Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 22
Dzisiaj w pracowni: 0
Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Richard, on chce mnie zabićikonka kopiowania

Autor: Tomasz Schinesghe twarz męska

grafika opisu

rozwiń




W jednej ze scen filmu "Ścigany" na sali sądowej odtwarzane jest nagranie ostatnich słów żony oskarżonego. Już w agonii zadzwoniła na policję. Przy trwającym połączeniu, konając, użyła zwrotów: "Richard, on tu jest" i "Richard, on chce mnie zabić".
Oczywiście jako widz wiemy, że mówiła do męża, Richarda, że w mieszkaniu jest morderca. "Richard, on chce mnie zabić". Tymczasem sąd uznał, że właśnie poinformowała policję, że jej mąż, Richard, chce ją zabić. I facet dostał wyrok. Co było dalej wiemy, bo oglądaliśmy to setki razy.
Zaintrygowała mnie ta scena, a zwłaszcza jej językowy wymiar. Jak bardzo różnie rozumiemy i odbieramy to co widzimy lub słyszymy. jak bardzo silne są w tym nasze przekonania, sugestie, podejrzenia. Temat rzeka.
Prokurator chce zamknąć mordercę, policja też. więc słyszą "po swojemu". My, jako "wtajemniczeni" widzowie, widzimy, że to kompletna pomyłka. Oburza nas ów inny odbiór nagrania, a to dodaje smaczku widowisku.
To tylko film, ale na co dzień wciąż takie sytuacje się zdarzają. Nie dość, że sami nie zawsze wiemy co mówimy, to

1




jeszcze u innych niekiedy słyszymy to czego oni wcale nie powiedzieli. Czyli co ? Słuchać, a słyszeć to niekoniecznie to samo.

2




Wyrazy: Znaki: