
tak
kto
Czarny wólkan
acha a dzie biały wólkan
obok czarnego to ide z toba
oki jak chcesz

     a gdzie teraz jesteśmy obok pałacu cara liszów jest pusty i zamknięty
tak
łał
Zobaczył jaki przeogromny pałac jest on z wieloma wierzami i zwieloma pałacykami
To jest osiedla pałaców
nie bo wszysto jest połączone ze sobą w podziemnych korytarzach i bibliotekach i i nych ... nie wiem co tam ma
dobrze że nie żyje
żyje w świecie nie umarłycm
ale
przerwał mu szkielotos w innym
aha
to idziemy
i poszli tędy choć zemą ja cie oprowadzę
Wszyscy domnie i przyszli i pojawił się portal idcie tam do naszego rólestwa
tak jest
Wędrówka była mosolna. Męczca idługa
Dlaczego nie idziemy przez góry to teren przez lodo ludzi
Ja nie mogę
dlaczego
Mam taki układ ja i szkielotos
jaki
że nie morzemy iść tam

45





aha
Więc poszli szli przez jąki po bitwie
Wstańcie i wstali rani z walki wojny z tych rejonów co obecnie sa
Jak ?
Nie tylko potrafię niszczyć.
Ja tylko niszczyć
Nauczysz mnie
oki ale pod jednym warunkiem. że będziesz pracowac dla mnie ? I pomagać ?
Nie
Albo cięzniszcze
To szantarz
Nie bróbó mnie wykiwać
A co ty mi zrobisz smarkaczu
A to. Pokazał to morze znim zrobic dotykając czoła
A ha
Oki. Jestem twój tylko nic nie mów szkielowowi
Ja tutaj sestem byłem nie widzialny
O to jósz morzesz powiedzieć
Zgodził zostać moim pracownikiem
Tak wiem
Serrio
A ty chcesz zwrócił si do szkiellotosa
Tak
i pomagac
tak
Naucz nas bo my nie potrafimy pomagać powiedział to w imieniu czrnej kakuny
oki więc chwycił ich
poczekaj jak byś mógł to wylecz wszystkich i uzdrów
Wszystkich ?
Tak wszystkich
Zobacze co da sięzrobić
Dupnoł dogą i stała sie kolumna wysoka wskoczył na nią
latać nie umie ?
Chyba tak. odpowiedział szkielotos
Zobaczmy jak wygląda i co zrobi
oki i polecieli
Zobaczyli jak on medytuje odycha i odaje energie i zwiększa w ten wsposób w dawanie więcej włosy jego zajaśniały stały się białe i ciało stało się

46




bielsze
wstał i powiedział powródcie do świata żywych ja daje mam swego ducha część która staje się całością u was .
Zuważyli jak przywracają do żywych część ziebia równierz odżyła zaczoł padać deszcz aby odbyć krew rawową
usłeszyli to wszystko nawet z daleka
Chyba się udało. Co teraz ? zapytał się ich ?
idziemy do białego wólkanu
aha
Chcemy sięnauczyć pomagać
oki
Ale macie zaprzestać
oki mamy dość niszczenia razem to powiedzieli.
więc naucze was będziecie od teraz pracować dla mnie oki
tak
musze mieć jakiś zwieżaka nie
a miałeś
nie
a ja miałem
ja równiesz
jakiego miałeś
wielkiego psa
chyba przed doknięciem
tak ale terza jest inny szkielotowy stworzyłem
gdzie jest ten wulkan miały między czarnym a plażą
a poza tym
są góry lodo człeki są tutaj górą
tutaj
tojest inny kontynent
A ja nie miałem zwieżaka rozkaże swoim ślużącym aby stworzyli mi pare
to idziemy iec ich chwycił i się przenięśli siępojawili się przed górą białą
poczekajcie
co
Coś sięstało.
Morzemy rószać powiedział to nasz bochater
poszni na platwormę
zobaczyli wielką przeogromną górę dosiągająca

47




sztytami nieba.
pochwili otworzyli sięoczy wypełnione lawą i paszcza wypełniona ogniem i lawą
Kto śmie bódzić mnie ze snó
my odpowiedział czarny kakuna
ty tutaj . Straże powiedziała góra
Z nikąd pojawili się ogieć wszystkie morzliwe stworzenia z ognia i z lawy i z kamienia
chwileczkę
Ktoś ty ?
Jestem ich szefem obecnie . Kiedyś nie byłem. chcą sięzmienić obaj.
aha . stop . i się zatrzymali strażnicy wracać . pośpiesznie wrócili .
Uff powiedział ciemny kakuna
Poco przyszliście ?
Po chorąży goblinów ?
A poto wam ?
aby przywrócić do życia goblinopolis
a co została zniszczona. przez nich pokazując na nie żyjącego i na niby golema .
A ty nowy ktoś za jeden
jestem przybyszem który pomaga
A jakby cię z kądś widział, znam .
To nie morzliwe bo pierwszy raz sięspotykamy
morzliwe a morze nie
jak to ?
Bo nie zawsze byłem wólkanem
nie a czym
istotą iną
dlaczego jesteś białym górą
poniewarz ja i czrny jednym jesteśmy razem byliśmy kiedyś potem osobno.... bym długo opowiadał
wię ić poto
idę
gdzie idę
do ust
nie ić . Zaprować tam czarny Kakuna . tylko nie chwoć. jasne ?
Tak jest i poszedł . choć

48




zemną powiedział do bochatera.
oto jest śiątymoia wejć do niej
w środku znalazł ognika który ówniesz powiedział - choć za mną
poszędł krętymi ścieszkami co za obrazy i komnaty
Są pełne skarbów tej kontynentu
aha
wejć do lawy nie byj sięroztąpią się
i wesz się stało tak jak powiedział
weś to
znalazł to czego szukał ,
wpierw nie mógł
więc pora na parę róchów i słów i wzioł
Witam

     to
Wyszegł z świątyni która była tak naprawdę domem. Czekawe czim ?
Szybko to zrobiłeś. Brawo ty.
Dzięki
to idziemy
tak
wrócili do obszaró z kgami tam gdzie przebudzili górę .
jestem co teraz . mósimy ją położyćprzy tronie goblinóe chochlików podobnych takich istot
aha. więc rószajmy.
tak pogadałem z górą
i co
tęskni za synem
ja terz tęsknię ale on nieche wrócić
wróć domnie gdy skączysz to będzie coś nowego zaproszę i cię do siebie
że to ??? zdziwił się czarny kakuna
tak zaproszego che go zobacze. wiesz dlaczego nie chce przyjść do mnie do nas ?
Nie wiem aahh pamiętam chce odpoczac i nie jest taki silny jak mógłby chcieć zapomniałem
ah rószajcie dobranoc
dobranoc wójku
to idziemy dokneli jego

49




ramienia i pojawili się w doszczetnym zniszczonym pomieszczeniu
co teraz ?
widziś na środku otwór na chorąży
tak musisz to wsadzić tak i się stanie to całością
jak to
wszystko co będzie siągali te sześć czy więcej razy będzie pomagać wszystkie zwierzęta i rośliny i przyrody
dlaczego ?
bo będzie bali że stracą życie że ktoś ich jest styłu a jak pomagają to tego niema
wsadził a komnata się rozjaśniała
przybiegł szybko goblin
potem chochlik
potem skrzat
potem hobit
potem niziołek
potem krasnolód
Potem przyszetł stworze przedstawiło się
jestem mieszńcem tych wszystkich ras rasa moja jest nisza rasa stworzeń mieszanka

     a jelepiej minirasa
sam nie wiem mam sześć ojców i jedną matkę

50




Wyrazy: Znaki: