Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 39
Dzisiaj w pracowni: 1
Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Niesamowity Alchemik - cz. 1 - Młody Alchemikikonka kopiowania

Autor: Bartishio twarz męska

grafika opisu

rozwiń




Chciał być "tylko" alchemikiem. Tworzyć miksturę czy leki. Może odkryć też coś nie zwykłego np. nieśmiertelność. Jednak najpierw Victor Kane - wysoki ale chudy i nie zbyt silny chłopak z rozwichrzonymi, blond włosami oraz ciemno brązowymi oczami - musiał zdobyć doświadczenie. Z tego powodu po skończeniu 16 lat przyszedł do alchemicznego Mistrza tutejszej wioski w której wychował się i mieszkał od urodzenia.

     Na początku, Mistrz Julian de Vries, nie lubił go za bardzo. Dziwił się, że taki młody chłopak chcę zostać alchemikiem, przecież większość osób w jego wieku stara się zostać wojownikiem czy łowcą. Powtarzał mu także, że alchemiką zajmują się ludzie starzy oraz tacy którzy nie mogą brać udziału w wojnach. Victor był jednak uparty i nie zmienił celu.

     Mistrz był dość ekscentryczny. Nie miał praktycznie włosów oraz ubierał się jak w podarte ubrania pomimo że nie był biedny i miał pieniądze. Ciągle chodził zamyślony. Wyglądał na jakieś 80 lat ale mógł mieć znacznie więcej z powodu mikstur odmładzajacych oraz zatrzymujacych czasowo starzenie. Nie mówił za dużo o sobie. Jedyne co Victor

1




wiedział o jego przeszłości jest to, że mieszkał w wielu miejscach na świecie oraz dużo podróżował.

     Victor miał do dyspozycji swoją sypialnie oraz mały gabinet z podstawowym sprzętem alchemicznym. Uczył się u pana de Vriesa ok. 2 lat. Zdobył ogromną wiedzę dzięki zapałowi do nauki. Był bardzo bystry, mądry i pojętny. Ale niestety szybko się złościł i wpadał w wściekłość przez co często kłócił się nawet gdy nie chciał nikogo obrazić. Rodzice Victora Kane mieszkali dość blisko pana de Vriesa więc często ich odwiedzał. Miał kiedyś przyjaciela ale wyjechał on z wioski kilka lat temu. Od tamtej pory nie ma zbytnio kolegów i często się nudzi w wolnych chwilach od nauki. Do jego najważniejszych mikstur jakich umiał przyrządzić należały: mikstura antybólowa, mikstura pomniejszająca ludzi i zwierzęta (niestety maks. 3 razy) oraz mikstura usmiercacjąca. Tej ostatniej nauczył się potajemnie aby móc kiedyś uratować sobię nią życie gdyby doszło do niebezpiecznej sytuacji. Udało mu się jednak wykraść tylko recepturę na najsłabszą dawkę ponieważ mocniejsze były ukryte znacznie lepiej. Ta uśmierca po 10

2




minutach.

     Pewnej nocy Victora obudził w nocy dziwny dźwięk. Kiedy się przebudził usłyszał krzyki, huk i ryki. Noce w wiosce zazwyczaj były spokojne więc te dźwięki bardo go zdziwiły. Szybko się ubrał i podszedł do okna. Widok który zobaczył za oknem zszokował go. Na drugim końcu wioski wszystko się paliło. Ludzie uciekali z domów i krzyczeli. Zobaczył też rodzinny dom. Cały płonął. Rodziców nie widział. Przerażony pobiegł szukać Mistrza. Nie było go ani w jego sypialni ani w ogromnym laboratorium. Znalazł go dopiero w piwnicy. Pił dziwne mikstury. Gdy go zobaczył powiedział zasmucony:

     - Uciekaj stąd jak najdalej. Oni przyszli po mnie. Nie próbuj nikogo ratować. Ja sobię poradzę. Może - dodał. - Twoich rodziców porwali już kilka dni temu. Są w niewoli ale przeżyją.

     Na usta Viktorowi cisnęło się mnóstwo pytań.

     - Gdzie uciekać? - zapytał. - Dlaczego po pana? O co chodzi? Jak...

     - To nie czas na pogawędki - przerwał mu Mistrz - trzymaj - podał mu małą, skórzaną torbę - masz tam kilka mikstur oraz zaczarowany prowiant na 2 tygodnie. Masz też ten pas - podał mu pas rycerski - jest tam kilka noży do rzucania,

3




sztylet, lekki krótki miecz oraz fiołka z bardzo łatwo pełnym płynem. Uciekaj tylnym wyjściem.

     Mistrz wybiegł z piwnicy i krzyknął:

     - Do boju!

     Zszokowany tym wszystkim Victor stał przez chwilę w miejscu i także wybiegł z piwnicy.

     

     Proszę o komentowanie mojego tekstu.

4




Wyrazy: Znaki: