Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 40
Dzisiaj w pracowni: 0
Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Historyjka 5ikonka kopiowania

Autor: Tori twarz żeńska

grafika opisu

rozwiń




Zbliżał się koniec wakacji. Większość uczniów ze smutkiem oswajała się z myślą o powrocie do szkoły. Każdy z nich chętnie przedłużyłby czas beztroskiej zabawy. Niestety jednak było to niemożliwe.
Chłopak leżał na łóżku, a jego uszach rozlegała się muzyka. Gwiazdy już dawno zawitały na niebie i bliżej im już było do zgaśnięcia. Z jakiejś jednak przyczyny sen nie przychodził, oczy się nie kleiły, a umysł zalewała fala myśli. Dźwięki były już niesłyszalne, zagłuszane szumem wszelkich rozterek, pomysłów i wspomnień. Zapomniana melodia wyłoniła się z tłumu i natarczywie powtarzała się. W końcu chłopak otworzył oczy i zatrzymał muzykę, by zanucić. Znał bardzo dobrze to brzmienie. Tylko skąd?
Na czole pojawiła się głęboka zmarszczka, a głos lekko zafałszował. Żadna nazwa nie pojawiała się w umyśle ani słowa żadnej z piosenek. Coś tylko podpowiadało, że melodia była ważna, ale dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie chłopak nie mógł znaleźć.
Po kilku dłuższych chwilach usłyszał kliknięcie klamki i od razu spojrzał na drzwi. W nich pojawiła się uśmiechnięta staruszka.
- A ty znowu nie możesz spać?

1




- Jej blada cera odcinała się znacząco od otoczenia. Przydreptała do łóżka i usiadła na nim. - Widzę jednak, że pamiętasz moją kołysankę. - Dopiero wtedy chłopak sobie przypomniał. Jego babcia przecież zawsze ją nuciła, żeby było mu łatwiej zasnąć.
- Pamiętam. - Chłopak uśmiechnął się. Już chwilę później razem nucili melodię. Zen otulił go nim ostatnie nuty melodii przebrzmiały.
Gdy się obudził nadal nie był zbyt wypoczęty i ciemne cienie pod jego oczami nie zniknęły, ale czuł się dużo lepiej. W kuchni krzątała się jego mama.
- O wstałeś? Znowu nie mogłeś spać?
- Tak ale babcia mi pomogła. Tak jak zawsze. - Chłopak złapał za kanapkę leżącą na blacie i zniknął. Trzaśnięcie drzwiami zwiastowało, że opuścił dom.
- Ale przecież twoja babcia nie żyje...

2




Wyrazy: Znaki: